Korea Południowa szuka dywidendy dla obywateli z AI

dywidenda z AI

Korea Południowa może stać się jednym z pierwszych państw, które politycznie rozliczy boom na sztuczną inteligencję.

.Kim Yong-beom, prezydencki szef polityki gospodarczej, zaproponował mechanizm „dywidendy narodowej”, czyli zwrotu społeczeństwu części korzyści płynących z gwałtownego wzrostu branży AI i półprzewodników.

KOSPI pobijające rekordy

.Samsung Electronics i SK hynix są dziś kluczowymi dostawcami zaawansowanych układów pamięci wykorzystywanych w infrastrukturze AI. Globalna rozbudowa centrów danych zwiększyła popyt na wysokowydajne chipy, a południowokoreańska giełda rosła wraz z oczekiwaniami inwestorów. We wtorek KOSPI cofnął się z okolic 8000 punktów i zakończył sesję na poziomie 7643,15 pkt, spadając o 2,29 proc.

Korea przestaje być tylko gospodarką eksportową

.Kim ocenił, że Korea Południowa przestaje funkcjonować jak klasyczna gospodarka eksportowa, a zaczyna przypominać „gospodarkę monopolu technologicznego”, w której niedobór chipów generuje trwałe nadzwyczajne zyski. To, według niego, otwiera przed krajem ogromne możliwości, ale grozi też pogłębieniem nierówności.

Propozycja Kima obejmowała m.in. wsparcie start-upów zakładanych przez młodych ludzi, programy dochodu podstawowego dla społeczności wiejskich i rybackich, pomoc dla artystów oraz wzmocnienie emerytur. Urzędnik argumentował, że przeznaczenie części nadzwyczajnych zysków na stabilność społeczną nie jest zwykłą redystrybucją, lecz kosztem utrzymania systemu.

Uzasadnienie „dywidendy z AI” opiera się na założeniu, że obecny boom technologiczny nie jest wyłącznie zasługą samych korporacji. Samsung Electronics i SK Hynix rozwijały się w ekosystemie, w którym państwo przez lata wspierało strategiczne sektory gospodarki od infrastruktury i ulg podatkowych po politykę przemysłową sprzyjającą półprzewodnikom. Skoro więc w okresach inwestycji i ryzyka państwo pomagało budować warunki dla rozwoju tych firm, to w czasie nadzwyczajnie korzystnej koniunktury może oczekiwać, że część efektów tego sukcesu wróci do obywateli. W takim ujęciu dywidenda z AI nie jest karą za zysk, lecz formą zwrotu społecznego kapitału zainwestowanego wcześniej w technologiczny awans kraju.

Spór o zyski przenosi się do firm i parlamentu

.Spór ma jednak szerszy wymiar. W Samsung Electronics związki zawodowe domagają się zniesienia limitów premii i systemu, który przeznaczałby 15 proc. zysku operacyjnego na premie pracownicze. Reuters podaje, że firma oferowała 10 proc., a związkowcy grozili wyjściem z rozmów, jeśli nie pojawi się propozycja mediacyjna.

Presja rośnie także w polityce. W rządzącej Partii Demokratycznej pojawiły się głosy, że część zysków z boomu półprzewodnikowego powinna wrócić do społeczności wiejskich i rybackich, które przez lata ponosiły koszty industrializacji.

.Debata w Seulu pokazuje, że AI przestaje być wyłącznie tematem technologicznym. Staje się pytaniem o model państwa: kto kontroluje infrastrukturę nowej gospodarki, kto kumuluje zyski i kto zapłaci za społeczne koszty transformacji.

Szymon Ślubowski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 13 maja 2026