Bliska prawicy Brigitte Bardot „uosabiała życie pełne wartości”

Brigitte Bardot BB

Cała Francja żegna BB, specjalne numery poświęcone Brigitte Bardot są już w druku, zaś politycy i artyści wspominają aktorkę i gwiazdę popkultury. O odejściu „legendy stulecia” napisał prezydent Emmanuel Macron. Hołd „niezwykle francuskiej kobiecie” złożyła także Marine Le Pen – liderka Frontu Narodowego, z którym Brigitte Bardot sympatyzowała w ostatnich latach.

Emmanuel Macron: „Opłakujemy legendę stulecia”

„BB – inicjały, które okrążyły cały świat i uczyniły z Brigitte ikonę i legendę francuskiego kina, wielką aktorkę i wolnego ducha, który odcisnął swoje piętno na francuskiej historii” – powiedziała agencji AFP francuska piosenkarka Mireille Mathieu. Dodała, że „Bardot jest i pozostanie najpiękniejszą kobietą na świecie, obdarzoną również pięknym sercem”.

Depesze kondolencyjne wystosowali niemal wszyscy czołowi politycy we Francji, bez względu na reprezentowane poglądy. „Francuska egzystencja, uniwersalny blask. Wzruszyła nas” – napisał prezydent Emmanuel Macron na Twitterze/X. I dodał: „Twarz Bardot, która stała się Marianną, uosabiała życie pełne wolności. Opłakujemy legendę stulecia”. Aktorka była modelką dla wizerunku Marianny, symbolu republikańskiej Francji.

Rachida Dati: „Ostatecznie tak bardzo francuska”

Minister kultury Francji Rachida Dati nazwała BB „legendą, która pomogła ukształtować naszą wyobraźnię”. „Niesamowicie wolna i ostatecznie tak bardzo francuska” – napisała Rachida Dati, podkreślając, że to hołd złożony „ikonie wśród ikon”.

Przewodnicząca francuskiego parlamentu Yael Braun-Pivet podkreśliła, że „od ról na ekranie po zaangażowanie na rzecz praw zwierząt (Brigitte Bardot) stworzyła wyjątkową postać wolności, która stała się symbolem kulturalnego oddziaływania Francji”.

Lider partii Republikanie Bruno Retailleau napisał natomiast, że BB wynosiła „francuskiego ducha daleko poza nasze granice, ducha wdzięku i bezczelności, umiłowanie wolności i siłę charakteru”. „Francuska sztuka straciła legendę” – napisał Bruno Retailleau.

Jordan Bardella: „Żarliwa patriotka”

Lider Zjednoczenia Narodowego Jordan Bardella napisał o Brigitte Bardot: „Żarliwa patriotka, miłośniczka zwierząt, które chroniła przez całe życie; uosabiała całą epokę francuskiej historii, ale także, a może przede wszystkim, pewną ideę odwagi i wolności”. Była przewodnicząca tej partii Marine Le Pen określiła natomiast Brigitte Bardot mianem „wyjątkowej kobiety ze względu na swój talent, odwagę, szczerość i urodę”.

Wielu zarzucało Brigitte Bardot, że pod koniec życia bardzo zbliżyła się do prawicy, szczególnie jeśli chodzi o poglądy na migrację. Aktorka zdecydowanie sprzeciwiała się napływowi wyznawców islamu do Francji i ostrzegała przed ich negatywnymi konsekwencjami. Miało to związek z czwartym małżeństwem aktorki; w 1992 r. BB związała się z Bernardem d’Ormale – byłym doradcą lidera ówczesnego Frontu Narodowego Jean-Marie Le Pena. W 2012 r. poparła kandydaturę jego córki, Marine Le Pen, w wyborach prezydenckich we Francji.

AFP przypomniała, że francuskie sądy pięć razy ukarały Bardot grzywną za „podżeganie do nienawiści rasowej”.

Ameryka oddaje hołd BB

Media w USA podkreślają, że zmarła gwiazda w światowej popkulturze zapisała się przede wszystkim rolą w filmie „I Bóg stworzył kobietę”, która uczyniła z niej symbol erotycznej rewolucji i ekranową syrenę epoki. Brigitte Bardot, ikona francuskiego kina lat 50. i 60., nigdy nie grała w Ameryce.

Mimo że film okazał się klapą kasową we Francji, rok później, po wejściu na ekrany amerykańskie, uczynił z aktorki gwiazdę światowego formatu. Bosley Crowther z „New York Timesa” nazwał ją wówczas „niezaprzeczalnie kreacją najwyższej klasy i fenomenem, który trzeba zobaczyć, aby uwierzyć”, choć – jak wielu krytyków – nie był zachwycony samym filmem. I choć Bardot zagrała w ponad 40 filmach u tak renomowanych reżyserów, jak Jean-Luc Godard, Louis Malle czy Henri Georges Clouzot, nigdy nie pracowała w USA.

Najbliżej Hollywood była w niewielkich rolach w filmie „Helena Trojańska” Roberta Wise’a z 1956 roku, kręconym we Włoszech, oraz w „Akcie miłości” z Kirkiem Douglasem, realizowanym we Francji w 1953 roku. Z kolei „Shalako” z 1968 roku, w którym wystąpiła u boku Seana Connery’ego, był brytyjsko-niemiecką produkcją powstającą w Hiszpanii i Anglii. Choć jej filmy budziły w Ameryce ogromne zainteresowanie, a ona sama w szczycie kariery stała się jedną z największych zagranicznych gwiazd na rynku kinowym USA, nigdy nie uległa presji, by przenieść się do Hollywood.

CNN wskazuje na to, że Brigitte Bardot pomogła wprowadzić rewolucję seksualną do kina dzięki zmysłowym, niepohamowanym kreacjom w czasach, gdy hollywoodzka cenzura zabraniała otwartych rozmów o seksie, nie mówiąc już o nagości.

– W grze miłosnej jest zarówno łowczynią, jak i ofiarą. Mężczyzna jest dla niej obiektem, tak samo jak ona dla niego. I to właśnie rani męską dumę – zauważyła francuska filozofka Simone de Beauvoir w słynnym eseju „Brigitte Bardot i syndrom Lolity”, opublikowanym w „Esquire” w 1959 roku.

„W szczytowym okresie swojej popularności Brigitte Bardot była wzorem do naśladowania niemal pod każdym względem – kopiowano jej celowo niechlujną fryzurę, mocny makijaż oczu i styl ubierania się, obejmujący obcisłe dzianinowe bluzki, wąskie spodnie, wzory w kratkę i falbaniaste spódnice odsłaniające opalone nogi. W 1969 roku została pierwszą celebrytką, której wizerunek posłużył jako model dla Marianne, tradycyjnego symbolu Republiki Francuskiej, zdobiącego ratusze w całym kraju” – zauważył „NYT”.

Do grona komentujących dołączył także „Los Angeles Times”, określając Bardot jako „prekursorkę współczesnych celebrytów – kobietę, która zanim jeszcze pojawiły się media społecznościowe, potrafiła uczynić z własnego życia spektakl obserwowany na całym świecie”. Z kolei branżowy magazyn „Variety” nazwał ją „pierwszą globalną seksbombą ery powojennej”. Jak dodał, wizerunek Bardot „zdefiniował sposób, w jaki kino przedstawia kobiecą seksualność przez kolejne dekady”.

„Swoje piękno i młodość oddałam mężczyznom, a teraz swoją mądrość i doświadczenie, to, co we mnie najlepsze, oddaję zwierzętom”

Gdy w 1973 roku ogłosiła odejście z filmu, była już zaangażowana w działalność na rzecz praw i dobrostanu zwierząt, choć jeszcze w 1965 roku mówiła amerykańskiemu reporterowi: – Uwielbiam futra. W 1986 roku, rok po otrzymaniu Legii Honorowej, założyła Fundację Brigitte Bardot, walczącą m.in. z polowaniami na wilki, korridą, wiwisekcją i konsumpcją mięsa końskiego.

W 1987 roku gwiazda sprzedała na aukcji biżuterię i inne osobiste przedmioty, aby zapewnić fundacji stabilność finansową. „Swoje piękno i młodość oddałam mężczyznom, a teraz swoją mądrość i doświadczenie, to, co we mnie najlepsze, oddaję zwierzętom” – cytuje Bardot „NYT”.

Cztery dekady później fundacja informowała, że przygarnęła ponad 12 tys. zwierząt i działała w 70 krajach, nazywając Bardot „wyjątkową kobietą, która wszystko dała i wszystkim poświęciła dla świata bardziej szanującego zwierzęta”.

Wyroki za wypowiedzi o imigracji i islamie

Associated Press i „Washington Post” przypominają, że późniejsze lata Brigitte Bardot naznaczone były kontrowersjami związanymi z radykalnymi wypowiedziami BB o imigracji i islamie, które doprowadziły do kolejnych wyroków i grzywien we Francji. W 2004 roku Brigitte Bardot została skazana za podżeganie do nienawiści rasowej za komentarze w bestsellerze „Krzyk w ciszy”, w którym nazwała muzułmanów „okrutnymi i barbarzyńskimi najeźdźcami”. Do 2008 roku BB była skazywana za ten sam zarzut pięciokrotnie.

W wywiadzie dla „Paris Match” w styczniu 2018 roku Brigitte Bardot potępiła ruch MeToo, nazywając zarzuty aktorek dotyczące molestowania seksualnego „hipokrytycznymi, śmiesznymi i nieistotnymi”. Kilka tygodni później amerykańska aktorka Kate McKinnon wcieliła się w Bardot w programie NBC „Saturday Night Live”, krzycząc: „Free Harvey Weinstein!”.

„Washington Post” opisuje Bardot jako zjawisko kulturowe większe niż jej filmografia – artystkę, która świadomie budowała własny mit, a później stała się „podżegającą do nienawiści prawicową komentatorką”.

Włosi wspominają BB

„Włochy są krajem, który noszę w sercu” – te słowa Brigitte Bardot przypomniała agencja Ansa. Włoskie media przywołują jej wypowiedź: „Mówiłam po włosku wcześniej niż po francusku, a Italia dla mnie jest drugą ojczyzną”.

Dziennik „Corriere della Sera” nazwał BB „wieczną ikoną piękna”. Podkreślił, że jej codzienny styl podbił świat. Gazeta odnotowuje, że na wielkim ekranie była wręcz „uprzedmiotowiona” i była jak „zakazane marzenie”. „A w życiu była kobietą wyemancypowaną i antykonformistką. Była inspiracją dla wielu kobiet, dyktując modę, choć sama nigdy za nią nie podążała” – zaznaczyła mediolańska gazeta. Dodała, że jako obrończyni zwierząt była wzorem dla wszystkich.

„La Repubblica” opisała Brigitte Bardot jako „zbuntowaną divę, która sprawiła, że cały świat o niej marzył”. Przpomniała, że artystka, którą nazywano inicjałami BB, była postacią tak ikoniczną i przełomową, że w jej przypadku nie potrzeba było więcej niż tylko tych dwóch liter. Według rzymskiej gazety najlepiej życie i karierę aktorki oddają jej własne słowa: „Byłam bardzo szczęśliwa, bardzo bogata, bardzo piękna, ale także bardzo znana i bardzo nieszczęśliwa”.

Jak zauważono, wcześnie wycofała się z kina i zamknęła się na świat, ale pozostała na zawsze ikoną piękna i zmysłowości, jaką była gdy miała 20-30 lat. „To ikona, która wybrała wolność” – ocenił dziennik. Jak stwierdził, „nie było nikogo takiego, jak ona; była zmysłowa, zbuntowana, wolna do swoich ostatnich dni”. „Żyła chroniona w swoim raju w Saint-Tropez, do którego się wycofała, z dala od świata i mitu samej siebie” – dodała „La Repubblica”

„Skazana na to, by się nie zestarzeć”

Turyńska „La Stampa”, żegnając Brigitte Bardot, przypomniała, że była ona symbolem Francji lat 60. „Lolita na zawsze, a zatem skazana na to, by się nie zestarzeć. Zniknęła ze sceny w 1972 roku, wybierając przedwczesną drogę zmierzchu, oświetlonego przez jej bezgraniczną miłość do zwierząt” – dodano w artykule wspomnieniowym na stronie internetowej gazety.

Agencja Ansa podkreśliła, że po zakończeniu kariery filmowej związki gwiazdy kina z Italią były bardzo bliskie także wtedy, gdy prowadziła działania w obronie zwierząt.

W 2012 roku Bardot osobiście zaangażowała się w sprawę zamknięcia koło Brescii na północy Włoch hodowli psów rasy beagle, przeznaczonych do wiwisekcji. Gdy w czasie tej operacji policja zatrzymała 12 aktywistów, którzy weszli na teren hodowli i uwolnili zwierzęta, aktorka napisała list do ówczesnej włoskiej minister sprawiedliwości Paoli Severino, apelując o wypuszczenie ich z aresztu.

Pięć lat później francuska gwiazda pisała do przewodniczącego władz prowincji Trydent Maurizio Fugatti, prosząc go o uwolnienie trzech niedźwiedzi, trzymanych na ogrodzonym terenie.

PAP/AJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 grudnia 2025