Blisko pięć tysięcy chrześcijan zabitych w 2025 roku za wiarę

Blisko 390 mln chrześcijan doświadcza „wysokiego poziomu prześladowań i dyskryminacji” - dodała. Twórcy raportu podkreślili, że ze względów bezpieczeństwa w dokumencie celowo nie ujawniono nazw niektórych państw, w których także udokumentowano akty przemocy wobec chrześcijan.

Blisko 390 mln chrześcijan doświadcza „wysokiego poziomu prześladowań i dyskryminacji” – dodała. Twórcy raportu podkreślili, że ze względów bezpieczeństwa w dokumencie celowo nie ujawniono nazw niektórych państw, w których także udokumentowano akty przemocy wobec chrześcijan.

Prześladowanie chrześcijan

.Z raportu Open Doors wynika, że w 50 krajach, w których poziom prześladowań i dyskryminacji oceniono jako „wysoki lub skrajnie wysoki”, żyje ponad 315,5 mln chrześcijan wszystkich wyznań. Autorzy dokumentu podkreślili, że w 2025 r. na całym świecie „jeden na siedmiu chrześcijan doświadczał prześladowań”. W Afryce był to co piąty wyznawca Chrystusa, a w Azji – dwie na pięć osób przyznających się do chrześcijaństwa.

Z danych Open Doors wynika, że w 2025 r. o ponad 8 proc. – do 4849 osób – wzrosła w stosunku do poprzednich 12 miesięcy liczba chrześcijan zabitych z powodu wyznawanej wiary. Organizacja zaznaczyła, że dane te nie oddają prawdziwej skali zjawiska, bo uwzględniając jedynie w pełni udokumentowane przypadki.

Podobna co w 2024 r. była liczba chrześcijan zatrzymanych bez procesu, aresztowanych, skazanych i uwięzionych. W pełni udokumentowano 4712 takich przypadków (rok wcześniej było ich 4744).

Open Doors odnotował w 2025 r. spadek liczby porwanych chrześcijan (3302 wobec 3775 w 2024 r.), a także znacząco niższą liczbę ataków na kościoły i inne obiekty kultu – 3632 udokumentowane przypadki wobec 7679 w 2024 roku.

Organizacja, której siedziba znajduje się w Ermelo w Holandii, podkreśliła, że w 2025 r. znacząco wzrosła liczba gwałtów i innych form wykorzystania seksualnego chrześcijan z powodu wyznawanej przez nich wiary. Udokumentowano 5202 takie przypadki wobec 3944 w poprzednim roku.

Zabójstwa chrześcijan w Nigerii

.Z raportu wynika, że do prawie 72 proc. zabójstw chrześcijan doszło miejsce w Nigerii, gdzie odnotowano ich 3490. Kolejne w tym zestawieniu kraje również znajdują się w Afryce, są to Republika Środkowoafrykańska (339 udokumentowanych zabójstw) i Burkina Faso (150).

Również w Nigerii odnotowano zdecydowanie najwięcej (blisko 70 proc.) porwań, a także zaginięć z powodu przynależności ofiar do któregoś z Kościołów chrześcijańskich; było ich 2293 z ogólnej liczby 3302.

W Nigerii i Demokratycznej Republice Konga udokumentowano najwięcej – po ok. 1 tys. – gwałtów i innych form wykorzystania seksualnego chrześcijan. Nigeria i Chiny otwierają natomiast zestawienie państw, w których dokonano najwięcej ataków na kościoły i inne miejsca kultu – w obu państwach udokumentowano po 1 tys. takich zdarzeń.

Z łącznej liczby 3414 przypadków zatrzymania chrześcijan bez procesu z powodu ich wiary około połowy (1622) przypadków odnotowano w Indiach. Również w tym kraju odnotowano najwięcej wyroków więzienia, obozu pracy, hospitalizacji psychiatrycznej i kar o podobnym charakterze – 570 z 1298 na świecie.

Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości

.”Ludzkie kodeksy prawa bronią życia i karzą zabójców. Równocześnie jednak trudno nie stwierdzić, iż nasze stulecie jest wiekiem obciążonym śmiercią milionów ludzi niewinnych. Przyczynił się do tego nowy sposób prowadzenia wojen, który polega na masowym zwalczaniu i wyniszczaniu ludności niebiorącej w wojnie czynnego udziału. Wystarczy przypomnieć bombardowania (aż do użycia bomby atomowej), z kolei obozy koncentracyjne, masowe deportacje ludności, kończące się śmiercią milionów niewinnych ofiar. Wśród narodów Europy nasz naród ma szczególny udział w tej hekatombie. Na naszych ziemiach przykazanie: „Nie zabijaj” pogwałcone zostało milionami zbrodni i przestępstw. Wśród tych zbrodni szczególnie wstrząsające pozostają systematyczne zabójstwa całych narodów – przede wszystkim Żydów czy też grup ludnościowych, jak Cyganie – tylko z motywów przy należności do tego narodu czy też rasy.

Czy był to tylko fakt szczególnego okrucieństwa, doraźnego okrucieństwa? Trzeba stwierdzić, że ludobójcze skutki ostatniej wojny zostały przygotowane całymi programami nienawiści rasowej oraz etnicznej! Programy te odrzucały moralną zasadę przykazania: „Nie zabijaj” jako absolutną i powszechnie obowiązującą. Nawiązując do obłędnych ideologii, pozostawiały one uprzywilejowanym instancjom ludzkim prawo decydowania o życiu i śmierci poszczególnych osób, a także całych grup i narodów. Na miejsce Bożego: „Nie zabijaj” postawiono ludzkie: „Wolno zabijać”, a nawet: „Trzeba zabijać”. I oto ogromne połacie naszego kontynentu stały się grobem ludzi niewinnych, ofiar zbrodni. Korzeń zbrodni tkwi w uzurpacji przez człowieka Bożej władzy nad życiem i śmiercią człowieka. Odzywa się w tym jakieś dalekie, a przecież uporczywe echo tamtych słów, które człowiek zaakceptował od „początku” wbrew swemu Stwórcy i Ojcu. Słowa te brzmiały: „Tak jak Bóg będziecie znali dobro i zło” (Rdz 3, 5), to znaczy: będziecie stanowili o tym, co dobre, a co złe, wy, ludzie, tak jak Bóg, tak jak Bóg i wbrew Bogu.

Darujcie, drodzy bracia i siostry, że pójdę jeszcze dalej. Do tego cmentarzyska ofiar ludzkiego okrucieństwa w naszym stuleciu dołącza się inny jeszcze wielki cmentarz: cmentarz nienarodzonych, cmentarz bezbronnych, których twarzy nie poznała nawet własna matka, godząc się lub ulegając presji, aby zabrano im życie, zanim jeszcze się narodzą. A przecież już miały to życie, już były poczęte, rozwijały się pod sercem swych matek, nie przeczuwając śmiertelnego zagrożenia. A kiedy już to zagrożenie stało się faktem, te bezbronne istoty ludzkie usiłowały się bronić. Aparat filmowy utrwalił tę rozpaczliwą obronę nienarodzonego dziecka w łonie matki wobec agresji. Kiedyś oglądałem taki film – i do dziś dnia nie mogę się od niego uwolnić, nie mogę uwolnić się od jego pamięci. Trudno wyobrazić sobie dramat straszliwszy w swej moralnej, ludzkiej wymowie. Korzeń dramatu – jakże bywa on rozległy i zróżnicowany. Jednakże pozostaje i tutaj ta ludzka instancja, te grupy, czasem grupy nacisku, te ciała ustawodawcze, które „legalizują” pozbawienie życia człowieka nienarodzonego. Czy jest taka ludzka instancja, czy jest taki parlament, który ma prawo zalegalizować zabójstwo niewinnej i bezbronnej ludzkiej istoty? Kto ma prawo powiedzieć: „Wolno zabijać”, nawet: „Trzeba zabijać”, tam gdzie trzeba najbardziej chronić i pomagać życiu?

Zauważmy jeszcze, że przykazanie: „Nie zabijaj” zawiera w sobie nie tylko zakaz. Ono wzywa nas do określonych postaw i zachowań pozytywnych. Nie zabijaj, ale raczej chroń życie, chroń zdrowie i szanuj godność ludzką każdego człowieka, niezależnie od jego rasy czy religii, od poziomu inteligencji, stopnia świadomości czy wieku, zdrowia czy choroby. Nie zabijaj, ale raczej przyjmij drugiego człowieka jako dar Boży – zwłaszcza jeśli jest to twoje własne dziecko. Nie zabijaj, ale raczej staraj się pomóc twoim bliźnim, aby z radością przyjęli swoje dziecko, które – po ludzku biorąc – uważają, że pojawiło się nie w porę. Musimy zwiększyć równocześnie naszą społeczną troskę nie tylko o dziecko poczęte, ale również o jego rodziców, zwłaszcza o jego matkę – jeśli pojawienie się dziecka stawia ich wobec kłopotów i trudności ponad ich siły, przynajmniej tak myślą. Troska ta winna znaleźć wyraz zarówno w spontanicznych ludzkich postawach i działaniach, jak też w tworzeniu instytucjonalnych form pomocy dla tych rodziców poczętego dziecka, których sytuacja jest szczególnie trudna. Niech również parafie i klasztory włączają się w ten ruch solidarności społecznej z dzieckiem poczętym i jego rodzicami.

„Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości”. Te słowa powiedział Chrystus i te słowa poniósł z sobą na krzyż. Na krzyżu On także został skazany na śmierć – i śmierć tę poniósł, a była to śmierć najświętszego wśród synów człowieczych. Jemu także odebrali życie… Poniósł śmierć na krzyżu Syn Boży, aby w sposób najbardziej radykalny została potwierdzona moc przykazania: „Nie zabijaj”. U stóp krzyża stała Jego Matka – tak jak stoi w tylu sanktuariach całej ziemi. Pamiętam sanktuarium w Błotnicy koło Radomia i koronację Matki Bożej – właśnie w roku 1977.

Fragment książkiNauczanie wolnego narodu, autorstwa św. Jana Pawła II, dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/papiez-jan-pawel-ii-przykazanie-nie-zabijaj-nie-przedawnia-sie-w-zadnej-epoce/

PAP/ LW

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 14 stycznia 2026