Zachód wzmacnia presję na Rosję [Emmanuel Macron]

Prezydent Francji Emmanuel Macron, komentując sankcje wobec Rosji uzgodnione przez Unię Europejską, podkreślił, że kraje zachodnie wzmacniają presję na Rosję, by doprowadzić do bezwarunkowego zawieszenia broni w wojnie w Ukrainie i do negocjacji pokojowych.
Kraje zachodnie wzmacniają presję na Rosję
.Emmanuel Macron poinformował w serwisie X, że rozmawiał telefonicznie z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim. „Bardziej niż kiedykolwiek przypomnieć trzeba, że bezpieczeństwo, wolność i przyszłość Europy są ściśle związane z losem Ukrainy” – napisał. Zapewnił o wsparciu Francji dla Ukrainy i podkreślił, że Paryż potwierdził tę determinację podczas spotkania tzw. koalicji chętnych – państw gotowych wysłać oddziały do Ukrainy w razie zawieszenia broni. Macron przypomniał, że w zeszłotygodniowym szczycie koalicji, który odbył się w formacie wideokonferencji z udziałem 30 szefów państw i rządów, po raz pierwszy uczestniczyli przedstawiciele USA. Sankcje na Rosje były tematem rozmowy Emmanuela Macrona z Zełenskim.
„Wspólnie wzmacniamy presję na Rosję, by uzyskać bezwarunkowe zawieszenie broni i rozpoczęcie negocjacji na rzecz trwałego pokoju” – podkreślił Macron. Jak dodał, przyjmuje z zadowoleniem uzgodnienie przez UE „nowego pakietu bezprecedensowych sankcji przeciwko Rosji”.
Ministrowie państw UE przyjęli w Brukseli 18. pakiet sankcji unijnych wobec Moskwy. Przewiduje on m.in.: sankcje na kolejne statki z tzw. floty cieni i na rafinerię rosyjskiego koncernu Rosnieft w Indiach, a także ograniczenie dostępu banków rosyjskich do finansowania. Zdaniem szefowej unijnej dyplomacji Kai Kallas to jeden z najsurowszych pakietów sankcji od początku wojny.
Czy gospodarka Rosji wytrzyma sankcje?
„Sankcje nałożone przez Zachód doprowadzą do załamania się całego systemu finansowego Rosji oraz zahamowania aktywności gospodarczej w największych aglomeracjach Rosji – w efekcie dotkną one cały kraj” – uważa Piotr Arak, autor tekstu na ten temat na łamach „Wszystko co Najważniejsze”. – „Sankcje najsilniej uderzą w jeden z największych regionów gospodarczych – Moskwę, która odpowiada za 38,5 proc. eksportu całego kraju.”
„Moskwa na pewno liczyła się z tym, że inwazja spotka się z sankcjami, ale zakładała, że będzie to drobna niedogodność, zważywszy na podziały wśród państw Zachodu, które starannie przez lata wykorzystywała. Ale nawet jeśli środki do tej pory przyjęte przez Zachód są ostrzejsze, niż oczekiwano, Rosja ma ogromną wojenną skrzynię złota i rezerw walutowych o wartości 640 miliardów dolarów, aby wspierać gospodarkę.”
„Podczas gdy atak na oligarchów trafił na pierwsze strony gazet, zdecydowanie najważniejszą sankcją było ograniczenie dostępu Moskwy do jej rezerw walutowych, aby zablokować możliwość obrony rubla. Rezerwy działają na dwa sposoby” – tłumaczy autor. – „Po pierwsze, działają odstraszająco, ponieważ ci, którzy rozważają atak spekulacyjny, zastanawiają się dwa razy, jeśli wiedzą, że bank centralny jest w stanie go powstrzymać. Im większe rezerwy, tym mniejsze prawdopodobieństwo, że bank centralny będzie musiał faktycznie ich użyć. Po drugie, jeśli odstraszanie nie działa, bank centralny z dużymi rezerwami może aktywnie interweniować na rynkach walutowych. W przypadku banku centralnego Rosji oznaczałoby to zamianę części z 640 mld dolarów aktywów na ruble. Sprzedaż dolarów, euro lub funtów za ruble doprowadziłaby do wzrostu wartości rosyjskiej waluty.”
„Żadna z tych opcji nie jest obecnie możliwa. Nie jest jasne, ile dokładnie z 640 miliardów dolarów jest zamrożone, ale według niektórych szacunków prawie żadne z aktywów nie może zostać wykorzystane. Ponad dwie trzecie całości – 460 miliardów dolarów – jest utrzymywane w obcych walutach lub papierach wartościowych i obecnie w dużej mierze jest niedostępne dla Moskwy. Reszta w większości jest w złocie, które jest przechowywane w skarbcach w Rosji. Putin mógłby prawdopodobnie znaleźć kogoś, kto kupiłby trochę tego złota z rabatem, ale trudno byłoby szybko zamienić ten cenny metal na dewizy. Co ciekawe, władze obniżyły też do 0 proc. stawkę VAT na zakup złota. Ma to na celu zachęcanie do jego zakupu, zwłaszcza za dolary i euro. – cały tekst [LINK].
PAP/ LW