
Niezwykła historia byłego szefa BND
Nasuwają się ad hoc trzy konkluzje z tej historii. Pierwsza – że potwierdza się intuicja, iż lewicowa ekipa kanclerza Schroedera to byli nędzni ludzie i patrioci tylko swoich własnych pieniędzy. Druga – że oskarżenie i aresztowanie byłego szefa BND mimo wszystko dobrze świadczy o Niemczech pod rządami Friedricha Merza. No i trzecia – że przy wszystkich wątpliwościach co do polskich służb specjalnych taka rzecz jak historia Augusta Hanninga w Polsce nie mogłaby się jednak zdarzyć.



