
Sza, cicho sza, czas na ciszę…
Niedziela to dzień decyzji. Ale sobota – refleksji. Jeśli mamy się zbliżyć do „kryształowej i czystej toni”, jak słyszymy w piosence Budki Suflera, zanurzmy się w niej naprawdę.
Niedziela to dzień decyzji. Ale sobota – refleksji. Jeśli mamy się zbliżyć do „kryształowej i czystej toni”, jak słyszymy w piosence Budki Suflera, zanurzmy się w niej naprawdę.
Młodzi w Polsce mają rację, jeśli zaczynają wierzyć w swoje prawo do władzy.
Pod biało-czerwoną zmieścimy się wszyscy. Zatem nie słowa, lecz czyny. Nie obelgi, tylko szacunek.
Polityka zamieniła się w zawody w pompowanie baniek informacyjnych.
Przekształcono politycznego przeciwnika w ohydnego chochoła. Zwolennik opozycji, konserwatysta, to niedomyty półgłówek.