Tylko 25 proc. Polaków dobrze ocenia system edukacji

Oczekiwania wobec szkoły są większe, niż jedna instytucja może unieść – wynika z raportu „Szkoła do życia”. Wszystkie 21 badanych obszarów działania szkoły okazało się ważne dla co najmniej 70 proc. badanych. Współczesną szkołę ogólnie ocenia dobrze 25 proc. Polaków, a źle – 36 proc.

Czy od szkół oczekujemy zbyt wiele?

.Zaprezentowany raport „Szkoła do życia”, wydany przez Centrum Edukacji Obywatelskiej (CEO), powstał na podstawie ogólnopolskiego badania oczekiwań wobec szkoły.

Jak powiedział PAP współtwórca publikacji Konrad Siwiński, tytułowa „szkoła do życia” realizuje dwa kierunki.

Po pierwsze – wskazał – w praktyczny sposób przygotowuje nas do życia. – To szkoła, w której mamy przekonanie, że wychodząc z niej, uczeń będzie gotowy do funkcjonowania w społeczeństwie (…). Będzie miał wiedzę, będzie zabierał głos w ważnych sprawach, będzie się angażował, będzie też wiedział po prostu jak pewne rzeczy robić, jak się zachowywać – wyjaśnił.

Po drugie – dodał – „chcielibyśmy szkoły, w której po prostu dobrze się żyje: uczniom, nauczycielom, wszystkim, którzy wokół szkoły się pojawiają”. – Widzimy taką potrzebę zmiany – może nie rewolucji, ale drobnych kroków – w kierunku szkoły, która jest po prostu przyjazna, w której my się dobrze czujemy, w której uczniowie się dobrze poczują i do tej wiedzy, która nadal jest ważna, dołożymy pewnie trochę więcej empatii, ale też więcej spokoju – dla nauczycieli, dla przestrzeni szkolnej – dodał.

W raporcie wskazano, że 25 proc. badanych ogólnie ocenia współczesną szkołę dobrze, a 36 proc. – źle. Jeśli chodzi o funkcjonowanie szkół, 10 proc. badanych wybrało odpowiedź „bardzo źle”, 26 proc. – „raczej źle”, 36 proc. – „ani dobrze, ani źle”, 21 proc. – „raczej dobrze”, 4 proc. – „bardzo dobrze”, 3 proc. – wybrało odpowiedź „nie wiem”.

Jak czytamy, najsurowsi są najmłodsi: negatywną ocenę wystawiło 46 proc. osób w wieku 18-25 lat. „Osoby oceniające szkołę źle, pytane o powody, najczęściej wymieniają przeładowany i archaiczny program nauczania (35 proc.) oraz problemy związane z nauczycielami (29 proc.)” – podano.

Najwyżej oceniono to, jak szkoła przygotowuje do egzaminów (48 proc.), pracuje z uczniami szczególnie uzdolnionymi (45 proc.) i przekazuje wiedzę o świecie (44 proc.). Najsłabiej – jak przygotowuje do życia: uczy praktycznych umiejętności, krytycznego myślenia (po 29 proc.) czy rozwiązywania problemów (31 proc.).

Badacze zapytali o szkołę dwukrotnie: ogólnie (jak funkcjonuje) i szczegółowo (jak radzi sobie w różnych obszarach). „I ani razu nie wypadła gorzej w szczegółach: żaden z 21 obszarów nie został oceniony gorzej niż funkcjonowanie szkoły ogółem – podkreślili. Ocenili, że „surowiej oceniamy więc wyobrażenie o szkole niż to, co robi”.

Jeśli chodzi o cele, najczęściej wskazywano praktyczne umiejętności życiowe (81 proc.) i przygotowanie do pracy oraz rozwój podstawowych kompetencji (po 80 proc.). Niemal równie ważne dla badanych okazało się: przekazywanie wiedzy o świecie (79 proc.), wspieranie uczniów szczególnie uzdolnionych (78 proc.), przygotowanie do życia w społeczeństwie oraz budowanie poczucia wspólnoty (po 77 proc.), wyrównywanie szans edukacyjnych (76 proc.). Po 75 proc. wskazań otrzymały: przygotowanie do egzaminów i budowanie sprawczości uczniów.

Wśród kompetencji – nauka: kreatywnego myślenia (80 proc.), rozwiązywania problemów (78 proc.), samodzielności (78 proc.), dbania o siebie (78 proc.), współpracy (77 proc.), dbania o innych (74 proc.). Najniżej, z wynikiem 72 proc., znalazła się nauka krytycznego myślenia. W obszarze „doświadczenie szkolne” – sprawiedliwe traktowanie uczniów (79 proc.), a dalej: dobra atmosfera (78 proc.), nauka dyscypliny i przestrzegania zasad (76 proc.) i kontakty z grupą rówieśniczą (74 proc.).

Według autorów „wyłania się z tego długa »lista życzeń«”, a „oczekiwania wobec szkoły są większe, niż jedna instytucja może unieść”.

„Chcemy, żeby szkoła jednocześnie dobrze uczyła, przygotowywała do dorosłego życia i pracy, rozwijała zainteresowania, wspierała dobrostan, wychowywała, budowała relacje i pomagała młodym ludziom radzić sobie z problemami. Wszystkie te potrzeby są zrozumiałe. Problem zaczyna się wtedy, gdy zakładamy, że szkoła zrealizuje je wszystkie – i każdą równie dobrze” – zaznaczyli.

Raport powstał w ramach kampanii społecznej „Świadectwo na całe życie”

Ich zdaniem „od szkoły oczekujemy zbyt wiele”, a „im więcej odpowiedzialności przenosimy na szkołę, tym większe ryzyko, że niezależnie od tego, co zrobi, część z nas uzna, że robi za mało albo robi to źle”.

„Nadmierne oczekiwania uruchamiają błędne koło rozczarowania i budują przekonanie, że szkoła działa źle. Rozczarowanie »systemem« w praktyce spada na dyrektorów i nauczycieli, pogarsza relacje wokół szkoły, a ostatecznie wpływa także na doświadczenie uczniów (…). Musimy zweryfikować własne oczekiwania – zdecydować, za co szkoła naprawdę powinna odpowiadać i na czym powinna koncentrować swoje ograniczone zasoby” – zaproponowali.

Respondenci, zapytani, na czym szkoła powinna przede wszystkim koncentrować swoją uwagę, częściej wskazywali, by główny akcent kładła na uczenie się i to, jak się uczyć, niż na przekazywanie wiedzy (51 proc. wobec 25 proc.). Z badania wynika też, że ankietowani częściej chcą szkoły przede wszystkim przyjaznej a nie wymagającej (55 proc. wobec 20 proc.).

Raport powstał w ramach kampanii społecznej „Świadectwo na całe życie” prowadzonej przez CEO we współpracy z partnerami. Oparto go na wynikach badania ilościowego zrealizowanego techniką CAWI na próbie tysiąca osób w wieku 18-65 lat. Badacze zebrali też dodatkowe ankiety od rodziców dzieci w wieku szkolnym (7–19 lat) – łącznie 596 rodziców.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 27 sierpnia 2026