
Kto mrugnie pierwszy?
To miała być szybka operacja; precyzyjna, ograniczona i przeprowadzona z chirurgiczną precyzją. W strategicznej logice Tel Awiwu i Waszyngtonu uderzenie w Iran miało bowiem sparaliżować kluczowe elementy aparatu państwowego i wojskowego tego kraju, takie jak systemy obrony powietrznej, centra dowodzenia, infrastrukturę rakietową, a jego celem nie była klasyczna wojna, lecz dekapitacja reżimu ajatollahów i doprowadzenie do politycznego wstrząsu wewnętrznego. Po dwóch tygodniach wiemy już jednak, że tak się nie stało.



