Blue Origin po 25 latach otwiera się na zewnętrznych inwestorów

Firma kosmiczna Jeffa Bezosa po raz pierwszy w historii sięga po kapitał zewnętrzny, celując w wycenę 130 miliardów dolarów.
.Przez ćwierć wieku Blue Origin było prywatnym projektem jednego człowieka. Jeff Bezos finansował firmę z własnej kieszeni, sprzedając akcje Amazona pakiet po pakiecie, nie dopuszczając nikogo do współwłasności. Teraz kosmiczny wyścig zmienił reguły na tyle, że nawet jeden z najbogatszych ludzi świata postanowił podzielić się ryzykiem. Według doniesień NYT DealBook i Reutersa firma zbiera 10 miliardów dolarów w rundzie, którą poprowadzi fundusz Coatue Management z inwestycją 4 miliardów. Sam Bezos dołoży kolejne 2 miliardy.
Gorączka po debiucie SpaceX
.Runda nie bierze się znikąd. W czerwcu 2026 roku SpaceX przeprowadziło największe IPO w historii, zbierając blisko 86 miliardów dolarów (wg Reutersa, z opcją dodatkowego przydziału) przy wycenie ok. 1,77 biliona. Debiut Elona Muska uruchomił falę entuzjazmu inwestorów wobec sektora kosmicznego, a Blue Origin chce również skoszystać na tej fali. Wycena 130 miliardów dolarów przed rundą to wielokrotność tego, co firma mogłaby uzasadnić samymi kontraktami rządowymi, lecz rynek wycenia dziś obietnicę, nie przychody.
Obietnica jest ambitna. Blue Origin prowadzi Project Sunrise, program budowy konstelacji nawet 51 600 satelitów zaprojektowanych jako orbitalne centra danych. Pomysł przeniesienia mocy obliczeniowej w kosmos brzmi jak science fiction. Sceptycy, w tym analitycy Gartnera, oceniają, że komercyjna skala takiej infrastruktury to perspektywa następnej dekady, nie najbliższych kwartałów.
Rakieta, która jeszcze nie lata
.Pieniądze będą potrzebne. 28 maja 2026 roku rakieta New Glenn, flagowy pojazd nośny Blue Origin i jeden z najpotężniejszych na świecie, eksplodowała podczas testu statycznego na przylądku Canaveral. Firma nie ustaliła jeszcze przyczyny awarii, a wyrzutnia wymaga odbudowy. Mimo to Blue Origin deklaruje, że wznowi loty jeszcze w tym roku. Priorytetem pozostaje obsługa misji Artemis dla NASA i startów dla US Space Force.
Różnica między Blue Origin a SpaceX jest wciąż ogromna. SpaceX generuje miliardy z usługi Starlink i prowadzi dziesiątki startów rocznie. Blue Origin nie ma porównywalnego źródła przychodu, a kadencja lotów pozostaje skromna. Runda 10 miliardów dolarów ma ten dystans skrócić.
Co stawka mówi o rynku
.Decyzja Bezosa jest sygnałem szerszym niż losy jednej firmy. Kapitał płynący do sektora kosmicznego osiągnął w pierwszym półroczu 2026 roku rekordowy poziom (wg Seraphim Space i Space Capital, sam Q1 pobił historyczne rekordy kwartalne). Inwestorzy zakładają, że infrastruktura orbitalna stanie się przedłużeniem infrastruktury cyfrowej i że satelitarna łączność oraz obliczenia w kosmosie będą kolejnym polem rywalizacji wielkich graczy technologicznych. Wycena 130 miliardów dolarów dla firmy, której rakieta niedawno eksplodowała, pokazuje, jak duża jest wiara rynku w sam kierunek.
Najrozsądniejsza postawa nie polega ani na fascynacji kosmicznym wyścigiem miliarderów, ani na lekceważeniu go. Bezos przez ćwierć wieku finansował Blue Origin sam, bo mógł sobie na to pozwolić. Fakt, że teraz zaprasza zewnętrzny kapitał, świadczy o tym, że skala ambicji przerosła nawet tak bogatego człowieka jakim jest Bezos.
Szymon Ślubowski



