Zjednoczone Emiraty Arabskie i ich pragmatyzm w podzielonym świecie

Zjednoczone Emiraty Arabskie

24 stycznia 2026 r. będzie drugim dniem trójstronnych rozmów pokojowych z udziałem przedstawicieli Ukrainy, Rosji i USA w Abu Zabi. Wybór stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich (ZEA) jako miejsca negocjacji wpisuje się w strategię tego państwa, które od lat utrzymuje pragmatyczne relacje z kluczowymi graczami geopolitycznymi.

Zjednoczone Emiraty Arabskie w obliczu rywalizacji mocarstw

.Zjednoczone Emiraty Arabskie od lat starają się pozycjonować jako neutralny partner w relacjach międzynarodowych, utrzymując jednocześnie partnerskie stosunki m.in. ze Stanami Zjednoczonymi, Rosją, Chinami czy Unią Europejską i nawet – w ograniczonym zakresie – z Iranem.

Według agencji Reutera już na początku 2025 roku ZEA zaproponowały Waszyngtonowi zorganizowanie ukraińsko-rosyjskich rozmów pokojowych w Abu Zabi. Kraj ten pośredniczył dotychczas w kilkunastu mediacjach w konflikcie rosyjsko ukraińskim, które doprowadziły do uwolnienia łącznie 4641 jeńców z obu stron — przypomniało 23 stycznia 2026 r. emirackie ministerstwo spraw zagranicznych.

ZEA realizują strategię jednoczesnego rozwijania relacji z wieloma ośrodkami siły. Państwo to utrzymuje bliską współpracę wojskową i w zakresie bezpieczeństwa ze Stanami Zjednoczonymi — na jego terytorium znajdują się m.in. amerykańska baza lotnicza Al-Dhafra oraz terminal logistyczny dla marynarki USA. Współpracuje także z innymi partnerami zachodnimi, m.in. Francją, której siły zbrojne dysponują od 2009 roku stałą bazą w stolicy.

Pogłębiona współpraca pomiędzy Federacją Rosyjską i ZEA

.Jednocześnie Abu Zabi pogłębia relacje gospodarcze i polityczne z Rosją — m.in. umożliwiając napływ rosyjskiego kapitału i inwestycji do sektora nieruchomości oraz usług finansowych po pełnoskalowej inwazji Rosji na Ukrainę w 2022 roku, a także utrzymując regularne kontakty dyplomatyczne na szczeblu przywódców.

W relacjach z Chinami ZEA pełnią funkcję kluczowego węzła dystrybucyjnego chińskich towarów na Bliski Wschód i do Afryki Północnej, a także uczestniczą w projektach infrastrukturalnych realizowanych w ramach chińskiej Inicjatywy Pasa i Szlaku. Emiraty angażują się również we wdrażanie alternatywnych mechanizmów rozliczeń handlowych — w tym w chińskim juanie — co wpisuje się w szerszą strategię Chin zmierzającą do ograniczenia dominacji dolara.

Członkostwo ZEA w grupie BRICS dodatkowo wzmacnia ich kontakty z Pekinem i pozycję jako państwa gotowego do współpracy z różnymi ośrodkami siły. Taka polityka pozwala Emiratom unikać jednoznacznego opowiedzenia się po którejkolwiek stronie globalnych konfliktów i budować wizerunek pośrednika zdolnego zaprosić do stołu zarówno Kijów, jak i Moskwę.

Potępienie rosyjskiej inwazji na Ukrainę przez ZEA

.ZEA poparły rezolucje Zgromadzenia Ogólnego ONZ potępiające rosyjską inwazję na Ukrainę, choć jako niestały członek Rady Bezpieczeństwa w 2022 roku początkowo wstrzymały się od głosu. Jednocześnie Emiraty nie wprowadziły własnych sankcji wobec Rosji i pozostają jednym z nielicznych państw, które utrzymują otwartą przestrzeń finansową dla rosyjskich obywateli i firm.

Zgodnie z raportami organizacji takich jak międzynarodowa sieć dziennikarzy śledczych Organized Crime and Corruption Reporting Project (OCCRP) rosyjscy oligarchowie, politycy i osoby objęte zachodnimi sankcjami inwestowali w nieruchomości w Dubaju po rozpoczęciu wojny, wykorzystując luki prawne i liberalne warunki dla przepływu kapitału.

Ta dwutorowość – publiczne potępienie inwazji i równoległe utrzymywanie kontaktów ekonomicznych z Rosją – podkreśla charakterystyczną dla Emiratów elastyczność polityczną. Dzięki takiemu podejściu ZEA mogą być postrzegane zarówno jako partner Zachodu, jak i pośrednik akceptowalny dla strony rosyjskiej.

Konflikt nie jest czymś nieuchronnym

.Nasza służba jest cicha i ukryta. Zakorzeniona w głębokim przekonaniu, że kiedy ludzkość działa w sposób celowy i prawy, jest w stanie podźwignąć świat chwiejący się w posadach. Kiedy upadł Mur Berliński, to właśnie nasza wspólna wiara w wolność pchnęła Europę do przodu. Gdy terroryzm zagroził społeczeństwom otwartym, to właśnie wywiad, współpraca i determinacja pozwoliły im przetrwać. A kiedy przeciwnik zaciera różnice między faktem a kłamstwem, naszym zadaniem jest stać na straży przestrzeni, w której prawda nadal może istnieć – twierdzi Blaise METREWELI.

Ten charakterystyczny budynek, dobrze znany kinomanom z całego świata, jest centralą brytyjskiej agencji wywiadu zagranicznego. Ale choć codziennie przychodzą tu do pracy setki ludzi, większość naszej działalności prowadzimy daleko stąd – poza zasięgiem wzroku, w tajemnicy, pod przykryciem, rekrutując i prowadząc agentów, którzy obdarzywszy nas zaufaniem, powierzają nam tajne informacje w trosce o bezpieczeństwo Wielkiej Brytanii oraz całego świata.

Być może mijacie naszych funkcjonariuszy na ulicy, siedzicie obok nich w samolocie, gdy wyruszacie na spotkanie własnej przygody, albo spotykacie ich w obcym mieście, robiąc sobie selfie na tle zabytków. W pozornie zwykłych miejscach czy też na linii frontu, ramię w ramię z siłami zbrojnymi, MI6 jest wszędzie.

Przez kilka pierwszych tygodni mojej pracy często słyszałam, że MI6 cieszy się na całym świecie szacunkiem i zaufaniem, a to nigdy nie jest coś oczywistego. Postrzega się nas jako źródło brutalnej siły, subtelnych wpływów i dynamicznych innowacji.

Mówiono mi też, że ludzie pragną pokładać nadzieję w naszej agencji. Moim zadaniem jest zadbać, aby było to możliwe.

.Chcę opowiedzieć o ludzkiej sprawczości. Wszyscy stajemy bowiem w obliczu wyboru, jak reagować na siły kształtujące naszą rzeczywistość. Jak w nowym, szybszym, coraz groźniejszym i zależnym od technologii świecie odkrywać na nowo nasze wspólne człowieczeństwo, naszą umiejętność słuchania oraz odwagę, która zadecyduje o naszej przyszłości. Konflikt nie jest czymś nieuchronnym.

PAP/Joanna Baczała/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 24 stycznia 2026
Fot. Biały Dom.