VOX

Spotkani w drodze, czyli zapis przelotnych spotkań cz.2

Grażyna Myślińska

2. Trzy kłosy pszenicy [LINK]

Zaparkowałam samochód pod bramą Sobieskiego w Okopach i szłam w stronę zrujnowanego kościoła. Z naprzeciwka szła kobieta z krową na postronku. Twarz szczelnie omotana chustka, spojrzenie przeszywające.

W prawej dłoni trzymała kłosy pszenicy, jeszcze niezbyt dobrze dojrzałej. Kiedy już była blisko, zatrzymała się, spojrzała mi prosto w oczy, po czym starannie podzieliła kłosy pszenicy na dwie części i jedną z nich podała mi bez słowa. Nie patrząc już na mnie poszła dalej. Zapewne to coś znaczyło.

Gest, który w jej rozumieniu był ważny. To było moje drugie zadziwienie w Okopach. Kłosy pszenicy przyjechały ze mną do Polski.

3. Dziewczynka w różowym dresie [LINK]

Pokazała mi jak wejść do ruin kościoła w Okopach. Oprowadziła mnie po wnętrzu, pokazała zarośnięte trawą miejsce, gdzie był ołtarz. Mówiła po polsku, ale nie chciała powiedzieć więcej o sobie. Powiedziała tylko, że w domu ma stare polskie książki. Cieszyła się, że może pomóc komuś z Polski i była wyraźnie zadowolona, że jej wieś budzi zainteresowanie. Życzyła szczęśliwej podróży, podkreślała, że „do zobaczenia”.

4. Pod kogutem, czyli u zbiegu trzech granic [LINK]

Szła na pole obkopywać buraki. Trochę się spieszyła, ale nie na tyle, by nie opowiedzieć, że jej pole leżało kiedyś w Polsce przy granicy Rumunii i ZSRR. Miejsce to upamiętnia dziś blaszany kogut. – Okolica piękna, przyjedźcie na dłużej – zapraszała. – Przenocować możecie u mnie, jedzenia też nie zabraknie. Mamy swoje krowy, mleko, ser, masło, jajka. Głodu nie zaznacie, pani – zapewniała. Cdn.

Więcej zdjęć z podróży: [LINK]

Grażyna Myślińska

Grażyna Myślińska, dziennikarka w "Gościu Niedzielnym" i fotoreporter Polskiej Agencji Fotografów FORUM. Specjalizacja: mniejszości narodowe w Europie Śr. i na Bałkanach

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Imię i nazwisko

Maksymalnie 160 znaków.