David LISNARD stawia na bezpieczeństwo i technologiczną siłę Francji

David Lisnard technokracja

David Lisnard oskarża przestarzałą technokrację o osłabienie państwa i blokowanie energii Francuzów. W wywiadzie dla „Le Figaro Magazine” kandydat w wyborach prezydenckich we Francji w 2027 roku łączy przywrócenie porządku publicznego z przygotowaniem kraju do rewolucji sztucznej inteligencji i robotyki. Przekonuje, że Francja potrzebuje administracji zdolnej chronić obywateli, inwestować i pozwalać im działać.

.„Trzeba skończyć z niekompetencją i zadufaniem przestarzałej kasty technokratycznej” – mówi David Lisnard w rozmowie opublikowanej 22 października 2026 roku w „Le Figaro Magazine”. Mer Cannes i przewodniczący Stowarzyszenia Merów Francji przedstawia diagnozę państwa, które rozbudowuje kontrolę nad codziennym życiem, a zarazem traci zdolność wykonywania swoich najważniejszych zadań. W jego ocenie bezpieczeństwo, wolność gospodarcza i rozwój technologiczny wymagają tej samej zmiany sposobu rządzenia.

Rozmowa towarzyszy zapowiedzi książki „Les robots, le Pape, l’IA et nous”, napisanej wspólnie z Romainem Marsilym, której premierę wydawnictwo Fayard wyznaczyło na 28 października. Lisnard odwołuje się w niej do spotkań z przedsiębiorcami oraz do refleksji Leona XIV nad godnością człowieka w epoce nowych technologii. Te doświadczenia przekłada na propozycję polityczną, w której reforma instytucji ma przygotować Francję do przyspieszenia zmian gospodarczych i społecznych.

David Lisnard o technokracji i państwie przed rewolucją AI

Zdaniem Lisnarda źródłem słabości Francji jest rosnący rozdźwięk między możliwościami społeczeństwa a sposobem funkcjonowania aparatu publicznego. Przedsiębiorcy, pracownicy, kupcy, zaangażowani urzędnicy, stowarzyszenia i samorządowcy tworzą w jego opisie kraj pełen inicjatywy, który musi przedzierać się przez coraz gęstszą sieć norm, podatków i procedur. Kandydat zarzuca rządzącym, że zamiast uwalniać tę energię, zniechęcają ludzi gotowych pracować i brać odpowiedzialność.

„Państwo spędza czas na kontrolowaniu nas, podczas gdy powinno nas chronić” – stwierdza mer Cannes. Proponuje ograniczenie nieskutecznych wydatków i skoncentrowanie większych środków na bezpieczeństwie, wymiarze sprawiedliwości, obronności oraz infrastrukturze. Decentralizacja i większa swoboda działania obywateli mają w jego zamyśle przywrócić państwu zdolność wykonywania tych zadań, które uznaje za niezbędne dla jego istnienia.

Instytucjonalne podstawy tego programu Lisnard przedstawił już na łamach „Wszystko co Najważniejsze” w tekście „Jak odnowić funkcjonowanie instytucji V Republiki?”. Postulaty uproszczenia prawa, większej odpowiedzialności administracji i swobody samorządów tworzą kontekst jego obecnej wypowiedzi. W październikowym wywiadzie dochodzi do nich argument, że rewolucja technologiczna gwałtownie podnosi koszt dalszego odkładania reform.

Porządek publiczny jako warunek wolności

Punktem wyjścia rozmowy są zamieszki z 17 października, których przebieg i polityczne konsekwencje opisywaliśmy w „Wszystko co Najważniejsze”. Lisnard uważa przywrócenie porządku za jeden z głównych tematów wyborów prezydenckich, ponieważ wiąże je z możliwością pracy, prowadzenia sklepu, przemieszczania się i pokojowego demonstrowania. Odpowiedzialnością obciąża sprawców przemocy, osoby dostarczające im politycznych usprawiedliwień oraz władzę wykonawczą, której zarzuca poważne zaniedbania.

Jego propozycja zakłada natychmiastowe i ukierunkowane interwencje: ochronę zagrożonych miejsc, izolowanie agresywnych grup oraz zatrzymywanie sprawców od pierwszych naruszeń prawa. Służby miałyby dysponować lepszym rozpoznaniem, wyszkolonymi jednostkami zdolnymi działać równocześnie w wielu punktach i odpowiednim zapleczem sprzętowym. Lisnard chce również wykorzystywania sztucznej inteligencji i dronów, a służbom odpowiedzialnym za rozpoznanie wyznaczać precyzyjne zadania wraz ze środkami na ich realizację.

W wymiarze sprawiedliwości opowiada się za szybką i wykonywaną sankcją już po pierwszym naruszeniu prawa, również w przypadku nieletnich. Proponuje przywrócenie minimalnych wymiarów kar, obniżenie wieku pełnej odpowiedzialności karnej do 16 lat oraz rozwój zamkniętych placówek dyscyplinarnych dla nieletnich. Koszty zniszczeń mieliby ponosić sprawcy, a finansową odpowiedzialność za czyny dzieci także ich rodzice; w przypadku niewypłacalności kandydat proponuje przeznaczanie części świadczeń społecznych na spłatę szkód. Argumentuje, że ludzie przestrzegający prawa nie powinni stale finansować strat powodowanych przez tych, którzy je łamią.

Przewodniczący Stowarzyszenia Merów Francji wyraźnie rozdziela przy tym odpowiedzialność samorządów i państwa. Merowie mogą organizować monitoring, ochronę obiektów, prewencję oraz współpracę ze szkołami, organizacjami społecznymi i służbami, ale nie dowodzą państwowymi oddziałami interwencyjnymi ani wymiarem sprawiedliwości. Lisnard sprzeciwia się przerzucaniu na gminy odpowiedzialności za niewydolność władz centralnych, podkreślając, że bezpieczeństwo mieszkańców nie powinno zależeć od zamożności ich samorządu.

Sztuczna inteligencja jako sprawdzian francuskiej samodzielności

Lisnard chce, aby sztuczna inteligencja stała się jednym z istotnych tematów jego kampanii. Wskazuje, że już zmienia ona pracę, edukację, ochronę zdrowia, informację i funkcjonowanie przedsiębiorstw, a w Cannes wspomaga ocenę stanu dróg, kondycji drzew i organizację gospodarki odpadami. Uważa ją za rewolucję antropologiczną, która może przynieść wyjątkowy wzrost dobrobytu, ale wymaga od państwa zdolności przewidywania i inwestowania.

W rywalizacji międzynarodowej rozróżnia przewagę Stanów Zjednoczonych w dostępie do kapitału i Chin w skali produkcji przemysłowej. Jednocześnie wskazuje pole, na którym Francja i Europa mogą jeszcze zbudować istotną pozycję: technologie kierujące zapytania użytkowników do różnych modeli AI, zależnie od ich sprawności, kosztu lub wymagań dotyczących poufności danych. Kontrola nad takim mechanizmem wyboru oznaczałaby, w jego ocenie, znaczący wpływ na funkcjonowanie cyfrowej gospodarki.

Za francuskie atuty uznaje inżynierów, przedsiębiorców oraz energetykę jądrową, która może zapewniać obfitą, niskoemisyjną i konkurencyjną cenowo energię. Chce ułatwić dostęp do kapitału, między innymi dzięki rozwojowi kapitałowego oszczędzania na emeryturę, uprościć procedury i wykorzystywać zamówienia publiczne do wspierania rodzimych firm technologicznych. W tej samej strategii umieszcza badania naukowe i robotykę, pytając, czy Francja będzie produkować maszyny dla swoich fabryk, szpitali i gospodarstw domowych, czy sprowadzać je z zagranicy.

Połączenie robotów i sztucznej inteligencji mogłoby, jak przekonuje, umożliwić powrót produkcji, z której wcześniej we Francji zrezygnowano. Ten przemysłowy wymiar rozwija jego wcześniejsze propozycje większej wolności gospodarczej i przebudowy administracji, przedstawione w omówieniu wywiadu dla „Journal du Dimanche”. W najnowszej rozmowie Lisnard wiąże je z ambicją odzyskania miejsca w światowej rywalizacji technologicznej.

Za najważniejszą miarę postępu uznaje jednak jego znaczenie dla człowieka. Przywołuje spotkanie z Jean-Louisem Constanzą, współzałożycielem Wandercraft, i obraz jego syna, który dzięki egzoszkieletowi mógł opuścić wózek i poruszać się w pozycji stojącej. Osobista historia stojąca za powstaniem firmy znajduje potwierdzenie także w jej materiałach, a Lisnard widzi w niej przykład technologii przywracającej człowiekowi sprawczość.

W tym kontekście odczytuje przesłanie Leona XIV i encykliki „Magnifica Humanitas”, poświęconej ochronie osoby ludzkiej w epoce sztucznej inteligencji. Zdaniem mera Cannes papieska refleksja stawia rozwojowi technicznemu wymaganie poszanowania godności, wolności i wyjątkowości człowieka. Wspominając wizytę papieża we Francji, zestawia również pokojowe, entuzjastyczne tłumy z przemocą, której później doświadczyły niektóre z tych samych miejsc.

Podobne kryterium stosuje do literatury i kultury. AI może, w jego ocenie, pomagać w badaniu źródeł, zestawianiu danych, weryfikowaniu informacji czy doskonaleniu języka, lecz autor musi zachować odpowiedzialność za własną refleksję. Za szczególne zagrożenia uznaje umysłowe lenistwo, dezinformację i zalew przeciętnych, podobnych do siebie treści, dlatego domaga się wysokiego poziomu nauczania matematyki i humanistyki, kontaktu dzieci z filozofią i sztuką oraz poszanowania praw twórców i mediów.

Na tle wyborów prezydenckich we Francji w 2027 roku wywiad pokazuje, jak Lisnard próbuje połączyć stanowczość wobec przemocy z programem gospodarczego i technologicznego otwarcia. „Oni proponują przedłużanie lub łatanie systemu, ja chcę go zmienić” – mówi o konkurentach z prawicy i centrum. Odbudowę państwa przedstawia jako warunek wykorzystania możliwości Francuzów i przygotowania kraju na przemiany, które już wpływają na ich codzienne życie. Kandydatów i szerszy kontekst tej rywalizacji przedstawiamy w kompendium „Wszystko co Najważniejsze” o wyborach we Francji w 2027 roku.

Arkadiusz Jordan
Paryż

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 23 października 2026