Polsko-francuski sezon kulturalny 2027

Francuscy ministrowie spraw zagranicznych i kultury, Jean-Noel Barrot i Rachida Dati, zapowiedzieli 16 lutego 2026 r. inaugurację sezonu współpracy kulturalnej z Polską, który odbywać się będzie w obu krajach w 2027 roku. W Paryżu inicjatywę tę wpisano w realizację polsko-francuskiego Traktatu z Nancy.
Polsko-francuski sezon kulturalny 2027
.W komunikacie, opublikowanym przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych w Paryżu, napisano, że inicjatywa ta wpisuje się w plan wzmocnienia relacji francusko-polskich w ramach Traktatu z Nancy, który wszedł w życie w styczniu tego roku.
W oświadczeniu resortu dyplomacji podkreślono, że traktat „zachęca do wzmocnienia naszych więzi politycznych, gospodarczych, kulturalnych i naukowych, aby przygotować europejską przyszłość na wspólne wyzwania, związane z europejską suwerennością i konkurencyjnością, podstawowymi wolnościami oraz promowaniem wspólnej kultury jako czynnika spójności”.
Mowa jest też o tym, że ponad 20 lat po inicjatywie Nowa Polska we Francji, kolejna edycja współpracy kulturalnej ma na celu jeszcze większe zbliżenie dwóch krajów; „zaangażowanych w budowę zjednoczonej i odpornej Europy” – dodano.
Francuskie MSZ liczy, że ta nowa inicjatywa „wzmocni dialog między społeczeństwami obywatelskimi, a w szczególności młodzieżą, w obliczu obecnych wielkich przemian geopolitycznych i społecznych oraz wyzwań związanych z ochroną integralności i różnorodności informacji”.
Co w polsko-francuskim sezonie kulturalnym 2027?
Polsko-francuski sezon kulturalny odbędzie się w 2027 roku. Za przygotowanie programu wydarzeń odbywających się w Polsce jest odpowiedzialny Instytut Francuski, zaś za program realizowany we Francji – Instytut Adama Mickiewicza oraz Instytut Polski w Paryżu.
„Program Sezonu chcemy tworzyć w ścisłej współpracy ze środowiskiem twórczym oraz instytucjonalnym zarówno w Polsce jak i we Francji. Zaczynamy wspaniały proces, który połączy artystów i artystki, instytucje i publiczność po obu stronach” – przekonuje Olga Wysocka, dyrektor Instytutu Adama Mickiewicza.
Polsko-francuski Traktat z Nancy o wzmocnionej współpracy i przyjaźni został podpisany 9 maja 2025 roku przez premiera RP Donalda Tuska i prezydenta Francji Emmanuela Macrona.
Francja i Polska są sobie coraz bliższe
.Francja i Polska mają wiele wspólnego pod względem historycznym i kulturowym. Jest to między innymi miłość do wolności i chęć walki z hegemonizmem. Można powiedzieć, że jest to pewnego rodzaju buntowniczość. Jest też zamiłowanie do dyskusji – z bardzo ożywionym i skomplikowanym życiem politycznym – twierdzi Étienne de PONCINS w rozmowie z Nathanielem GARSTECKA
Nathaniel GARSTECKA: Był Pan na misji w Polsce podczas przygotowań do przystąpienia krajów Europy Środkowej do Unii Europejskiej. Jakie były Pana odczucia w tamtym czasie i co Pan obserwował wokół siebie?
Étienne de PONCINS: Rzeczywiście, byłem numerem dwa w ambasadzie w okresie przygotowań do przystąpienia Polski do Unii Europejskiej i wróciłem tam 20 lat później – jako ambasador. W tamtym czasie, czyli w połowie pierwszej dekady XXI wieku, można było odczuć bardzo silną mobilizację całego polskiego społeczeństwa do przystąpienia do UE, ponieważ było to naprawdę istotne wyzwanie po wejściu Polski do NATO. Obserwowałem więc ówczesnych polskich polityków zajętych tym projektem i muszę przyznać, że były to wzruszające chwile, szczególnie dla przedstawiciela kraju założyciela Wspólnoty Europejskiej.
20 lat później trzeba przyznać, że był to ogromny sukces. Pamiętam wątpliwości dotyczące zdolności Polski do przeprowadzenia reform lub wykorzystania europejskich funduszy strukturalnych. Kiedy patrzymy na postępy, jakie Polska poczyniła w tym okresie, nie możemy nie dostrzec sukcesu. Jest to sukces nie tylko instytucji europejskich, ale także Polaków, którzy wykorzystali europejskie wsparcie. Skuteczne rządy, kompetentna administracja, zaangażowane i wydajne samorządy lokalne… To sukces całego społeczeństwa, które zmobilizowało się, aby zbliżyć się do średniego poziomu życia w Europie, a w niektórych przypadkach nawet go przekroczyć!
Często krytykuje się Unię Europejską, ale nie można zaprzeczyć, że jedną z jej mocnych stron jest właśnie znaczny wkład w zbliżenie gospodarcze dzięki polityce spójności. Często wspomina się o zbliżeniu uniwersyteckim, na przykład poprzez program Erasmus, ale zapomina się o sukcesie zbliżenia gospodarczego między naszymi narodami.
– Sukces ten można zmierzyć zasięgiem nowego traktatu z Nancy, w którego opracowaniu brał Pan udział. Od poprzedniego traktatu dwustronnego dzieli go ponad 30 lat. Jakie zmiany zaobserwował Pan w nastawieniu Polaków do Francuzów, a także Francuzów do Polaków?
– Rzeczywiście, przystąpienie Polski do Unii Europejskiej było wielkim sukcesem, ale ostatecznie zdaliśmy sobie sprawę, że nasze stosunki dwustronne wymagają odnowienia. Poprzedni traktat został podpisany w 1991 roku i zawierał zobowiązanie Francji do wspierania procesu przystąpienia Polski do struktur zachodnich. Należało to „odświeżyć”.
.Ponadto przez długi czas zarówno francuscy, jak i polscy przywódcy wierzyli, że członkostwo w tych samych instytucjach europejskich wystarczy, aby wzmocnić nasze stosunki dwustronne. Oczywiście spotykamy się w Brukseli, pracujemy razem, zespoły się znają, ale ta bliskość między społeczeństwami francuskim i polskim, zwłaszcza w czasach walki Polaków o niepodległość i demokrację, nieco się zatraciła. Pomyślmy na przykład o wsparciu udzielonym przez francuskie związki zawodowe Solidarności lub o licznych partnerstwach miast.
PAP/MJ





