Pozew przeciwko Apple na 2 mld funtów. Spór o prywatność w aplikacjach

pozew przeciwko Apple

ATT Collective Action Limited złożyła w Londynie pozew przeciwko Apple, który ma objąć tysiące brytyjskich twórców aplikacji. Łączne roszczenia oszacowano na 2 mld funtów. Spór dotyczy tego, czy system App Tracking Transparency chronił prywatność na równych zasadach. Apple jednak odrzuca zarzuty.

ATT nie wyłącza wszystkich reklam

.App Tracking Transparency, w skrócie ATT, obowiązuje od 26 kwietnia 2021 r. wraz z systemami iOS i iPadOS 14.5. Gdy aplikacja chce łączyć dane o użytkowniku z informacjami pochodzącymi z aplikacji lub stron innych firm w celu personalizacji albo pomiaru reklam, musi wyświetlić systemowe pytanie o zgodę.

Odmowa uniemożliwia dostęp do identyfikatora reklamowego IDFA i zabrania takiego śledzenia przy użyciu innych danych identyfikujących. Nie oznacza jednak wyłączenia wszystkich reklam ani każdego rodzaju przetwarzania danych. Nadal możliwe są m.in. reklamy kontekstowe oraz korzystanie z danych wewnątrz własnej usługi – z zachowaniem obowiązujących przepisów. Tak działanie systemu opisuje również Apple.

Firma utrzymuje, że ATT zapewnia użytkownikom prostą kontrolę nad śledzeniem, a Apple podlega takim samym wymaganiom jak pozostali deweloperzy.

Deweloperzy zarzucają Apple podwójny standard

.Pozew złożyła 3 września 2026 r. ATT Collective Action Limited, reprezentowana przez kancelarię Hausfeld. Spółką kieruje Ann Pope, była dyrektor ds. postępowań antymonopolowych w brytyjskim Competition and Markets Authority. Postępowanie ma objąć tysiące twórców aplikacji, których działalność zależy od przychodów reklamowych lub płatnej promocji aplikacji.

Według strony powodowej zewnętrzni deweloperzy muszą uzyskiwać zgodę wymaganą przez prawo ochrony danych, a następnie osobną zgodę w oknie ATT. Apple ma natomiast pytać o wykorzystywanie danych do własnej reklamy spersonalizowanej za pomocą inaczej sformułowanego komunikatu. Powodowie twierdzą, że ta asymetria sprzyjała ekosystemowi reklamowemu Apple i obniżała przychody firm utrzymujących bezpłatne aplikacje z reklam.

Są to zarzuty, a nie ustalenia sądu. Zanim sprawa będzie mogła toczyć się jako postępowanie zbiorowe, Competition Appeal Tribunal musi zatwierdzić reprezentanta grupy i uznać roszczenia za kwalifikujące się do wspólnego rozpoznania. Apple kwestionuje pozew, a 2 mld funtów jest szacunkiem strony powodowej, nie karą ani zasądzonym odszkodowaniem.

Europejscy regulatorzy badali już system ATT

.Francuski urząd ochrony konkurencji w marcu 2025 r. nałożył na Apple 150 mln euro kary. Zaznaczył, że sam cel ATT, czyli ochrona prywatności, nie jest problemem. Za nieproporcjonalny i niekorzystny zwłaszcza dla małych wydawców uznał jednak sposób wdrożenia systemu.

W grudniu 2025 r. włoski urząd ukarał Apple kwotą 98,64 mln euro, wskazując m.in. na konieczność podwójnego pytania o tę samą zgodę. Niemiecki Bundeskartellamt zakończył postępowanie w sierpniu 2026 r. po przyjęciu zobowiązań Apple dotyczących bardziej neutralnych komunikatów i uproszczenia procesu. W Polsce postępowanie UOKiK wszczęte w listopadzie 2025 r. pozostaje niezakończone.

Sprawa jest częścią szerszego sporu o kontrolę Apple nad rynkiem aplikacji. Wcześniej opisywaliśmy dochodzenia Komisji Europejskiej wobec Apple, Mety i Alphabetu oraz karę nałożoną na Apple za odrębne naruszenie DMA. Regulacje zaczynają także osłabiać bariery między iOS i Androidem.

Sednem brytyjskiej sprawy nie jest więc wybór między prywatnością a reklamą bez ograniczeń. Sąd ma ocenić, czy dominujący operator platformy mógł chronić użytkowników w sposób, który nie stawiał jego własnych usług na uprzywilejowanej pozycji.

Szymon Ślubowski

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 5 września 2026