Wojna dronów zmienia współczesne armie. Polska rozwija własne systemy antydronowe

Masowe wykorzystanie bezzałogowców na wojnie w Ukrainie zmieniło sposób myślenia o współczesnym polu walki. Jeszcze kilka lat temu drony były jedynie uzupełnieniem działań militarnych. Dziś stały się jednym z najważniejszych narzędzi prowadzenia wojny, sabotażu i działań hybrydowych. Wraz z gwałtownym wzrostem liczby bezzałogowców rozpoczął się równie szybki rozwój systemów służących do ich zwalczania. Własne rozwiązania rozwija także polski przemysł zbrojeniowy.

Wojna dronów zmienia współczesne armie. Polska rozwija własne systemy antydronowe

.Masowe wykorzystanie bezzałogowców na wojnie w Ukrainie zmieniło sposób myślenia o współczesnym polu walki. Jeszcze kilka lat temu drony były jedynie uzupełnieniem działań militarnych. Dziś stały się jednym z najważniejszych narzędzi prowadzenia wojny, sabotażu i działań hybrydowych. Wraz z gwałtownym wzrostem liczby bezzałogowców rozpoczął się równie szybki rozwój systemów służących do ich zwalczania. Własne rozwiązania rozwija także polski przemysł zbrojeniowy.

Wojna w Ukrainie przyspieszyła rewolucję dronową

.Przez dziesięciolecia liczba dronów używanych podczas konfliktów była stosunkowo niewielka. Do ich neutralizowania wystarczały klasyczne systemy przeciwlotnicze przeznaczone do zwalczania samolotów i śmigłowców, a także rozwiązania z zakresu walki radioelektronicznej. Wojna rozpętana przez Rosję przeciw Ukrainie całkowicie zmieniła tę sytuację.

Najpierw armia ukraińska, a następnie rosyjska zaczęły wykorzystywać bezzałogowce na masową skalę. Tempo zmian technologicznych na ukraińsko-rosyjskim froncie stało się bezprecedensowe. Doświadczenia zdobywane podczas wojny oraz relatywnie niski koszt produkcji i użycia dronów sprawiły, że wiele państw rozpoczęło budowę własnych zdolności w tym obszarze.

Szczególnie uprzywilejowane okazały się państwa posiadające gotowe technologie. Iran już w 2022 roku przekazał Rosji rozwiązania pozwalające na produkcję dronów kamikaze typu Shahed-131. Rosja wykorzystuje je do ataków na ukraińskie zaplecze. Z czasem podobne konstrukcje rozwinęła również Ukraina, która dziś może uderzać w cele położone ponad 1700 kilometrów od linii frontu.

Znaczenie obrony antydronowej ujawniło się także podczas wojny Izraela i USA z Iranem rozpoczętej 28 lutego. Kraje regionu i siły amerykańskie okazały się niewystarczająco przygotowane na zmasowane ataki z użyciem irańskich bezzałogowców. Straty objęły m.in. radary i samoloty AWACS. W efekcie rozpoczęto pilne poszukiwania rozwiązań, które Ukraina rozwija już od kilku lat.

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował, że do państw Zatoki Perskiej wysłano ponad 200 ukraińskich wojskowych oraz sprzęt umożliwiający skuteczne zwalczanie irańskich dronów, w tym drony przechwytujące.

Drony jako narzędzie wojny hybrydowej

.Drony stały się także idealnym narzędziem prowadzenia działań poniżej progu wojny. Można wykorzystywać je w operacjach hybrydowych, utrudniając jednoznaczne wskazanie sprawcy ataku. Tego typu zagrożenie dotyczy również państw NATO. Przykładem było wtargnięcie ponad 20 rosyjskich bezzałogowców w polską przestrzeń powietrzną 10 września 2025 roku. Ich neutralizacja okazała się trudna i wymagała użycia myśliwców oraz pocisków powietrze–powietrze.

W odpowiedzi Polska rozpoczęła rozwój własnych systemów antydronowych. Jednym z najważniejszych projektów jest system SAN. W jego skład wchodzą armaty Bushmaster kalibru 30 mm i Pit-Radwar kalibru 35 mm, szybkostrzelne karabiny maszynowe kalibru 12,7 mm opracowane przez Zakłady Mechaniczne Tarnów, wyrzutnie pocisków rakietowych 70 mm oraz systemy walki radioelektronicznej, mobilne radary i rozwiązania pozwalające na sieciocentryczne zarządzanie zwalczaniem dronów.

Podpisana 30 stycznia umowa przewiduje dostarczenie 18 baterii systemu SAN.

Polski przemysł rozwija własne technologie antydronowe

.Równolegle rozwijane są także inne polskie rozwiązania. Produkowany przez Hertz Systems system HAWK jest wykorzystywany m.in. przez Komendę Wojewódzką Policji w Szczecinie. System sprawdził się podczas imprez masowych, gdzie neutralizował bezzałogowce pojawiające się w zamkniętych strefach powietrznych.

HAWK umożliwia wykrycie dokładnej lokalizacji drona i jego operatora, wymuszenie lądowania lub powrotu bezzałogowca do miejsca startu, a także zabezpieczenie określonego obszaru.

We wrześniu 2025 roku Polska Grupa Zbrojeniowa podpisała z Hertz Systems umowę o współpracy. Zakłada ona wykorzystanie systemu HAWK do ochrony infrastruktury krytycznej PGZ. Rozwiązania te oferowane są również polskiemu wojsku.

Przedstawiciele branży podkreślają jednak, że wojna dronów zmienia się dziś szybciej niż tradycyjne programy zbrojeniowe. Dyrektor firmy Hertz Systems Piotr Żelazek ocenił podczas konferencji Defence24 Days, że technologie dronowe i antydronowe rozwijają się obecnie najbardziej dynamicznie spośród wszystkich obszarów przemysłu obronnego.

– Co kwartał jesteśmy czymś zaskakiwani, oczekiwania użytkowników dotyczące zakupu gotowego produktu są nierealne – powiedział.

Według niego obecnie najważniejsze są nie pojedyncze produkty, lecz zdolności producentów w zakresie wiedzy, oprogramowania i szybkiego dostosowywania technologii do zmieniających się warunków pola walki.

Ochrona infrastruktury krytycznej staje się nowym wyzwaniem

.Doświadczenia wojny w Ukrainie pokazują również, że obrona antydronowa nie dotyczy już wyłącznie armii. Coraz większego znaczenia nabiera ochrona infrastruktury krytycznej: systemów energetycznych, wodociągowych, telekomunikacyjnych i transportowych. To oznacza konieczność budowy dużej liczby zarówno systemów kinetycznych — wykorzystujących rakiety, artylerię i broń maszynową — jak i systemów niekinetycznych opartych na zagłuszaniu oraz walce radioelektronicznej.

Wraz z rozwojem technologii dronowych państwa będą zmuszone do tworzenia coraz bardziej rozbudowanych systemów ochrony. Coraz częściej będą one wykorzystywane nie tylko przez wojsko, lecz także przez służby odpowiedzialne za bezpieczeństwo wewnętrzne oraz zarządzanie kryzysowe.

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 9 maja 2026