Polacy pomagają jak nigdy wcześniej. 85 proc. społeczeństwa angażuje się w dobroczynność

Aż 85 proc. dorosłych Polaków w ostatnim roku zaangażowało się w pomoc innym. To poziom, który jeszcze dekadę temu wydawał się nieosiągalny i który dziś każe inaczej spojrzeć na społeczną gotowość do solidarności. Jednocześnie dane pokazują napięcie między pomocą „tu i teraz” a otwartością na świat zewnętrzny — napięcie, które może zdefiniować kierunek zmian w najbliższych latach.
Skala zaangażowania która zmienia obraz społeczeństwa
Raport „Barometr Humanitarny 2026” pokazuje poziom zaangażowania dobroczynnego, który trudno uznać za marginalny. 85 proc. badanych zadeklarowało co najmniej jedną aktywność pomocową w ciągu ostatnich dwunastu miesięcy . To wskaźnik, który sytuowałby Polskę wśród najbardziej aktywnych społeczeństw, gdyby porównać go z wcześniejszymi badaniami europejskimi.
Jednocześnie należy pamiętać, że badanie operuje szeroką definicją pomocy — od wsparcia finansowego i rzeczowego po drobne gesty. Nie zmienia to jednak zasadniczego wniosku: solidarność przestała być zachowaniem wyjątkowym, a stała się doświadczeniem powszechnym.

Dlaczego Polacy pomagają
Struktura motywacji pokazuje, że za pomocą nie stoi jeden impuls, lecz kilka równoległych logik działania. Najczęściej wskazywana jest potrzeba dzielenia się z innymi, którą deklaruje 56 proc. respondentów . Niewiele mniej, bo 50 proc., wierzy, że „dobro wraca”, co wskazuje na silną obecność mechanizmu wzajemności.
Istotną rolę odgrywa także wychowanie — wskazywane przez 37 proc. badanych — co pokazuje, że postawy pomocowe są zakorzenione nie tylko w emocji, ale również w strukturze norm społecznych.

Między pomocą dla swoich a otwartością na innych
Jednym z najważniejszych napięć ujawnionych w badaniu jest relacja między pomocą skierowaną do własnej wspólnoty a wsparciem dla innych grup. 47 proc. badanych uważa, że należy przede wszystkim pomagać Polakom, co oznacza spadek o 6 punktów procentowych względem 2025 roku .
Równolegle rośnie gotowość wspierania uchodźców, która sięga 47 proc., oraz migrantów — 39 proc. . To sygnał, że po okresie wyraźnego zmęczenia kryzysem uchodźczym następuje stopniowa odbudowa empatii o charakterze uniwersalistycznym.

Konflikt w Strefie Gazy i luka informacyjna
Jednym z najbardziej zaskakujących wniosków raportu jest fakt, że 31 proc. respondentów deklaruje brak kontaktu z informacjami o wojnie w Strefie Gazy . Oznacza to, że niemal co trzeci dorosły Polak funkcjonuje poza obiegiem informacji o jednym z najważniejszych konfliktów humanitarnych współczesności.
Jednocześnie 67 proc. badanych negatywnie ocenia działania rządu Izraela wobec ludności cywilnej, a 45 proc. krytycznie odnosi się do działań polskich władz . Obie oceny pokazują silną wrażliwość moralną społeczeństwa, choć ich skala jest zróżnicowana.

Pomoc medyczna jako najmocniejszy punkt konsensusu
Najsilniejsze poparcie społeczne dotyczy konkretnej formy pomocy. Ponad połowa badanych opowiada się za przyjmowaniem osób poszkodowanych w Strefie Gazy na leczenie w Polsce, podczas gdy przeciwnych jest jedynie 18 proc. .
To wyraźnie więcej niż w przypadku ogólnych deklaracji dotyczących uchodźców. Oznacza to, że pomoc medyczna funkcjonuje jako szczególna kategoria — postrzegana jako uniwersalna, ponadpolityczna i trudna do zakwestionowania.
Solidarność jako trwała zmiana czy chwilowa mobilizacja
Dane zawarte w raporcie „Barometr Humanitarny 2026” pokazują społeczeństwo, które z jednej strony wykazuje bardzo wysoki poziom zaangażowania pomocowego, z drugiej zaś pozostaje wewnętrznie zróżnicowane w swoich postawach.
Spadek orientacji „Polacy przede wszystkim” oraz wzrost gotowości do wspierania uchodźców i migrantów wskazują na powrót bardziej otwartej postawy. Jednocześnie luka informacyjna oraz różnice w poziomie empatii wobec różnych grup pokazują, że proces ten nie jest jednolity.
To właśnie w tym napięciu — między solidarnością a selektywnością pomocy — rozgrywać się będzie dalsza ewolucja społecznych postaw w Polsce.
Arkadiusz Jordan



