Donald Trump domaga się od BBC zapłaty 1 mld dolarów odszkodowania za kłamstwa

1 mld dolarów odszkodowania

Prezydent USA Donald Trump grozi BBC pozwem sądowym i żąda co najmniej 1 mld dol. odszkodowania za opublikowanie przez brytyjską stację materiału z przemontowaną jego wypowiedzią wprowadzającą odbiorców w błąd – podała w dniu 10 listopada telewizja NBC News, która dotarła do listu prawników Donalda Trumpa.

Donald Trump domaga się od BBC 1 mld dolarów

.„Prezydent Donald Trump nie będzie miał innego wyjścia, jak tylko dochodzić swoich praw i słuszności, które są wyraźnie zastrzeżone i nie podlegają zrzeczeniu się, poprzez wniesienie powództwa o odszkodowanie w wysokości nie mniejszej niż 1 000 000 000 dolarów (miliard dolarów)” – czytamy w liście skierowanym do BBC.

Prawnicy reprezentujący amerykańskiego prezydenta domagają się m.in. wycofania fałszywych informacji na temat Donalda Trumpa, przeproszenie go za zniesławienie oraz przekazanie „odpowiedniej rekompensaty za wyrządzoną mu szkodę”. Ich zdaniem „sfabrykowana wypowiedź wyemitowana przez BBC została szeroko rozpowszechniona za pośrednictwem różnych mediów cyfrowych, docierając do dziesiątek milionów ludzi na całym świecie. W rezultacie BBC wyrządziło prezydentowi Donaldowi Trumpowi ogromne szkody finansowe i wizerunkowe”. Jednocześnie prawnicy wyznaczyli brytyjskiemu nadawcy termin do 14 listopada do godz. 22 czasu brytyjskiego (godz. 23 czasu polskiego) na „zastosowanie się do żądania”.

Rzecznik zespołu prawnego powiedział w rozmowie z NBC News, że „BBC zniesławiło prezydenta Donalda Trumpa, celowo i podstępnie montując swój materiał, próbując w ten sposób ingerować w wybory prezydenckie”. Zapowiedział też, że Donald Trump „nadal będzie pociągał do odpowiedzialności tych, którzy rozpowszechniają kłamstwa, oszustwa i fake newsy”. W odpowiedzi rzecznik BBC poinformował amerykańskiego nadawcę, że list prawników zostanie „przeanalizowany”, a odpowiedź zostanie udzielona bezpośrednio „w odpowiednim czasie”.

Kłamstwa brytyjskiej telewizji państwowej

.Na początku listopada dziennik „Telegraph” ujawnił treść wewnętrznego raportu BBC, który wskazał, że redakcja wprowadzała swoich widzów w błąd w programach dotyczących wyborów prezydenckich w USA w 2024 r. W programie „Panorama” wyemitowano tydzień przed głosowaniem w wyborach w USA zmontowany fragment przemówienia Donalda Trumpa z 6 stycznia 2021 r., sprawiający wrażenie, że zachęca on swoich zwolenników do zamieszek na Kapitolu.

Wątpliwości dotyczące montażu materiału pojawiły się w 19-stronnicowej notatce autorstwa Michaela Prescotta, byłego niezależnego doradcy zewnętrznego w komisji ds. wytycznych redakcyjnych i standardów BBC. Latem 2025 roku ekspert zrezygnował ze stanowiska.

W związku z ujawnieniem tej notatki 9 listopada dyrektor generalny BBC Tim Davie i dyrektor wykonawcza działu wiadomości Deborah Turness podali się do dymisji. W dniu 10 listopada przewodniczący BBC Samir Shah przyznał, że montaż wypowiedzi Donalda Trumpa był „błędem w ocenie sytuacji”. W oświadczeniu, przesłanym do komisji ds. kultury, mediów i sportu, Shah przeprosił za ten błąd.

Prezydent Donald Trump otrzymał 16 mln dol. w ramach ugody zawartej w lipcu ze stacją CBS News, gdy oskarżył stację o bezprawny montaż wywiadu z Kamalą Harris, kontrkandydatką w wyborach prezydenckich, który jego zdaniem miał „przechylić szalę na korzyść Partii Demokratycznej”.

Donald Trump zmierza w stronę trzeciej kadencji

.Powinniśmy brać pod uwagę pozostanie Donalda Trumpa na urzędzie prezydenta Stanów Zjednoczonych na kolejną kadencję. On sam dawał też kilkakrotnie znać, że rozważa taką możliwość, gdyby nie udało mu się zrealizować wszystkich elementów programu reform – pisze prof. Zbigniew LEWICKI w opublikowanym na łamach „Wszystko co Najważniejsze” tekście „Donald Trump zmierza w stronę trzeciej kadencji„.

W dyskusjach na temat prezydenta Donalda Trumpa często pojawia się twierdzenie, wypowiadane z ulgą lub z żalem, że jego obecna, druga kadencja jest zarazem ostatnią, gdyż konstytucja amerykańska nie zezwoli mu na ubieganie się o urząd w 2028 r. W rzeczywistości wypowiadający się w ten sposób komentatorzy czy też coraz liczniejsi „amerykaniści” ewidentnie nie zadali sobie trudu, by zapoznać się z odpowiednimi przepisami Konstytucji Stanów Zjednoczonych.

Konstytucja amerykańska wyraźnie określa w art. II kryteria konieczne do objęcia urzędu prezydenta: musi on być obywatelem amerykańskim z urodzenia (natural-born citizen), mieć ukończone 35 lat i rezydować w Stanach Zjednoczonych przez nie mniej niż 14 lat. Kryteria te były przedmiotem interpretacji i debat, w tym przede wszystkim w takich kwestiach, jak: kto jest obywatelem z urodzenia, a kto jedynie od urodzenia i czy wymóg rezydencji oznacza zamieszkiwanie ciągłe, czy też może być sumą kolejnych pobytów. Żadne z tych kryteriów nie dotyczy jednak liczby kadencji.

.Art. II konstytucji określa też kryteria konieczne do objęcia urzędu wiceprezydenta: są one identyczne z dotyczącymi prezydenta. Sytuacja skomplikowała się po uchwaleniu w 1804 r. noweli XII, zawierającej postanowienie: „no person constitutionally ineligible to the office of President shall be eligible to that of Vice-President of the United States”, czyli „nikt, kto zgodnie z konstytucją nie może objąć urzędu Prezydenta, nie może objąć urzędu Wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych”. Na początku XIX w. nikt jednak nie postulował ograniczenia liczby kadencji prezydenckich i formułując powyższe zastrzeżenie autorzy noweli XII nie mogli mieć na uwadze tej kwestii, lecz jedynie wypełnienie, lub nie, kryteriów wskazanych w art. II konstytucji.

LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/prof-zbigniew-lewicki-donald-trump-zmierza-w-strone-trzeciej-kadencji/

PAP/Marta Zabłocka/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 10 listopada 2025