Polemiki o energetyce bywają potrzebne. Warunkiem ich sensowności jest jednak dyscyplina: nie mylić tego, co chcielibyśmy zobaczyć, z tym, co mówią fizyka, inżynieria i geopolityczna rzeczywistość. Odpowiadam na tekst prof. Ludwika Pieńkowskiego nie po to, by wygrać akademicki spór. Odpowiadam dlatego, że stawką jest coś poważniejszego niż jeden projekt badawczy — jest nią pytanie o to, czy Polska potrafi myśleć o energetyce, przemyśle i bezpieczeństwie państwa z należytą powagą i konsekwencją.
Skopiuj adres i wklej go w swoim WordPressie, aby osadzić
Skopiuj i wklej kod na swoją witrynę, aby osadzić element