Rosja zakłóca sygnały GPS [The Times]

Rosja zakłóca sygnały GPS

Rosja naraża statki na kolizje i inne katastrofy poprzez zagłuszanie systemów nawigacyjnych – ostrzegło 14 państw położonych nad Morzem Bałtyckim i Północnym, w tym Polska, w liście do Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO).

Rosja zakłóca sygnały GPS

.Rosja zakłóca krytyczne dla bezpieczeństwa sygnały GPS, powodując wypadki i narażając statki na całym świecie na niebezpieczeństwo – ostrzegli sygnatariusze listu, o którym poinformował 28 stycznia 2026 r. brytyjski dziennik „The Times”.

Państwa te wezwały też wszystkie kraje i organy morskie, by uznały zagłuszanie sygnałów GPS i nadawanie fałszywych sygnałów za zagrożenie oraz zaczęły opracowywać alternatywne systemy, które mogłyby być wykorzystywane w przypadku zagłuszania sygnałów przez Rosję.

Jak podał „The Times”, z raportu brytyjskiego Królewskiego Instytutu Nawigacji (RIN) wynika, że do najczęstszych metod zakłócania należą zagłuszanie (blokowanie lub zagłuszanie sygnałów satelitarnych, aby statki nie mogły określić pozycji) i/lub fałszowanie, czyli nadawanie fałszywych sygnałów satelitarnych.

Rosyjska flota cieni korzysta głównie z niewystarczająco ubezpieczonych starych tankowców, które są powiązane z fałszywymi sygnałami satelitarnymi i innymi formami zakłóceń – podkreślił dziennik, przypominając, że rosyjski tankowiec Eventin, który w grudniu na wodach niemieckich stracił zdolność manewrowania.

Ivana-Maria Carionni-Burnett, kapitanka statku i przedstawicielka RIN, powiedziała, że zagrożenia nie da się zlikwidować tradycyjnymi technikami nawigacyjnymi. – To już nie są odosobnione incydenty. Stanowią realne zagrożenie dla życia, ludzi, mienia i środowiska – powiedziała.

Jakie państwa skierowały list do IMO?

.Państwa podpisane pod listem do IMO, powołując się na Konwencję Narodów Zjednoczonych o prawie morza, zaznaczyli, że statki samowolnie zmieniające banderę mogą być traktowane jako „jednostki bez przynależności państwowej”. Takie podejście zapewni państwom europejskim większe możliwości działania, w tym poprzez kontrolowanie i zatrzymywanie tankowców zmieniających banderę lub nieposiadających wymaganych dokumentów – przekazał portal Media24.

List do IMO skierowały: Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Holandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Polska, Szwecja i Wielka Brytania Rosja naraża statki na kolizje i inne katastrofy poprzez zagłuszanie systemów nawigacyjnych – ostrzegło 14 państw położonych nad Morzem Bałtyckim i Północnym, w tym Polska, w liście do Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO). Rosja zakłóca krytyczne dla bezpieczeństwa sygnały GPS, powodując wypadki i narażając statki na całym świecie na niebezpieczeństwo – ostrzegli sygnatariusze listu, o którym poinformował w dniu 28 stycznia 2026 r. brytyjski dziennik „The Times”.

Rosyjska flota cieni stwarza zagrożenie dla światowej żeglugi morskiej

.Państwa te wezwały też wszystkie kraje i organy morskie, by uznały zagłuszanie sygnałów GPS i nadawanie fałszywych sygnałów za zagrożenie oraz zaczęły opracowywać alternatywne systemy, które mogłyby być wykorzystywane w przypadku zagłuszania sygnałów przez Rosję. Jak podał „The Times”, z raportu brytyjskiego Królewskiego Instytutu Nawigacji (RIN) wynika, że do najczęstszych metod zakłócania należą zagłuszanie (blokowanie lub zagłuszanie sygnałów satelitarnych, aby statki nie mogły określić pozycji) i/lub fałszowanie, czyli nadawanie fałszywych sygnałów satelitarnych.

Rosyjska flota cieni korzysta głównie z niewystarczająco ubezpieczonych starych tankowców, które są powiązane z fałszywymi sygnałami satelitarnymi i innymi formami zakłóceń – podkreślił dziennik, przypominając, że rosyjski tankowiec Eventin, który w grudniu na wodach niemieckich stracił zdolność manewrowania. Ivana-Maria Carionni-Burnett, kapitanka statku i przedstawicielka RIN, powiedziała, że zagrożenia nie da się zlikwidować tradycyjnymi technikami nawigacyjnymi. – To już nie są odosobnione incydenty. Stanowią realne zagrożenie dla życia, ludzi, mienia i środowiska – powiedziała.

Państwa podpisane pod listem do IMO, powołując się na Konwencję Narodów Zjednoczonych o prawie morza, zaznaczyli, że statki samowolnie zmieniające banderę mogą być traktowane jako „jednostki bez przynależności państwowej”. Takie podejście zapewni państwom europejskim większe możliwości działania, w tym poprzez kontrolowanie i zatrzymywanie tankowców zmieniających banderę lub nieposiadających wymaganych dokumentów – przekazał portal Media24. List do IMO skierowały: Belgia, Dania, Estonia, Finlandia, Francja, Holandia, Islandia, Litwa, Łotwa, Niemcy, Norwegia, Polska, Szwecja i Wielka Brytania

Zamieszanie na Bałtyku

.Ataki na kable przesyłu danych i połączenia energetyczne odbywają się na dnie morza. Ale ich prawdziwym celem jest ląd i nasz proces decyzyjny. Wojna w „szarej strefie” to bowiem nie tylko sabotaż, ale także zastraszanie, subwersja, przekupstwo i inne formy wyrządzania szkód i siania chaosu. Żadna z nich nie jest pełnowymiarowym konfliktem zbrojnym. Ale wszystkie mają wspólny mianownik: wprowadzają zamieszanie – pisze Edward LUCAS.

Przypisanie wrogim państwom winy za te działania nie jest łatwe. Urzędnicy muszą wykluczyć chuligaństwo, działalność przestępczą, a nawet zrządzenie losu. Niebezpieczeństwo eskalacji jest oczywiste, do czego zachodni decydenci podchodzą z niepokojem. Każda reakcja wiąże się z wyzwaniami, ryzykiem lub kosztami. Jednak bezczynność stwarza fatalny precedens bezkarności napastników.

Trwający kilka tygodni impas w sprawie należącego do Chin statku towarowego Yi Peng 3 jest tego smutnym przykładem. Statek ten – jak uważają śledczy – celowo przeciągnął kotwicę po dnie Bałtyku, aby zniszczyć dwa kable danych na żądanie Rosji. Jednak polityczna nieśmiałość, chowająca się pod płaszczykiem prawa międzynarodowego, ograniczyła reakcję na to działanie. Konwencja Narodów Zjednoczonych o prawie morza (UNCLOS) zapewnia silną ochronę każdemu statkowi na wodach międzynarodowych. Prawo „nieszkodliwego przepływu” oznacza, że można płynąć tam, gdzie się chce i kiedy się chce, bez rejestrowania się na pokładzie, przeszukiwania czy zawracania. Stany Zjednoczone podkreśliły stanowczo, że jeśli kraje NATO złamią w Europie tę zasadę dla swojej wygody, Komunistyczna Partia Chin zacznie ingerować w żeglugę handlową wokół Tajwanu. Stany Zjednoczone ujawniły również informacje wywiadowcze, które pomniejszały (w sposób niebudzący przekonania) prawdopodobieństwo sabotażu.

.Ponadto nikt nie chciał wdawać się w bójkę z mściwą Komunistyczną Partią Chin, której łatwo zajść za skórę. Kiedy w 2021 r. Litwa symbolicznie zacieśniła oficjalne więzi z Tajwanem, władze w Pekinie odpowiedziały bezlitosną mieszanką różnorakich sankcji, w tym również handlowych. Europejscy sojusznicy Litwy się pochowali, zapamiętując tę lekcję na przyszłość.

PAP/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 stycznia 2026