Michał KŁOSOWSKI: Kwestia Iranu jest w istocie kwestią Chin

Każdy dolar wydany przez Stany Zjednoczone na obronę szlaków żeglugowych na Morzu Czerwonym to dolar mniej na budowę okrętów podwodnych, rozwój baz na Pacyfiku czy przygotowania na ewentualny konflikt wokół Tajwanu. Każda grupa lotniskowcowa wysłana do Zatoki Adeńskiej to jedna mniej na zachodnim Pacyfiku. Irańskie milicje działają więc jak mechanizm strategicznego wyczerpywania Stanów Zjednoczonych. Koszty ponosi Waszyngton, a korzyści strategiczne gromadzi Pekin.