Głównym zabójcą dinozaurów były globalne pożary powstałe po uderzeniu asteroidy

Burza ogniowa

Pył, jaki podniósł się 66 milionów lat temu po uderzeniu meteorytu Chicxulub, mógł wywołać na całym świecie pożary lasów, których nie przeżyły dinozaury – informuje „Journal of Geophysical Research: Biogeosciences”.

Globalna burza ogniowa sprzed 66 mln lat temu

Mająca od 10 do 15 kilometrów asteroida Chicxulub rozbiła się na półwyspie Jukatan w Meksyku, tworząc krater głęboki wówczas na 30 kilometrów. Jej uderzenie wywołało pożary, gigantyczne fale tsunami i wzbiło w powietrze pył, który zablokował światło słoneczne. Kataklizm przetrwały tylko zwierzęta, które mogły schronić się w norach lub płytkich wodach.

Tarcie pomiędzy atmosferą Ziemi a szczątkami asteroidy oraz samo zderzenie wytworzyły ogromne ilości ciepła. Nowe badanie wykazało, że gruba, globalna warstwa pyłu prawdopodobnie izolowała atmosferę, zatrzymując i emitując wystarczająco dużo ciepła w kierunku powierzchni Ziemi, aby wywołać pożary lasów na całym świecie i spalić pozbawione osłony zwierzęta.

Piekielna katastrofa, która w przeciągu dwóch godzin mogła unicestwić całe życie

Mówimy o sytuacji, w której w ciągu pierwszej godziny lub dwóch możemy praktycznie unicestwić wszystko – powiedział Brandon C. Johnson, planetolog z Purdue University (USA) i główny autor badania. Dane geologiczne i symulacje uderzenia wskazują, że upadek Chicxulub wytworzył temperaturę i ciśnienie tak wysokie, że doszło do odparowania skał i wysoko w powietrze wzbiła się gigantyczna chmura pyłu oraz gazu (będącego skałą w stanie lotnym).

Spadające z nieba sferuly, które paliły dinozaury

Część „pary skalnej” ostygła i skropliła się w maleńkie kropelki zwane sferulami, które wyleciały z krateru uderzeniowego, a następnie powróciły na powierzchnię Ziemi jak miniaturowe meteoryty. Podczas opadania tarcie między powietrzem a spadającymi kulkami generowało intensywny impuls ciepła.

Wcześniejsze badania sugerowały, że kulki emitowały wystarczająco dużo ciepła, by spalić zwierzęta pozbawione schronienia, ale nie na tyle dużo, by rośliny nagle stanęły w płomieniach. Wydawało się zatem, że bezpośrednie skutki uderzenia nie były przyczyną wyginięcia dinozaurów.

Jednak w 2023 roku badania warstw skalnych z okresu, kiedy wyginęły dinozaury w Ameryce Północnej ujawniły warstwę niezwykle drobnego pyłu, który mógł powstać z oparów skalnych, jakie nie skondensowały się w formie kulek. – To ożywiło moje zainteresowanie tym, co stało się z resztkami oparów – od tego zaczęła się ta praca – zaznaczył Brandon C. Johnson.

Łącząc wcześniejsze symulacje uderzenia Chicxulub z obserwacjami geologicznymi dotyczącymi warstwy pyłu powstałej w okresie wyginięcia, nowe badanie pozwoliło obliczyć ilość pyłu w atmosferze po uderzeniu i, co kluczowe, w jaki sposób ta warstwa pyłu wpłynęłaby na zatrzymywanie i uwalnianie energii cieplnej przez Ziemię. Z warstwą pyłu ciepło na powierzchni byłoby 3,5 razy intensywniejsze niż w przypadku samych sferul – wystarczająco intensywne, aby zabić zwierzęta i wywołać spontaniczne pożary lasów.

Długotrwała zima po uderzeniu asteroidy

Nasza praca potwierdza tezę, że to uderzenie było tak naprawdę niszczycielskie dla życia na Ziemi i spowodowało masowe wymieranie – podkreślił Brandon C. Johnson. Ten sam pył, który napędza teorię Johnsona o globalnych pożarach, potwierdza również inną popularną teorię wymierania: dinozaury mogły również umrzeć z głodu w wyniku długotrwałej zimy po uderzeniu.

– Wydaje się to sprzeczne z intuicją – przyznał Brandon C. Johnson – ale w rzeczywistości to ten sam efekt. Podobnie jak kubek termiczny może być używany do utrzymania ciepła i zimna, gdy kuleczki przestały opadać, a pożary wygasły, ogromne chmury pyłu mogły blokować ciepło słoneczne przez lata, a nawet dekady, powodując globalną zimę.

Głównym zabójcą dinozaurów były globalne pożary

Brandon C. Johnson i jego współautorzy uważają, że głównym zabójcą były globalne pożary, ale może to potwierdzić tylko pełniejszy zapis geologiczny. Jak dotąd najbardziej przekonujące dowody na pożary lasów w tym okresie pochodzą z Ameryki Północnej, ale możliwe, że skutki były słabsze lub inne w większej odległości od miejsca uderzenia.

– Możliwe, że w końcu znajdziemy zapis globalnych pożarów lasów – powiedział Alfio Alessandro Chiarenza, paleontolog z University College London, który nie był zaangażowany w te badania. – Po prostu jeszcze go nie mamy.

Wyginięcie dinozaurów jest najlepszym, jakim dysponujemy, zapisem tego, jak całe ekosystemy reagują na katastrofę. Wiedza o tym, czy zwierzęta spłonęły żywcem szybko, czy też powoli umierały z głodu przez dziesięciolecia, jest ważna dla interpretacji wpływu tak poważnego zaburzenia, jak katastrofa Chicxulub, na ewolucję i odbudowę ekosystemu.

– Wspaniale byłoby dowiedzieć się, które zwierzęta przetrwały bezpośrednio po uderzeniu i jakie były ich cechy biologiczne – wskazał Chiarenza. – To mogłoby nam w końcu powiedzieć, dlaczego niektóre zwierzęta przetrwały, a inne, jak dinozaury, nie.

PAP/Paweł Wernicki/MJ

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 28 lipca 2026