
Wolność słowa po wrocławsku
Gdy opowiada się historię Wrocławia, łatwo przeoczyć opowieść biegnącą przez miasto niemal nieprzerwanie od XV wieku. To historia drukarzy, zecerów, księgarzy i wydawców, słowem, ludzi, którzy przez kolejne stulecia mozolnie składali litery, uruchamiali prasy i powielali teksty. W epoce sztucznej inteligencji automatycznie łączącej ze sobą wyrazy ich trud wydaje się bardziej jeszcze wart podkreślenia.


