Nie chcemy być Duńczykami, nie chcemy być Amerykanami, jesteśmy Grenlandczykami!

Nie chcemy być Amerykanami ani Duńczykami, chcemy być Grenlandczykami – napisali we wspólnym oświadczeniu liderzy wszystkich pięciu partii zasiadających w parlamencie Grenlandii.
Nie chcemy być Duńczykami, nie chcemy być Amerykanami
.Politycy, zarówno koalicji rządzącej, jak i opozycji, podkreślili że o przyszłości wyspy – zależnej dziś od Danii, lecz posiadającej autonomię – powinni decydować jej mieszkańcy. „Bez nacisków na szybką decyzję, zwłokę lub ingerencję ze strony innych krajów” – zaznaczyli.
Przypomnieli, że Grenlandia zintensyfikowała w ostatnich latach swoją aktywność w międzynarodowej polityce. „Robimy to, kierując się zasadami międzynarodowymi, opartymi na wzajemnym szacunku i dialogu. Będziemy to kontynuować” – zadeklarowali.
Liderzy grenlandzkich partii oświadczyli, że są otwarci na „dialog z sojusznikami i krajami, z którymi współpracują”, w tym USA, ale na zasadach poszanowania dyplomacji i prawa. Zapowiedzieli zorganizowanie w parlamencie debaty na ten temat. Szczegóły tej inicjatywy nie są na razie znane.
Rosja i Chiny przejmą Grenlandię, jeśli nie uczynią tego Stany Zjednoczone – Donald Trump
.Grenlandią rządzi od wiosny 2025 roku rządzi koalicyjny gabinet czterech partii, premierem jest Jens Frederik Nielsen z ugrupowania Demokraci. Stronnictwo to opowiada się za niepodległością wyspy od Danii, ale dopiero po uzyskaniu niezależności gospodarczej, co wydaje się trudne do osiągnięcia. Grenlandia jest obecnie uzależniona od dotacji rządowych z Kopenhagi.
Oświadczenie w sprawie amerykańskich nacisków podpisał również Pele Broberg, lider jedynej opozycyjnej partii Naleraq, która opowiada się za jak najszybszym zerwaniem związków z Danią oraz uchodzi za najbardziej proamerykańską siłę polityczną na Grenlandii.
Prezydent USA Donald Trump oświadczył 9 stycznia w Waszyngtonie, podczas spotkania w Białym Domu na temat przyszłości wenezuelskiego sektora naftowego, że chce porozumienia z Grenlandią – „jeśli nie po dobroci, to w trudniejszy sposób”. Zaznaczył, że jeśli USA tego nie zrobią, uczynią to Rosja lub Chiny.
Kto rządzi Grenlandią?
.Grenlandia, będąca największą wyspą świata, stanowi część Królestwa Danii. Ma ona status autonomicznego terytorium zamorskiego wchodzącego w skład tego królestwa. Chociaż Grenlandia jest zależna od Kopenhagi, to duży stopień niezależności oraz autonomiczności, jakimi cieszy się ten region powoduje, iż relacje między metropolią i tym terytorium zależnym przypominają bardziej relacje jak pomiędzy dwoma odrębnymi państwami – pisze Marcin Jarzębski w tekście „Kto rządzi Grenlandią?”.
Odpowiedź na pytanie dotyczące tego, kto rządzi na Grenlandii, a dokładniej, kto sprawuję władzę na Grenlandii, w świetle powyższych faktów nie jest wcale łatwa. Problematyka tego zagadnienia ma związek właśnie przede wszystkim z dużego stopnia autonomią tej wielkiej, arktycznej wyspy, której początek przypadł na 1979 r., a znaczące rozszerzenie nastąpiło w 2009 r. Pomimo tego, że Grenlandia – największa wyspa globu – cieszy się dużego stopnia niezależnością i samorządnością, to ma ona jednak nadal podległy stosunek wobec Kopenhagi i uzależniona jest od Królestwa Danii.
Głową państwa pozostaje tym samym duński monarcha, którym obecnie, od 14 stycznia 2024 r., jest król Danii Fryderyk X. Jednak analogicznie jak w najbardziej znanej monarchii współczesnego zachodniego świata, którą jest Wielka Brytania, rola monarchy tak samo i w Królestwie Danii ogranicza się w zasadzie wyłącznie do funkcji reprezentacyjnych i ceremonialnych. W realiach monarchii konstytucyjnej jaką jest Dania w kontekście sprawowania realnej władzy wykonawczej zdecydowanie bardziej liczy się premier i tak samo jest w kontekście Grenlandii. Obecnie premierem Danii jest Mette Frederiksen. Dania odpowiada za politykę zagraniczną oraz obronę wyspy.
Realna władza w większości obszarów należy jednak do premiera Grenlandii, który jest wyłaniany po wyborach przez większość parlamentarną w grenlandzkim parlamencie, który nosi nazwę Inatsisartut – liczy on 31 miejsc oraz ma jednoizbowy charakter. Premierem Grenlandii zostaje tym samym lider zwycięskiej partii w wyborach do Inatsisartutu, czyli takiego ugrupowania, które uzyska największą liczbę głosów w wyborach, lub przywódca partii, któremu uda utworzyć się koalicję rządową. Obecnie premierem Grenlandii jest Jens-Frederik Nielsen.
Najbardziej liczącą się obecnie w grenlandzkim systemie politycznym i partyjnym formacją polityczną są socjaliberalni, opowiadający się za stopniową niepodległością Demokraci, którzy dysponują w Inatsisartutcie obecnej kadencji, trwającej od 2025 r., dziesięcioma mandatami poselskimi. Na drugim miejscu znajduje się centroprawicowa i proniepodległościowa partia Naleraq, która dysponuje ośmioma mandatami w parlamencie Grenlandii.
.Następnym ugrupowaniem jest mająca siedmioro posłów, socjaldemokratyczna Inuit Ataqatigiit. Ostatnie dwie partie to lewicowa, proniepodległośćiowa Siumut oraz konserwatywna i opowiadająca się za utrzymaniem silnych związków z Danią partia Atassut. Obecny premier Danii wywodzi się z pierwszego ugrupowania, czyli Demokratów – w marcu 2025 r. formacja ta utworzyła czteropartyjną koalicję sprawującą władzę nad Grenlandią.
PAP/MJ





