
"Zwyczajny 1934. Popatrz, jak tu dużo ludzi!"
Warszawa jakże inna od tej dzisiejszej, która na święta zamiera, bo większość jej mieszkańców wyjeżdża do domów rodzinnych. Parki pełne spacerowiczów, ulice ruchliwe i żywe, obsadzone drzewami, wypełnione przechodniami. Biało-czarne zdjęcia pokazują kolorowe i gwarne miasto.