Krytyka Stanów Zjednoczonych przez Fierdricha MERZA była błędem [Sueddeutsche Zeitung]

Krytyka Stanów Zjednoczonych

Decyzja Pentagonu o wycofaniu około 5 tys. amerykańskich żołnierzy z Niemiec może oznaczać coś więcej niż korektę wojskowej obecności – to sygnał narastającego kryzysu w relacjach transatlantyckich i wyraźny dowód, że polityczna oś Waszyngton–Berlin traci stabilność.

Krytyka Stanów Zjednoczonych przez Fierdricha MERZA była błędem

Decyzja Pentagonu o wycofaniu z Niemiec ok. 5 tys. amerykańskich żołnierzy to sygnał pogarszających się relacji transatlantyckich i znak, że między prezydentem USA Donaldem Trumpem a kanclerzem Friedrichem Merzem nie ma już mowy o przyjaźni – piszą w sobotę niemieckie media.

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” pisze, że decyzja Pentagonu o ograniczeniu liczby żołnierzy USA w Niemczech w ciągu maksymalnie roku „oznacza cofnięcie wzmocnienia, do którego doszło za prezydentury poprzedniego prezydenta USA Joe Bidena” po rozpoczęciu przez Rosję szerokiej inwazji na Ukrainę w 2022 roku. Dziennik odnotowuje, że równocześnie „prawdopodobnie anulowana zostanie planowana instalacja amerykańskich rakiet średniego zasięgu w Niemczech”, co uzgodnili w 2024 roku Joe Biden i ówczesny kanclerz Niemiec Olaf Scholz. Plany dotyczyły m.in. pocisków Tomahawk.

Kluczowe instalacje USA w Niemczech

„Frankfurter Allgemeine Zeitung” przypomina, że liczba amerykańskich żołnierzy w RFN „regularnie się zmienia ze względu na rotacje i ćwiczenia”, a Niemcy są drugim po Japonii krajem pod względem liczebności sił amerykańskich miejscem stacjonowania poza USA.

Jak wylicza dziennik z Frankfurtu nad Menem, jedną z najważniejszych amerykańskich placówek wojskowych w Niemczech jest baza lotnicza w Ramstein, będąca kluczowym węzłem logistycznym dla Europy i Bliskiego Wschodu. W Landstuhl znajduje się największy amerykański szpital wojskowy poza USA. W Grafenwoehr mieści się największy poligon wojskowy USA poza krajem. W Stuttgarcie znajdują się amerykańskie dowództwa EUCOM i AFRICOM, a w Wiesbaden – dowództwo wojsk lądowych USA w Europie.

Decyzja o wycofaniu części wojsk oznacza „pogorszenie relacji niemiecko-amerykańskich i może mieć odczuwalne skutki dla regionów, których to dotyczy” – ocenia „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Przypomina, że relacje między Donaldem Trumpem a Friedrichem Merzem „w ciągu kilku dni gwałtownie się pogorszyły w związku z wojną w Iranie”.

Koniec politycznej „chemii” Trump–Merz

Monachijski dziennik „Sueddeutsche Zeitung” pisze, że do tej pory Donald Trump i Friedrich Merz „sprawiali wrażenie, że darzą się wzajemnym szacunkiem jako osoby mówiące wprost i szczerze”. „Tymczasem wydaje się, że odkąd zaczęli bez ogródek komentować nawzajem swoje działania dotyczące Iranu, w ich relacjach zakończył się etap przyjaźni” – ocenia „Sueddeutsche Zeitung”.

Według gazety żaden z nich „nie zachowuje się odpowiedzialnie”. „Friedrich Merz postawił sobie dwa cele: występować zdecydowanie wobec prezydenta USA i zarazem utrzymać go, nawet kosztem nadmiernych uprzejmości, jako niezbędnego sojusznika Niemiec i NATO. (…) krytyka Stanów Zjednoczonych, nawet jeśli trafna pod względem merytorycznym, służy co najwyżej jednemu z tych celów” – przekonuje dziennik.

Dziennik zauważa, że Olaf Scholz, poprzednik Friedricha Merza, „zawsze starannie dobierał słowa i zapewne powstrzymałby się od takiej wypowiedzi”. W relacjach z „narcystycznym” prezydentem USA „bezpośredniość Merza jest nierozsądna”.

NATO pod presją i cień rozmów z Putinem

NATO „pozostaje bezsprzecznie użyteczne i skuteczne, ale nie ma pewności, czy poradzi sobie z obecnymi wstrząsami” – pisze „Sueddeutsche Zeitung”.

„Za pogłębiające się oddalenie odpowiada przede wszystkim Donald Trump, który traktuje sojuszników jak wasali i wciąż szuka dowodów na potwierdzenie swojej tezy, że kraje europejskie są bezużytecznymi darmozjadami. Jednocześnie widać, że wojna z Iranem znacząco osłabiła gotowość Europejczyków do powściągliwości w wypowiedziach” – stwierdza dziennik.

Zdaniem gazety Donald Trump „najwyraźniej bardzo osobiście odebrał” krytykę Friedricha Merza pod adresem USA, także dlatego, że w słowach kanclerza „zapewne było więcej niż ziarnko prawdy”. „Ponieważ obecny prezydent USA kieruje się w dużej mierze osobistymi sympatiami i antypatiami, a te potrafią zmieniać się z minuty na minutę, Friedrich Merz ma teraz problem, a wraz z nim Niemcy i Europa” – dodaje.

.„Nie można jednak wykluczyć, że istotną rolę odegrała także rozmowa telefoniczna, którą Donald Trump odbył w tygodniu z przywódcą Rosji Władimirem Putinem. Donald Trump określił ją jako »długą« i »dobrą«, dodając, że zaproponował Władimirowi Putinowi zawieszenie broni (…) Niewykluczone, że w zamian za taki krok Władimir Putin zażądał czegoś, co Donald Trump i tak już rozważał: redukcji liczebności amerykańskich żołnierzy w Europie” – spekuluje „Sueddeutsche Zeitung”. Podkreśla przy tym, że Donald Trump mówił ostatnio także o możliwości wycofania wojsk USA z Włoch i Hiszpanii.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 2 maja 2026