 Historia uczy, że potencjał przemysłowo-militarny bywa równie łatwo narzędziem obrony, jak i środkiem nacisku – wewnętrznego lub zewnętrznego. Niemiecki przemysł zbrojeniowy, odbudowywany od niedawna z takim rozmachem, nie rozwija się w próżni. Przeciwnie – dojrzewa w atmosferze politycznego rozedrgania i rosnącego poparcia dla ugrupowań kontestujących powojenny konsensus. Nie sposób nie dostrzec niepokojącej paraleli z początkiem lat 30. XX wieku.  Dołączmy do Europy, która wierzy, że demokracje będą w przyszłości silniejsze, aby zwalczać raka, umożliwić transformację klimatyczną, lepiej zrozumieć kosmos i głębiny morskie, jednym słowem, aby budować wiedzę służącą postępowi ludzkości. Zjednoczmy się wokół tego modelu wolności i wiedzy, który jest europejską nadzieją.  Droga odbudowy nie będzie łatwa. Będzie pełna przeszkód, ale niesie też ze sobą niezwykłe możliwości. A Włosi, być może lepiej niż ktokolwiek inny, wiedzą, o czym mówię. Bo jesteśmy narodem, który na gruzach II wojny światowej zbudował cud gospodarczy lat 60. Wówczas i nasz kraj był zrujnowany, stawał wobec ogromnych trudności. A jednak dał radę.  Najnowsze głosowanie w Strasburgu nad wotum nieufności dla Ursuli von der Leyen dostarcza ciekawego przyczynku do kwestii europejskiej polityki polskiej prawicy. W partii Europejskich Konserwatystów i Reformatorów (ECR) doszło bowiem na tym tle do sporego zamętu i konfliktu, z którego – jak się zdaje – wzmocniona wychodzi polska frakcja PiS-u.  Od lutego żyjemy rekonstrukcją. Ale taką nietypową – jak z eksperymentu Schrödingera. Rząd jest jednocześnie w trakcie rekonstrukcji i nie jest. Ministrowie mają być wymieni, ale nie wiadomo którzy. Koalicjanci negocjują, ale nikt nie mówi, co wynegocjował. Daty się pojawiają i znikają. Gdyby nie fakt, że to wszystko dzieje się naprawdę, można by pomyśleć, że to jakiś polityczny kabaret.  Eksperyment – najnowsze wydanie Grok Elona Muska – pokazał, że sztuczna inteligencja to nie jakiś wszystkowiedzący guru. Niebezpieczne jest nadmierne zaufanie przechodzące w uzależnienie.
Nr 71. „Wszystko co Najważniejsze” jest już dostępny w EMPIK-ach, Księgarni Polskiej w Paryżu oraz wysyłkowo i w prenumeracie – w Sklepie Idei.  W 71. numerze miesięcznika Wszystko co Najważniejsze teksty m.in.: prof. Michała KLEIBERA, prof. Marcina PIĄTKOWSKIEGO, prof. Chantal DELSOL, Jana ROKITY, Karola POLEJOWSKIEGO, Edwarda LUCASA, prof. Jerzego MIZIOŁKA i prof. Piotra CZAUDERNY.  Najwyższy czas, aby odbudować narodową, federującą opowieść, w której celebrować się będzie chwalebne momenty naszej wielkiej i pasjonującej historii. Nie po to, aby cofnąć się do przeszłości, ale po to, by dać naszym dzieciom solidny fundament, na którym zbudują swoją przyszłość. Nie po to, aby wykluczać, ale po to, aby łączyć.  Kościół znalazł się w położeniu większości niezachodnich kultur, które wobec niesamowitego sukcesu idei nowoczesnych zmuszone są zadać sobie pytanie: jak bardzo mam się modernizować, wiedząc, że prowadzi to do rezygnacji z części mojej tożsamości?  Jestem winien libertarianom przeprosiny za rażące niedocenienie ich ideologii. Byłem tak skupiony na jej teoretycznych wadach, że ignorowałem jej znaczenie polityczne. Skupiłem się wyłącznie na marginalnym charakterze korzyści, które można osiągnąć poprzez budowanie systemu gospodarczego na libertariańskich fundamentach, a zupełnie nie dostrzegałem strat, które ponieślibyśmy, gdyby te fundamenty się rozpadły.  Ze wspomnień weteranów wiemy, że to właśnie ptaki – ich obecność, śpiew, lot, powtarzalność – były jednym z ostatnich znaków ciągłości i sensu. Świat wojny był światem lęku, hałasu i braku reguł. Świat ptaków był inny: migracje następowały po sobie z regularnością, gniazda były zakładane, pisklęta karmione.  Lipiec 2025. Każdy miesiąc rozpoczynamy od rekomendacji tego, co w najbliższym czasie warto zobaczyć, usłyszeć, przeżyć w Paryżu. |