Dariusz P.PŁOCHOCKI: Rosja. Dyktat braku wyboru?

Dziś można było zająć Krym, wkroczyć na teren wschodniej Ukrainy, spacyfikować Czeczenów, ale każde z tych działań było rozpaczliwym krzykiem: „Zacznijcie nas doceniać, zobaczcie w nas imperium” (chociaż w działaniu XIX-wieczne), była to prowizorka, a nie długofalowa polityka.