Japońskie myśliwce po raz pierwszy w Europie

Powietrzne Siły Samoobrony (ASDF) po raz pierwszy wyślą cztery japońskie myśliwce F-15 do Wielkiej Brytanii, Niemiec, a także Kanady. Misja, która potrwa do 1 października, ma na celu wzmocnienie współpracy obronnej – poinformował minister obrony Gen Nakatani. Nie przewiduje się wspólnych ćwiczeń wojskowych.

Kanada, Niemcy i Wielka Brytania przyjmą japońskie myśliwce

.Będzie to historyczne rozmieszczenie japońskich maszyn w Europie. Wcześniej myśliwce ASDF były wysyłane w ramach podobnych misji jedynie do Stanów Zjednoczonych, Australii i na Filipiny..

Jak podkreślił na konferencji prasowej szef resortu obrony, celem jest zademonstrowanie strategicznego partnerstwa między Japonią a państwami Zachodu.

Cztery myśliwce F-15 z bazy Chitose na Hokkaido polecą przez Stany Zjednoczone. Towarzyszyć im będą cztery inne samoloty, w tym transportowce C-2 oraz powietrzny tankowiec KC-767, zapewniający wsparcie logistyczne.

Jak zaznaczono, misja ma charakter wymiany doświadczeń. – Będziemy dążyć do pogłębienia wzajemnego zrozumienia z siłami powietrznymi tych (odwiedzanych) krajów – dodał Nakatani.

Operacja ta jest – jak powiedział japoński minister – „ucieleśnieniem wspólnych przekonań, że bezpieczeństwo regionu euroatlantyckiego i regionu Indo-Pacyfiku są nierozerwalne i wzajemnie powiązane”.

Jak inwazja Rosji na Ukrainę zmieniła podstawy polityki energetycznej Japonii

.Inwazja na Ukrainę i niepokoje o bezpieczeństwo energetyczne skłoniły japoński rząd do gruntownej zmiany polityki wobec wykorzystania energii jądrowej. Jeszcze w 2021 roku celem było uniezależnienie się od atomu, jednak wysokie ceny energii zmusiły kraj do zmiany kierunku. Polityka energetyczna Japonii ulega rewizji – pisze Agnieszka PAWNIK.

W grudniu 2022 roku premier Fumio Kishida pozwolił na zwiększenie górnego limitu lat pracy reaktorów nuklearnych do 60 i wymianę starzejących się instalacji na nowe. To ogromna zmiana, sygnalizująca powrót do strategii rządowych sprzed katastrofy w Fukushimie w 2011 roku. Administracja Kishidy tłumaczy, że zamierza „maksymalnie wykorzystać” potencjał jądrowy starych elektrowni atomowych, nielicznych, które nie zostały zamknięte po 2011 roku z powodu nowych zasad bezpieczeństwa.

Atak Rosji na Ukrainę i sankcje nałożone na agresora wstrząsnęły japońskimi rynkami, wywołując uzasadniony niepokój. Japonia jest uboga w surowce naturalne i importuje ponad 90 proc. swojego zapotrzebowania – najwięcej wśród krajów grupy G7. Zakłócenie łańcuchów dostaw sprawiło, że japoński rząd stara się wrócić do starych strategii energetycznych opartych na elektrowniach atomowych.

Kwestia energii jądrowej jest jednym z tematów najbardziej dzielących społeczeństwo. Od 1945 roku Japonia kreuje się na jedyną ofiarę bombardowań atomowych na świecie, nie chcąc „zauważyć” tysięcy koreańskich ofiar, które przymusowo pracowały w Hiroszimie i Nagasaki. Atom i jego wykorzystanie ściąga najwięcej protestujących na ulice japońskich miast. Po inwazji Rosji na Ukrainę po raz pierwszy od ponad dekady japońska opinia publiczna ponownie skłania się ku zwiększeniu wykorzystania energii atomowej. Pod koniec marca 2022 roku „Nikkei” opublikowała wyniki badań opinii publicznej, w których aż 53 proc. pytanych zgodziło się na ponowne uruchomienie reaktorów pod warunkiem spełnienia wymogów bezpieczeństwa. 38 proc. badanych było temu przeciwnych.

Katastrofa w Fukushimie z marca 2011 roku zatrzymała proces, który czasem nazywany jest w japońskiej prasie „machiną atomową” – szeroko zakrojonych strategii zwiększania wykorzystania energii jądrowej w energetyce Japonii. Atom stanowił priorytet japońskiego rządu już od 1973 roku – w 2011 roku aż 1/3 japońskiej energii elektrycznej pochodziła z elektrowni jądrowych.

Wydarzenia w Fukushimie były nie tylko załamaniem się energetyki jądrowej w wyniku trzęsień ziemi i tsunami. To także dramat tysięcy osób, które do tej pory cierpią na choroby popromienne wynikające z błędnie przeprowadzonych ewakuacji i nadal nie mogą wrócić do domów ze względu na brak pracy lub środków do życia.

Katastrofa rozpoczęła społeczną debatę nad sensownością i bezpieczeństwem korzystania z energii atomowej. Jeszcze w 2007 roku w badaniach opinii publicznej „Asahi Shimbun” zaledwie 7 proc. respondentów postulowało, że należy szukać alternatywy dla energii atomowej, w październiku 2021 roku aż 52 proc. badanych było zdania, że należy „stopniowo odrzucać” wykorzystanie atomu w energetyce.

Teraz jednak wahania gospodarcze wywołane wojną na Ukrainie po raz kolejny zmieniają poglądy Japończyków. W badaniu opinii publicznej Kyodo News z września 2022 roku 20 proc. osób wskazało, że ponowne uruchomienie większej liczby reaktorów jest konieczne, żeby uniknąć niedoborów energii.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/agnieszka-pawnik-polityka-energetyczna-japonii

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 12 września 2025