Ligia KRAJEWSKA: "Pamięć o Monte Cassino. Zapiski osobiste"

TSF Jazz Radio

Pamięć o Monte Cassino. Zapiski osobiste

Ligia KRAJEWSKA

Posłanka na Sejm RP.

Ostatni weekend spędziłam we Włoszech, biorąc udział w obchodach 70. rocznicy Bitwy o Monte Cassino. Towarzyszyłam Weteranom walk, którzy przybyli z całego świata: Nowej Zelandii, Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Polski.

Odwiedzaliśmy miejsca związane z walkami 2. Korpusu. Najważniejsze uroczystości odbyły się w Cassino. W sobotę rano obok muzeum odsłonięto pomnik (popiersie) gen. Władysława Andersa ufundowany przez Polonię Amerykańską. Uroczystość była szczególna, ponieważ wzięli w niej udział licznie przybyli mieszkańcy Cassino. Wzruszającym momentem było odtworzenie przemówienia gen. Władysława  Andersa z 1959 roku.

Łzy w oczach kombatantów nie dziwiły nikogo, ale u młodych mieszkańców Cassino były szczególnie wzruszające.

Po południu na terenie Cmentarza Wojennego na Monte Cassino otwarto Muzeum 2. Korpusu współfinansowane przez Weteranów ze Stanów Zjednoczonych.

W niedzielę główne uroczystości odbyły się na Monte Cassino w obecności przedstawicieli władz i harcerzy z kraju (których było, aż tysiąc pięćset)  i  z Wielkiej Brytanii.

Uroczysta msza święta oraz przekazanie przesłania Generała harcerzom było szczególnie wzruszające dla kombatantów. Byli zachwyceni młodzieżą, że tak licznie przybyła. Wieczorem na dziedzińcu Klasztoru Benedyktynów odbyło się spotkanie harcerzy z uczestnikami walk. Pomimo deszczu atmosfera była niesamowita, trudno wyrazić radość i wzruszenie jakie towarzyszyło temu spotkaniu. Symboliczne było spotkanie z córką Generała Anną Marią Anders oraz Panią Prezydentową Karoliną Kaczorowską.

Przebywając z Weteranami tamtych walk miałam możliwość wysłuchać historii ich drogi z Buzułuku do Monte Cassino.

Było to dla mnie wyjątkowe spotkanie: mój stryj, który walczył w armii gen. Andersa, znalazł po wojnie swoje miejsce w Stanach Zjednoczonych przebywając drogę z Włoch przez Anglię i Kanadę. Niestety nie miałam możliwości poznania Go, zmarł nie doczekawszy wolnej Polski.

W czasie rozmów okazało się, że Pan Kazimierz, który przyjechał z USA, był kolegą mojego stryja. Los sprawił, że byli też sąsiadami. Pomimo, że nie dane było mi poznać stryja, mogłam usłyszeć wiele ciepłych słów o Jego bohaterstwie podczas zdobywania szczytu Monte Cassino.

To była podróż wyjątkowa dla wszystkich uczestników, a dla mnie patriotyczna powinność.

Ligia Krajewska

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam