Jak J.D. VANCE odnalazł katolicyzm. Nowa książka przyszłego prezydenta Ameryki

J.D.Vance książka Communion

Nowa książka J.D. Vance’a Communion pozwala zrozumieć jednego z najważniejszych polityków współczesnej Ameryki. Amerykański wiceprezydent opowiada o swojej drodze od protestanckiego dzieciństwa i okresu ateizmu do przyjęcia chrztu w Kościele katolickim. To historia wpływu babci, duchowych poszukiwań, wizyty we francuskiej katedrze oraz odkrywania katolickiej nauki społecznej, która dziś kształtuje jego wizję polityki i społeczeństwa.

Babcia, która ukształtowała przyszłego wiceprezydenta

Bonnie Vance, nazywana przez wnuka „Mamaw”, jest centralną postacią zarówno wcześniejszej książki Hillbilly Elegy, jak i nowej Communion. To właśnie ona wychowała przyszłego wiceprezydenta pośród rodzinnych kryzysów, uzależnień i przemocy, które naznaczyły jego dzieciństwo. Matka Vance’a zmagała się z uzależnieniem od narkotyków, a stabilność domu zapewniali głównie dziadkowie. 

Communion Vance opisuje swoją babcię jako kobietę surową, niepokorną, pełną sprzeczności. Potrafiła przeklinać, posiadała liczną kolekcję broni, a jednocześnie była osobą głęboko wierzącą. W jego opowieści staje się symbolem amerykańskiego chrześcijaństwa ludowego, które nie miało wiele wspólnego z teologicznymi sporami, ale bardzo wiele z poczuciem obowiązku, odpowiedzialności i moralnego porządku. 

To właśnie od niej Vance przejął pierwsze intuicje religijne. Nie były one jeszcze katolickie. Były raczej częścią protestanckiej kultury Appalachów, w której dorastał. Jednak wiele lat później sam przyzna, że fundament jego przyszłej wiary został położony właśnie przez „Mamaw”.

Od wiary dzieciństwa do ateizmu

Jednym z najciekawszych wątków książki jest opis utraty wiary. Oto bowiem J.D. Vance nie przedstawia swojego życia jako prostego marszu ku religii. Przeciwnie. Po opuszczeniu rodzinnych stron, służbie wojskowej, studiach i wejściu do elit akademickich stopniowo oddalał się od chrześcijaństwa. Zafascynował się racjonalizmem, indywidualizmem oraz filozofią Ayn Rand. Przez pewien czas uważał się wręcz za przekonanego ateistę. 

W zapowiedzi książki sam napisał: „Historia tego, jak odzyskałem wiarę, mogła wydarzyć się tylko dlatego, że wcześniej ją utraciłem”. 

Właśnie ten okres duchowej pustki stanowi jeden z głównych tematów Communion. Vance próbuje odpowiedzieć na pytanie, dlaczego wiara jego dzieciństwa nie zapuściła wystarczająco głębokich korzeni i dlaczego musiał przejść przez etap zwątpienia, zanim ponownie odnalazł religię. 

Francuska katedra i droga do Kościoła katolickiego

W nowej książce ważne miejsce zajmuje podróż do Europy. J.D. Vance opisuje, że jednym z momentów przełomowych była wizyta we francuskiej katedrze podczas rodzinnego wyjazdu w 2018 roku. Nie był to oczywiście jedyny powód jego konwersji, ale wydarzenie, które pomogło mu spojrzeć na chrześcijaństwo nie jako na zbiór prywatnych przekonań, lecz jako na wielowiekową cywilizację. 

W późniejszych wypowiedziach tłumaczył, że pokochał w katolicyzmie właśnie jego historyczną ciągłość. „To, co pokochałem w katolicyzmie, to piękny, starożytny Kościół i wszystkie jego tradycje, mocno zakorzenione w historii” – mówił. 

W tym samym czasie coraz większy wpływ wywierali na niego autorzy katoliccy, filozofowie oraz intelektualiści, których poznawał podczas własnych poszukiwań. Znaczącą rolę odegrał również Peter Thiel, miliarder z Doliny Krzemowej, który wspierał jego wejście do polityki i pozostawał jednym z ważnych rozmówców w okresie duchowych przemian. 

Kulminacją tej drogi był rok 2019. W wieku trzydziestu pięciu lat J.D. Vance przyjął chrzest i formalnie wszedł do Kościoła katolickiego. Stało się to w Cincinnati w stanie Ohio, w środowisku dominikanów, których wpływ wielokrotnie podkreślał w swoich wypowiedziach. 

To wydarzenie stanowi główną oś książki Communion. Już sam tytuł jest znaczący. Odnosi się do Eucharystii i wspólnoty Kościoła, a więc do rzeczywistości, którą Vance przedstawia jako duchowy dom odnaleziony po latach poszukiwań. 

Katolicyzm jako fundament polityki

W tekstach opublikowanych w miesięczniku „Wszystko co Najważniejsze” J.D. Vance wielokrotnie wyjaśniał, że katolicyzm nie jest dla niego dodatkiem do polityki, lecz jej fundamentem.

W artykule „O tym, jak zostałem katolikiem” pisał o wierze, która łączy troskę o rodzinę, wspólnotę, odpowiedzialność i cnotę. Podkreślał, że chrześcijaństwo wymaga od człowieka doskonałości nawet wtedy, gdy doświadcza on przebaczenia i miłosierdzia. 

„Staram się zachować pokorę wobec tego, jak mało wciąż wiem i jak wiele brakuje mi do bycia prawdziwym chrześcijaninem. Najbardziej lubię prowadzić rozmowy na temat różnych idei; zawsze mniej interesowały mnie tematy, o których nie można poczytać lub podyskutować. Ale Kościół to nie tylko idee i św. Augustyn, którego wybrałem na swojego patrona. Chodzi w nim także o serce i wspólnotę wierzących. Chodzi o uczestnictwo we Mszy św. i przyjmowanie sakramentów, nawet jeśli jest to trudne lub wprawia nas w zakłopotanie. Chodzi o tak wiele rzeczy, o których jeszcze niewiele wiem, a które mam coraz głębiej odkrywać” – pisał J.D. Vance.

Z kolei w tekście także opublikowanym we „Wszystko co Najważniejsze” „Jak być chrześcijaninem w przestrzeni publicznej?” argumentował, że katolicyzm pomaga politykom patrzeć dalej niż bieżący interes ekonomiczny. Wskazywał na ochronę rodziny, dzieci, małżeństwa oraz wspólnego dobra jako podstawowe zadania państwa. 

„Dzięki wierze katolickiej zrozumiałem, że najgłębsze i najważniejsze rzeczy nie są materialne. Nie jest to PKB. Nie są to liczby na giełdzie. Prawdziwą miarą zdrowia społecznego jest bezpieczeństwo, stabilność i zdrowie naszych rodzin i obywateli. Administracja prezydenta Trumpa zajmuje się tworzeniem dobrobytu, ale ten dobrobyt jest środkiem do celu. A tym celem jest, miejmy nadzieję, rozkwit życia każdego obywatela Stanów Zjednoczonych Ameryki. Dlatego tak bardzo zależy nam na tym wszystkim. Często przypominam sobie, że w przeszłości zdarzały się okresy, w których dane dotyczące PKB napawały optymizmem, a giełda podążała w dobrym kierunku, ale średnia długość życia w USA malała. Myślę, że Kościół katolicki wymaga ode mnie przyznania, że jeśli giełda ma się dobrze, ale ludzie dosłownie umierają i tracą lata życia, to jako kraj musimy działać lepiej” – napisał.

Właśnie te same idee powracają w Communion. Książka pokazuje, że dla Vance’a katolicyzm nie jest jedynie prywatną duchowością. Jest sposobem rozumienia społeczeństwa, gospodarki i państwa. 

Communion J.D. Vance – duchowa autobiografia

W Stanach Zjednoczonych od dawna nie ukazała się książka religijna napisana przez polityka tej rangi, która w tak otwarty sposób przedstawiałaby osobistą drogę do Kościoła katolickiego.

Communion można czytać jako duchową autobiografię. Można także traktować ją jako próbę wyjaśnienia ideowych źródeł nowej amerykańskiej prawicy. Ale przede wszystkim jest to opowieść o człowieku, który przeszedł drogę od biednego chłopca z Appalachów, przez ateizm i elitarną edukację, do katolicyzmu, który uznał za odpowiedź na najważniejsze pytania swojego życia. 

Dlatego właśnie najważniejszą postacią tej książki nie jest Donald Trump, nie jest Partia Republikańska i nie jest nawet sam J.D. Vance. Jest nią jego babcia – „Mamaw” – kobieta, która zaszczepiła w nim pierwsze religijne intuicje i której obecność powraca niemal na każdej stronie tej opowieści. To od niej zaczyna się historia przyszłego wiceprezydenta Stanów Zjednoczonych. I to do niej, po latach intelektualnych i politycznych wędrówek, Vance symbolicznie powraca.

Damian Nizio


Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 18 czerwca 2026