Zdjęcie okładkowe wpisu Jan ŚLIWA: Polski wybór. Amerykańska Rada Pokoju czy niemiecka Grupa E6?

Polski wybór. Amerykańska Rada Pokoju czy niemiecka Grupa E6?

Skoro już mamy dwuwładzę, prezydent może grać w drużynie transatlantyckiej, a premier w eurazjatyckiej. Przykładem może być Francja podczas II wojny światowej, mająca wtedy dwa państwa, dwa rządy i dwie armie. Pétain obstawił Niemcy, de Gaulle angloamerykańskich aliantów. Francji się akurat udało, ale można też dostać po głowie od wszystkich. Na dłuższą metę trzeba jednak zapytać, z kim chcemy trzymać.