Latające samochody jednym z najbardziej obiecujących kierunków rozwoju transportu

pojazdy elektryczne

Pojazdy elektryczne są kluczowym elementem rozwoju sektora latających samochodów, który dąży do komercjalizacji – tak do tego podchodzą Chińczycy.

.Chiński sektor latających samochodów, jeszcze kilka lat temu uważany za futurystyczną ciekawostkę, dziś przeradza się w jeden z najbardziej obiecujących kierunków rozwoju technologii transportowych. W kraju, który zdominował rynek pojazdów elektrycznych i dronów, firmy wykorzystują już istniejące elektryczne łańcuchy dostaw, know-how oraz silne wsparcie rządowe. 

Przewaga pozwala Chinom przyspieszyć wejście w segment eVTOL (electric vertical take-off and landing), który w wielu zachodnich krajach nadal napotyka bariery regulacyjne i finansowe. Według prof. Zhanga Yangjuna z Uniwersytetu Tsinghua, o przyszłej przewadze konkurencyjnej w lotniczej mobilności będą decydować przede wszystkim koszt produkcji i efektywność łańcuchów dostaw. A są to obszary, w których Chiny mają globalną przewagę.

.Jednym z najbardziej zaawansowanych projektów jest Aridge. Spółka powiązana z producentem samochodów XPeng rozpoczęła testową produkcję modularnego pojazdu „Land Aircraft Carrier”. System składa się z naziemnego „pojazdu-matki” oraz sześciowirnikowego statku powietrznego, zdolnego do pionowego startu. Pojazd latający może być przechowywany, ładowany i transportowany w module kołowym, co czyni cały system znacznie bardziej praktycznym dla użytkowników. Fabryka w Guangzhou, przy pełnej automatyzacji, jest w stanie składać jeden egzemplarz co 30 minut, a firma ogłosiła już ponad 7 tys. wstępnych zamówień i planuje pierwsze dostawy w przyszłym roku. Mimo tej skali produkcji, przedstawiciele firmy podkreślają, że konieczne jest dostosowanie przepisów dotyczących zarządzania przestrzenią powietrzną oraz budowanie zaufania konsumentów, zanim technologia stanie się powszechna.

Sektor globalny również dynamicznie się rozwija. Amerykańskie firmy Joby Aviation i Archer wykonały udane loty załogowe, a chińska EHang jako pierwsza na świecie uzyskała pełną zgodę regulatorów na komercyjne loty swoimi autonomicznymi eVTOL-ami. EHang zapowiedział wdrożenie usług air taxi, które kosztowo mają być porównywalne z przejazdem taxówek premium, co stanowi przełom w kierunku realnej komercjalizacji.

W wielu miejscach na świecie rozwój pozostaje powolny z powodu braku infrastruktury wodorowej, czy elektrycznej, trudności certyfikacyjnych oraz braku rentownych modeli biznesowych. Na tym tle Chiny wyróżniają się scalonym łańcuchem dostaw, masową produkcją baterii i przewagą kosztową nad zachodnimi konkurentami.

.Kluczowym elementem chińskiej strategii jest polityczne wsparcie tzw. „gospodarki niskich wysokości”, do której zalicza się drony oraz latające samochody. Pekin wpisał ją na listę priorytetów technologicznych na lata 2025–2030, deklarując ułatwienia regulacyjne oraz gotowość do inwestycji w infrastrukturę.

Smartwatche - zobacz na Ceneo

Według Boston Consulting Group chiński rynek eVTOL zbliża się do „punktu krytycznego”, a jego wartość może osiągnąć 41 mld dolarów do 2040 r. Analitycy podkreślają, że sektor korzysta z tego samego zjawiska, które doprowadziło do sukcesu chińskie pojazdy elektryczne, czyli ogromna ilość inżynierów, szybkość działania oraz adaptacje rynkowe, które na tak dynamicznym rynku są kluczowe. Dzięki temu Chiny są dziś najbliżej stworzenia taniego i masowego latającego środka transportu, który wiele krajów Zachodu wciąż postrzega jako odległą przyszłość.

Oprac: SŚ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 4 grudnia 2025