Sztuczna inteligencja wspiera sędziów mundialu 2026

mundial 2026

Ponad 1,5 miliarda widzów ma obejrzeć finał mundialu 2026, a przy takiej liczbie kibiców analizujących każde podanie i każdą bramkę FIFA stawia na zaawansowane komputerowe widzenie, by sędziowie podejmowali szybsze i trafniejsze decyzje.

Narzędzia sędziego

.Tegoroczny arsenał sędziowski opiera się na technologii Hawk-Eye firmy Sony, która wspiera system VAR, technologię linii bramkowej, zaawansowane półautomatyczne wykrywanie spalonego oraz funkcję „ostatniego dotyku” przy rzutach rożnych i wznowieniach od bramki. Jak tłumaczy Chenliang Xu, profesor informatyki z University of Rochester i ekspert w dziedzinie komputerowego widzenia, jest to system spajający wiele technik widzenia maszynowego: skalibrowane kamery, działające w czasie rzeczywistym modele wykrywające piłkę, zawodników i ich postawy, a także warstwę decyzyjną rozpoznającą moment, w którym potrzebna jest interwencja. FIFA sięga po te rozwiązania od lat, bo piłkę śledzi w ten sposób od 2012 roku, a półautomatyczne wykrywanie spalonego wprowadziła na mundialu w 2022 roku.

Oczy maszyny

.Systemy śledzące zawodników i piłkę opierają się na sieciach neuronowych trenowanych na milionach opisanych zdjęć i nagrań. Xu porównuje to do uczenia dziecka rozpoznawania rzeczy, któremu pokazuje się kolejne przykłady, aż samo zaczyna je rozróżniać. Dzięki ogromnej liczbie próbek sieci uczą się lokalizować zawodników, części ich ciała i piłkę, a następnie śledzić je w czasie oraz z wielu ujęć jednocześnie, co jest kluczowe przy ocenie spalonego i ustalaniu, kto ostatni dotknął piłki. Podczas tegorocznych meczów wokół każdego stadionu rozmieszczono 16 kamer optycznych, które na żywo zasilają systemy danymi.

Dlaczego tyle kamer

.Pojedyncze ujęcie bywa zasłonięte lub mylące, dlatego wiele kamer pozwala na triangulację piłki, zawodników i linii boiska, a w efekcie na precyzyjną rekonstrukcję sytuacji w trzech wymiarach. Takie modele 3D powstają w kilka sekund i trafiają do sędziów, którzy podejmują ostateczną decyzję. Xu obrazuje to prostym porównaniem: gdy zasłonimy jedno oko, trudno ocenić głębię, ale para otwartych oczu pozwala odtworzyć odległość i położenie obserwowanego obiektu.

Szybkość ze specjalizacji

.FIFA szacuje, że kamery dostarczają ponad 150 milionów punktów danych na mecz, a mimo to system działa błyskawicznie. Sekret tkwi w specjalizacji. Jak zauważa Xu, sieci nie muszą rozpoznawać ptaka, kibiców ani niczego niezwiązanego z grą, lecz jedynie zawodników i piłkę, co radykalnie przyspiesza przetwarzanie wciąż gigantycznego strumienia danych. Model bywa najpierw dużą siecią uczoną na różnorodnych obrazach, a potem zostaje zawężony i dostrojony do konkretnych zadań, które ma rozwiązywać na murawie.

Przełom sprzed dekady

.Xu podkreśla, że jeszcze dziesięć lat temu takie zastosowania trudno było sobie wyobrazić, a umożliwiły je dwa przełomy: głębokie sieci neuronowe oraz procesory graficzne. Sieci, inspirowane działaniem ludzkiego mózgu, znacząco poprawiły rozpoznawanie i śledzenie obrazu, ponieważ same uczą się potrzebnych cech, zamiast polegać na ręcznie zaprojektowanych regułach. Równolegle moc procesorów graficznych gwałtownie wzrosła w drugiej dekadzie XXI wieku, dzięki czemu można było trenować ogromne sieci na ilościach danych nieosiągalnych jeszcze kilkanaście lat wcześniej.

Nie tylko sport

.Podobne rozwiązania mierzą już zdobycze terenu w futbolu amerykańskim w NFL, rozstrzygają auty podczas tenisowego US Open i wspierają decyzje w koszykarskiej NBA, ale ich zastosowania wykraczają poza sport. Xu wskazuje, że bardzo zbliżoną technologię wykorzystują samochody autonomiczne, które muszą rozpoznawać otoczenie, śledzić uczestników ruchu i decydować, kiedy przyspieszyć, zahamować lub zmienić pas. Tę samą logikę można przenieść na ochronę i monitoring, na przykład śledzenie aktywności na rozległym terenie z wieloma budynkami i kamerami, gdzie również da się odtworzyć trójwymiarowy obraz całej przestrzeni.

Sędzia wciąż człowiekiem

.Mimo że technologia staje się coraz szybsza i bardziej wyrafinowana, sercem gry pozostaje człowiek. Komputerowe widzenie pomoże ustalić, czy palec stopy zawodnika minimalnie znalazł się na spalonym albo kto ostatni dotknął piłki, ale na razie nie przewidzi geniuszu gola w ostatniej minucie, rozpaczy po zmarnowanym karnym ani zbiorowej radości i zawodu, które trzymają miliardy kibiców przed ekranami aż do ostatniego gwizdka.

Szymon Ślubowski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 20 czerwca 2026