Anna BIAŁOSZEWSKA: "Zwyczajny 1934. Popatrz, jak tu dużo ludzi!"
Anna BIAŁOSZEWSKA

Anna BIAŁOSZEWSKA

"Zwyczajny 1934. Popatrz, jak tu dużo ludzi!"

Warszawa jakże inna od tej dzisiejszej, która na święta zamiera, bo większość jej mieszkańców wyjeżdża do domów rodzinnych. Parki pełne spacerowiczów, ulice ruchliwe i żywe, obsadzone drzewami, wypełnione przechodniami. Biało-czarne zdjęcia pokazują kolorowe i gwarne miasto.