Donald Tusk źle oceniany przez większość Polaków. Największy problem premiera jest poza opozycją

ocena Donalda Tuska jako premiera

Donald Tusk jest źle oceniany jako premier przez 54,3 proc. Polaków, a dobrze przez 37,4 proc. Największym problemem szefa rządu nie jest jednak przewidywalna krytyka opozycji, lecz wynik wśród pozostałych i niezdecydowanych, gdzie 66 proc. badanych wystawia mu ocenę negatywną. Sondaż United Surveys by IBRiS pokazuje, że o politycznym bilansie premiera przesądza dziś wyborczy środek.

Donald Tusk z przewagą ocen negatywnych

Ponad połowa Polaków źle ocenia Donalda Tuska jako szefa rządu, a przewaga ocen negatywnych nad pozytywnymi nie wynika wyłącznie z przewidywalnej niechęci elektoratu opozycyjnego. W badaniu United Surveys by IBRiS dla Wirtualnej Polski 54,3 proc. respondentów wystawiło premierowi ocenę negatywną, podczas gdy 37,4 proc. oceniło go dobrze, co daje saldo minus 16,9 pkt proc. Tylko 8,3 proc. ankietowanych nie potrafiło zająć stanowiska, a zatem zdecydowana większość badanych ma już wyrobioną opinię o pracy szefa rządu.

Struktura odpowiedzi jest dla premiera trudniejsza niż sam wynik zbiorczy, ponieważ najliczniejszą kategorię stanowi ocena „zdecydowanie źle”, wskazana przez 30,7 proc. badanych. Odpowiedź „raczej źle” wybrało 23,6 proc., natomiast po stronie ocen pozytywnych dominowało umiarkowane „raczej dobrze” z wynikiem 25,2 proc.; zdecydowane zadowolenie zadeklarowało 12,2 proc. respondentów. Na jedną osobę oceniającą Donalda Tuska zdecydowanie dobrze przypada więc około dwóch i pół osoby wybierającej ocenę zdecydowanie negatywną.

Badanie przeprowadzono od 4 do 6 września 2026 r. na ogólnopolskiej, reprezentatywnej próbie 1000 dorosłych osób, łącząc ankiety internetowe i standaryzowane wywiady telefoniczne. Przy takiej liczebności maksymalny błąd losowy dla wyniku zbliżonego do 50 proc. wynosi około 3,1 pkt proc., dlatego różnicy między 54,3 proc. ocen złych i 37,4 proc. ocen dobrych nie można sprowadzić do statystycznego przypadku. Trzeba jednak pamiętać, że sondaż opisuje opinię z momentu badania, a nie przesądza przyszłego wyniku wyborów, co szerzej wyjaśniamy w analizie „Jak czytać sondaże wyborcze i dlaczego sondaż nie jest prognozą wyniku wyborów”.

Własny elektorat popiera premiera, lecz robi to bez pełnej mobilizacji

Wśród zwolenników obozu rządzącego 85 proc. badanych ocenia premiera pozytywnie, ale więcej osób wybiera odpowiedź umiarkowaną niż zdecydowaną. „Raczej dobrze” wskazuje 45 proc. tej grupy, „zdecydowanie dobrze” 40 proc., negatywną ocenę wystawia 8 proc., a 7 proc. nie ma zdania. Donald Tusk zachowuje więc bardzo mocne poparcie swojego zaplecza, lecz nawet w nim aprobata nie przyjmuje wyłącznie formy entuzjastycznej.

Po przeciwnej stronie podział jest jeszcze wyraźniejszy. W elektoracie opozycji, obejmującym wyborców PiS, Razem oraz obu Konfederacji, 80 proc. respondentów ocenia szefa rządu źle, w tym 52 proc. zdecydowanie źle i 28 proc. raczej źle. Pozytywną opinię wyraża 12 proc. tej grupy, natomiast 8 proc. nie zajmuje stanowiska, co pokazuje niemal całkowite rozdzielenie ocen zgodnie z polityczną identyfikacją.

Wśród wyborców Konfederacji negatywne noty wystawia Donaldowi Tuskowi 67 proc. badanych, przy czym 50 proc. wybiera odpowiedź zdecydowaną, a 17 proc. umiarkowaną. Jednocześnie 18 proc. ocenia premiera raczej dobrze, a 15 proc. odpowiada „nie wiem” lub „trudno powiedzieć”, co odróżnia tę grupę od bardziej jednolitego ogółu elektoratu opozycyjnego. Wynik potwierdza, że współczesna prawica nie jest jednym blokiem, a jej wewnętrzne przepływy i konkurencję należy analizować także w kontekście zmian opisanych w tekście „Morawiecki buduje alternatywę dla PiS”.

O wyniku przesądzają pozostali i niezdecydowani

Najważniejszą informacją z badania nie jest kolejny dowód na polaryzację między rządem i opozycją, lecz rozkład odpowiedzi wśród osób pozostających poza tymi dwoma obozami. W grupie pozostałych i niezdecydowanych 66 proc. ocenia premiera źle, 23 proc. dobrze, a 11 proc. nie ma zdania, co daje saldo minus 43 pkt proc. Krytyka jest tam częściej umiarkowana niż skrajna, ponieważ 34 proc. wybiera odpowiedź „raczej źle”, a 32 proc. „zdecydowanie źle”, ale jej łączny poziom nie pozostawia wątpliwości co do kierunku oceny.

Z rekonstrukcji udziałów poszczególnych elektoratów w próbie wynika, że pozostali i niezdecydowani stanowią około 27 proc. badanych. To właśnie oni dokładają około 18 pkt proc. do ogólnej puli ocen negatywnych, dlatego niechęć wobec szefa rządu nie może zostać wyjaśniona jedynie mobilizacją przeciwników politycznych. Premier jest dobrze oceniany przede wszystkim przez własny obóz, natomiast źle nie tylko przez opozycję, lecz także przez znaczną część wyborców, o których będzie toczyć się przyszła kampania.

Nie należy automatycznie przeliczać oceny pracy premiera na deklarację głosowania, gdyż są to dwa różne pytania i dwa odmienne rodzaje politycznej decyzji. We wrześniowych sondażach partyjnych Koalicja Obywatelska pozostawała na pierwszym miejscu, co oznacza, że część wyborców może krytycznie oceniać Donalda Tuska, a zarazem nie wybierać konkurencyjnego ugrupowania. Dopiero połączenie badań wizerunku lidera, poparcia dla partii, gotowości udziału w głosowaniu oraz przepływów między elektoratami pozwala określić rzeczywistą pozycję obozu rządzącego.

Sondaż nie rozstrzyga wyborów parlamentarnych 2027

Do wyborów parlamentarnych pozostaje czas na zmianę nastrojów, odbudowę poparcia i przeformułowanie społecznej oceny rządu. Konstytucyjny kalendarz oraz możliwe scenariusze skrócenia kadencji opisuje kompendium „Kiedy są wybory parlamentarne w Polsce 2027?”, natomiast obecne badanie mówi przede wszystkim, z jakiego punktu Donald Tusk rozpoczyna kolejny etap politycznej rywalizacji. Punktem tym jest mocne poparcie własnego obozu, zdecydowany sprzeciw opozycji i wyraźnie krytyczna postawa wyborców nieprzypisanych.

Nawet sondaż partyjny nie odpowiada samodzielnie na pytanie, kto po wyborach będzie dysponował większością w Sejmie. O liczbie mandatów rozstrzygają wyniki w okręgach, progi wyborcze i metoda d’Hondta, a o powołaniu rządu decyduje sekwencja konstytucyjnych działań prezydenta i Sejmu. Relację między tymi ośrodkami władzy wyjaśnia tekst „Prezydent, Sejm i rząd. Kto naprawdę rządzi Polską?”.

Najbliższym zadaniem premiera nie jest zatem przekonywanie twardego elektoratu opozycyjnego, w którym 80 proc. ocen jest negatywnych, lecz zmniejszenie dystansu w grupie pozostałych i niezdecydowanych. To wyborcy krytyczni, ale częściej wybierający umiarkowane „raczej źle” niż kategoryczne odrzucenie, dlatego ich opinia może być bardziej podatna na ocenę konkretnych rezultatów rządu. Jeżeli saldo minus 43 pkt proc. w tej grupie utrzyma się przez kolejne miesiące, silna lojalność własnego zaplecza może nie wystarczyć do odzyskania społecznej przewagi.

Sebastian Nizio

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 21 września 2026