Biobank w Pomorskim Uniwersytecie Medycznym

Pomorski Uniwersytet Medyczny otworzył Biobank Regionalnego Centrum Medycyny Cyfrowej PUM. Miejsce to umożliwi m.in. długoterminowe przechowywanie materiału biologicznego na potrzeby badań naukowych. Trafiać tam będą np. krew, osocze, tkanki, czy izolaty DNA i RNA. 

Biobank PUM pracuje według ujednoliconych procedur operacyjnych

Pomorski Uniwersytet Medyczny uruchomił biobank. To infrastruktura badawcza odpowiedzialna za przetwarzanie, długoterminowe przechowywanie i udostępnianie materiału biologicznego. 

– Będziemy gromadzić materiał dla obydwu szpitali klinicznych, wszystkich jednostek naukowych związanych z uniwersytetem oraz innych jednostek, które będą chciały, aby materiał był gromadzony w sposób bezpieczny, a cała droga próbki była monitorowana – wyjaśnił dyrektor Regionalnego Centrum Medycyny Cyfrowej PUM prof. Andrzej Ossowski.

Dodał, że głównym zadaniem biobanku jest zabezpieczenie jakości przechowywania materiału biologicznego, co ma olbrzymie znaczenie w badaniach naukowych. Biobankowanie obejmuje bowiem cały cykl życia próbki, od jej pobrania, przez przetwarzanie, oznakowanie i przechowywanie, po dystrybucję do projektów badawczych.

– Dzisiaj metody analityczne, które stosujemy, te metody genetyczne, są bardzo czułe i jakość materiału jest kluczowa. Ma to znaczenie dla pacjenta, bo pobrany materiał i zdeponowany w biobanku jest przechowywany przez kilka, kilkadziesiąt lat, i w przypadku np. chorób onkologicznych ma gigantyczne znaczenie w procesie leczenia. Możemy sięgnąć zarówno do materiału biologicznego, jak i do danych genetycznych, które są generowane w trakcie procesu genetycznego – dodał prof. Ossowski.

Do biobanku trafią m.in. krew, osocze, surowica, tkanki, komórki oraz izolaty DNA i RNA. Każda próbka jest ewidencjonowana w systemie informatycznym zapewniającym identyfikowalność i rejestr wszystkich operacji, a także powiązana z danymi klinicznymi, wynikami badań laboratoryjnych oraz danymi z analiz genetycznych i molekularnych. Materiał pozyskiwany jest na podstawie świadomej zgody dawców.

– W tym biobanku możemy zdeponować miliony próbek, a przechowywanie nie ma określonego czasu. Jeśli one są zamrożone w temperaturze -196 st. C to czas staje w tym momencie i ten materiał zatrzymujemy w tym punkcie. On jest bezpiecznie przechowywany do czasu, kiedy jest zasilanie i biobank pracuje – przekazał Ossowski.

– Dzisiejsza medycyna potrzebuje dużej ilości materiału. Musimy mieć tzw. tło populacyjne, bez tego nie będziemy w stanie skutecznie prowadzić procesu medycyny spersonalizowanej. Żyjemy w jednym regionie, jesteśmy narażenie na podobne zagrożenia. Genetyka to jest jedna rzecz, część epigenetyczna to kolejny element całego procesu, a wpływ środowiska to jedna z najważniejszych rzeczy, która wpływa na nasz dobrostan i na jakość naszego życia. Badania populacyjne są kluczowe, a żeby je prowadzić, musimy gromadzić próbki – dodał.

Priorytetowym obszarem działania biobanku jest onkologia. Dostęp do dobrze scharakteryzowanego materiału powiązanego z danymi klinicznymi jest warunkiem badań nad biomarkerami prognostycznymi i predykcyjnymi oraz mechanizmami odpowiedzi i oporności na leczenie. 

Biobank PUM pracuje według ujednoliconych procedur operacyjnych. Próbki przechowywane są w pięciu reżimach temperaturowych: +4 st.C, -30 st. C, -80 st. C, -150 st. C i -196 st. C (ciekły azot) i w kontrolowanych warunkach. Jednostka jest w trakcie uzyskiwania akredytacji w zakresie normy ISO 20387, międzynarodowego standardu określającego wymagania dotyczące kompetencji, bezstronności i spójnego działania biobanków.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 7 października 2026