Jan ŚLIWA: Niebezpieczne flirty z Chinami

Państwo chińskie może być – słychać coraz częściej – wzorem dla Zjednoczonej Europy. Wymiana doświadczeń może być bardzo owocna, Chińczycy mają praktykę w zarządzaniu danymi setek milionów ludzi, mogą dla Europy rozbudować farmę serwerów. W ten sposób eurokraci mogą się zabezpieczyć przed humorami plebsu i spać spokojnie. Problem w tym, że w Chinach się periodycznie skorumpowanych urzędników rozstrzeliwuje.