Załamanie rynku samochodów elektrycznych w USA. GM traci 6 mld dolarów

GM

Elektryczna iluzja pęka, ponieważ cofnięcie dopłat i łagodniejsze normy emisji zmusiły GM do miliardowych odpisów oraz rewizji strategii.

.Amerykański koncern General Motors znalazł się w trudnym położeniu finansowym po nagłym załamaniu dynamiki sprzedaży samochodów elektrycznych w Stanach Zjednoczonych. Spółka poinformowała, że w czwartym kwartale 2025 r. musi zaksięgować około 6 mld dolarów dodatkowych kosztów, będących konsekwencją zakończenia federalnych dopłat do zakupu aut elektrycznych oraz złagodzenia norm emisji spalin. Już wcześniej, w trzecim kwartale, GM ujęło 1,6 mld dolarów podobnych odpisów, co pokazuje skalę problemu.

Na reakcje inwestorów po tych doniesieniach nie trzeba było długo czekać. Kurs akcji Generał Motors spadł o blisko 3 procent, a akcjonariusze zaczęli kwestionować tempo i opłacalność elektrycznej transformacji amerykańskiego sektora motoryzacyjnego.

.Zakończony we wrześniu 2025 r. program ulg podatkowych był jednym z filarów popytu na pojazdy elektryczne w USA. Dopłata w wysokości do 7 500 dolarów dla nowych EV oraz do 4 000 dolarów dla używanych aut istotnie obniżała próg wejścia dla konsumentów. Jej likwidacja szybko przełożyła się na spadek zainteresowania klientów, szczególnie w segmencie masowym. GM przyznało, że znaczna część obecnych kosztów, czyli około 4,2 mld dolarów to opłaty związane z rozwiązaniem kontraktów z dostawcami, anulowaniem projektów oraz korektą planów inwestycyjnych. Dodatkowe 1,8 mld dolarów to odpisy niepieniężne, sygnalizujące, że część dotychczasowych inwestycji w elektromobilność straciła zakładany sens ekonomiczny.

Sytuacja jest tym bardziej symboliczna, że GM jeszcze kilka lat temu uchodził za najbardziej ambitnego gracza wśród amerykańskich producentów. W 2020 roku koncern zapowiedział inwestycje rzędu 27 mld dolarów w pojazdy elektryczne i autonomiczne oraz plan całkowitego odejścia od silników spalinowych do 2035 roku. Zakładano, że ponad połowa fabryk w Ameryce Północnej i Chinach będzie do 2030 roku przystosowana do produkcji EV, a sieć ładowania otrzyma dodatkowe setki milionów dolarów wsparcia. Rzeczywistość polityczna i gospodarcza okazała się jednak mniej sprzyjająca. Zmiany priorytetów klimatycznych między administracjami w Waszyngtonie oraz rosnąca wrażliwość cenowa konsumentów zachwiały fundamentami tej strategii.

.Podczas gdy amerykańscy i europejscy producenci rewidują plany, Chiny coraz mocniej rozpychają się łokciami poza granicami Stanów Zjednoczonych w sektorze elektryków. W 2025 roku BYD sprzedał 2,26 mln samochodów elektrycznych, wyprzedzając Teslę i przejmując rolę największego producenta EV na świecie. Także Stellantis ogłosił wygaszanie programów hybryd plug-in w Ameryce Północnej od 2026 roku, wskazując na zmieniające się preferencje klientów. Wszystko to sugeruje, że transformacja motoryzacji nie będzie liniowa ani jednolita. Przypadek GM pokazuje, że bez stabilnych regulacji i długofalowych zachęt nawet największe koncerny muszą gwałtownie korygować kurs, a elektryczna przyszłość może nadejść wolniej niż jeszcze niedawno zakładano.

Oprac: SŚ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 11 stycznia 2026
Logo General Motors/2007_business_choice_bro_en.pdf (on GM website).