Szef NASA odwiedził rosyjski kosmodrom Bajkonur

Administrator NASA Jared Isaacman odwiedził zarządzany przez Rosję kosmodrom Bajkonur w Kazachstanie, skąd we wtorek zaplanowany jest start na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) statku Sojuz MS-29 z amerykańsko-rosyjską załogą. To pierwsza wizyta szefa NASA na Bajkonurze od ośmiu lat.
USA i Rosja, w czasie zimnej wojny rywale w wyścigu kosmicznym, obecnie współpracują przy wielu projektach
.Isaacman z amerykańskim astronautą Anilem Menonem i rosyjskimi kosmonautami Piotrem Dubrowem oraz Anną Kikiną spotkał się w poniedziałek. Według agencji AP podziękował wtedy państwowej korporacji Roskosmos za wysiłek włożony w przygotowanie misji. Pochwalił „profesjonalizm i zaangażowanie” wszystkich biorących udział w przygotowaniach misji w ciągu ostatnich miesięcy.
Anil Menon, dla którego to pierwszy lot w kosmos, oraz Dubrow i Kikina, którzy lecą drugi raz, na ISS mają spędzić osiem miesięcy. Dołączą do wysłanych przez NASA Jessiki Meir, Jacka Hathawaya i Chrisa Williamsa, Francuzki Sophie Adenot wysłanej przez Europejską Agencję Kosmiczną oraz ekspediowanych przez Roskosmos: Siergieja Kud-Swierczkowa, Siergieja Mikajewa i Andrieja Fediajewa.
USA i Rosja, w czasie zimnej wojny rywale w wyścigu kosmicznym, obecnie współpracują przy wielu projektach. AP zauważyła, że relacje zostały nieco nadwyrężone po agresji militarnej Rosji na Ukrainę, ale nie przerwało to współpracy. Niemniej jednak upadły plany ewentualnego zaangażowania Rosji w amerykański plan badań księżycowych Artemis. Jeśli chodzi o misję na Księżyc, Roskosmos rozpoczął współpracę z Chinami.
ISS powstała w wyniku połączenia projektów budowy rosyjskiej stacji Mir-2, amerykańskiej Freedom oraz europejskiej Columbus. Pierwsza załoga dotarła na nią 2 listopada 2000 roku, a w jej skład wchodzili William Shepherd z USA oraz Rosjanie Jurij Gidzenko i Siergiej Krikałow. W projekcie ISS uczestniczą obok Rosji i Stanów Zjednoczonych także Japonia, Kanada i państwa członkowskie Europejskiej Agencji Kosmicznej.
Isaacman jest pilotem, przedsiębiorcą i miliarderem. Był pierwszym w świecie dowódcą misji kosmicznej złożonej z cywilów. Był dwukrotnie nominowany na administratorem NASA przez prezydenta Donalda Trumpa. Za pierwszym razem prezydent wycofał nominację. Stało się to po tym, kiedy w senackiej komisji Isaacmana dopytywano o związki z Elonem Muskiem – jednym z głównych kooperantów NASA. Trumpowi nie podobało się to, że Isaacman wspierał Demokratów. Druga nominacja miała miejsce w grudniu ub. roku, tym razem została zatwierdzona przez Senat.
PAP/MB






