Głównym motywem Holokaustu była zawiść ekonomiczna Niemców wobec Żydów [Goetz ALY]

Niemiecka kultura pamięci koncentruje się na sprawcach i ofiarach Holokaustu, pomija natomiast postawę większości społeczeństwa, czyli jego oportunizm, tchórzostwo i bierność – powiedział niemiecki historyk Goetz Aly w wywiadzie dla „Tageszeitung”.
Tchórzostwo i bierność
.„Po jednej stronie znajdują się coraz częściej mozolnie rekonstruowane historie ofiar, a po drugiej historie prześladowców i morderców. Pomiędzy nimi rozciąga się próżnia, historyczna pustka” – powiedział Goetz Aly w wywiadzie opublikowanym w środę w internetowym wydaniu „TAZ”. Goetz Aly jest autorem licznych książek poświęconych historii Trzeciej Rzeszy oraz kwestii antysemityzmu. W Polsce ukazała się m.in. jego praca „Europa przeciwko Żydom 1880–1945”.
Zdaniem historyka w narracji o Trzeciej Rzeszy brakuje pogłębionego wizerunku niemieckiego społeczeństwa, pokazania „skali oportunizmu, tchórzostwa, biernego uczestnictwa”. Kluczowe znaczenie miały stosowane przez narodowych socjalistów „techniki panowania”, dzięki którym miliony ludzi, którzy w innych warunkach nie staliby się przestępcami, dały się wciągnąć w „wir zła”.
Goetz Aly wymienił w tym kontekście „praktyki przekupstwa”, w tym urlopy, świadczenia dla dzieci, sprawiedliwy podział żywności podczas wojny. Sprawdzonym politycznym instrumentem integracji społeczeństwa jest wojna.
„Hitler wiedział o tym, Hitler chciał wojny” – podkreślił historyk. Bombardowania Niemiec przez aliantów były Hitlerowi na rękę, ponieważ stępiały wrażliwość Niemców na cierpienia innych i ułatwiały akceptację najcięższych zbrodni. „Wojna i propaganda doprowadziły do moralnej brutalizacji milionów ludzi” – tłumaczy Goetz Aly.
Głównym motywem Holokaustu nie była – jego zdaniem – ideologia, lecz zawiść ekonomiczna. „Partyjni agitatorzy mówili: Żydzi posiadają luksusowe domy towarowe, są ponadprzeciętnie zamożni, są kupcami, adwokatami, lekarzami, architektami czy artystami; chcemy ograniczyć prawa tych obcych, którzy nie należą do naszego narodu i zmusić ich do emigracji. To nie jest ideologia, lecz program polityczny” – uważa Goetz Aly.
„Rasizm – tłumaczy historyk – ma zawsze dwie strony: poniżenie innych i wyniesienie samego siebie. Narodowi socjaliści kadzili Niemcom jako członkom rasy wysokiej (…). Każdy germański Niemiec należał jakoby do szczególnie godnego narodu, nawet jeśli był głupi, pozbawiony zdolności, niewykształcony i prostacki. Ludzie lubią tego słuchać”. NSDAP, partia Hitlera, obiecywała nieżydowskim Niemcom „kwitnącą przyszłość”, posługując się hasłem „Niemcy dla Niemców” i domagając się wyrzucenia z kraju „obcych narodowo elementów”.
Nawiązując do historii swojej rodziny, Goetz Aly powiedział, że jego rodzice, tak jak większość ich rówieśników, twierdzili, że nic nie wiedzieli o Holokauście. Dopiero przed śmiercią ojciec historyka przyznał, że było inaczej. Wiosną 1943 r. leżał w Warszawie, w szpitalu graniczącym z gettem. „Słyszeliśmy strzały, krzyki i wybuchy. Wiedzieliśmy, co tam się dzieje” – cytuje Goetz Aly swojego ojca.
Testament Szoah
.Swój radykalny antysemityzm, połączony z programem zdobycia dla Niemiec „przestrzeni życiowej” na Wschodzie, Adolf Hitler wyłożył już w latach 20. w Mein Kampf. Póki jego Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników (NSDAP) niewiele znaczyła, zbywano to jako niebezpieczną, ale nierealną wizję.
Gdy 30 stycznia 1933 roku Hitler obejmował stanowisko kanclerza Rzeszy, wielu łudziło się jeszcze, że u władzy nie utrzyma się długo. Narodowi socjaliści mieli w parlamencie niewiele ponad jedną trzecią miejsc. Pozornie byli więc zdani na łaskę koalicjantów i prezydenta Paula von Hindenburga. „Za dwa miesiące tak zepchniemy Hitlera w kąt, że będzie kwiczał” – przepowiadał wicekanclerz Franz von Papen.
Naziści zadziwiająco szybko rozprawili się jednak z wszelką opozycją i ustanowili jednopartyjną dyktaturę. Pomógł im w tym bezwzględny terror, rozpętany już w pierwszych tygodniach rządów. Jednym z jego symboli stały się obozy koncentracyjne, przeznaczone dla przeciwników politycznych Hitlera i wszystkich tych, których nowa władza postanowiła umieścić poza nawiasem społeczeństwa. Na celowniku reżimu znalazła się także społeczność żydowska, poddawana coraz to większym szykanom i represjom – od bojkotu w handlu, przez haniebne ustawy norymberskie, aż po pogromy w czasie „nocy kryształowej”.
Wszystko to okazało się preludium do jeszcze większej hekatomby, zapoczątkowanej diabelskim paktem Hitlera ze Stalinem w sierpniu 1939 roku i ich wspólną napaścią na Polskę we wrześniu tego samego roku. Na podbitych terenach niemieccy siepacze mordowali przedstawicieli szeroko rozumianej „polskiej warstwy przywódczej”, pacjentów szpitali psychiatrycznych i tysiące przypadkowych osób. Tragiczny los dotknął ludność żydowską – najpierw stłoczoną w gettach, a następnie zabijaną w obozach zagłady.
Już wiosną 1940 roku Niemcy uruchomili obóz koncentracyjny Auschwitz. Początkowo kierowali do niego głównie polskich więźniów politycznych. Ginęli tu między innymi duchowni – jak franciszkanin Maksymilian Kolbe, politycy – jak choćby były poseł Stanisław Dubois, a nawet dzieci – wśród nich 14-letnia Czesława Kwoka z Zamojszczyzny, zabita zastrzykiem fenolu.
Z czasem Auschwitz stało się również centralnym obozem zagłady, włączonym w niemiecki plan wymordowania ludności żydowskiej. „Naszych – polskich Żydów – kończono przeważnie w Treblince i Majdanku. Tu, do Oświęcimia, ściągano Żydów z całej niemal Europy” – pisał rotmistrz Witold Pilecki, także więzień Auschwitz i autor wstrząsającego raportu z obozu. Czytamy w nim o płynących „dziennie tysiącami” transportach Żydów, kierowanych „od razu do Birkenau”, gdzie mieściły się komory gazowe i krematoria.
Prócz Auschwitz, Treblinki i Majdanka funkcjonowały jeszcze obozy zagłady Kulmhof, Belzec i Sobibor oraz liczne inne miejsca masowych mordów, jak choćby Babi Jar na obrzeżach Kijowa. W ciągu zaledwie kilku lat państwo niemieckie i jego funkcjonariusze zdołali wymordować ok. sześciu milionów Żydów. Porównywalną liczbę mieszkańców państwo Izrael osiągnęło dopiero pod koniec lat 90.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/karol-nawrocki-testament-szoah/
PAP/ LW







