Witold SOKAŁA: Nicea, czyli dlaczego warto czytać Aleksandrowicza
Witold SOKAŁA

Witold SOKAŁA

Nicea, czyli dlaczego warto czytać Aleksandrowicza

Warto uruchomić wyobraźnię oraz ćwiczyć wczuwanie się w skórę i umysł wroga. Poza wspomnianą wcześniej ewentualnością ataku podczas ŚDM, niekoniecznie ze strony islamskich fanatyków, na których po Nicei siłą rzeczy koncentrować się będzie znaczna część uwagi, można brać pod uwagę też inne scenariusze zagrożeń. Choćby próbę przecięcia morskich szlaków dostaw surowców energetycznych dla Polski. Owszem, flase flag może mieć w takim przypadku kolor zielony. Ale czy będzie to sztandar Proroka, czy barwy jakiejś fikcyjnej organizacji ekologicznej, któż to wie?

Anna BIAŁOSZEWSKA: Chagall. Pieśń nad pieśniami.
Anna BIAŁOSZEWSKA

Anna BIAŁOSZEWSKA

Chagall. Pieśń nad pieśniami.

„Od młodości fascynowała mnie Biblia. Zawsze mi się wydawało i nadal wydaje, że jest największym źródłem poezji wszystkich czasów. Biblia jest jak rezonans natury i tę tajemnicę próbowałem przekazać… Lecz ja Biblii nie czytałem, ja ją śniłem” powiedział kiedyś Chagall. I rzeczywiście – oglądając jego obrazy z cyklu “Pieśń nad pieśniami” mamy wrażenie snu, barwnego, intensywnego, przesyconego zmysłowością a jednocześnie wzniosłego, jakby na granicy pomiędzy erotyką a poezją, sacrum i profanum.

Anna BIAŁOSZEWSKA: Marc Chagall. Malowana poezja
Anna BIAŁOSZEWSKA

Anna BIAŁOSZEWSKA

Marc Chagall. Malowana poezja

Obrazy Chagalla na każdym, kto odwiedza to miejsce, robią olbrzymie wrażenie. I to nie tylko ze względu na swoje imponujące rozmiary, ale także kolorystykę – głębokie, wysycone i czyste barwy, które “opowiadają” historie w nie mniejszym stopniu niż namalowane postaci. Każde z płócien przez swoją kolorystykę wprowadza oglądającego w nastrój, który Chagall chciał przekazać, każdy kolor ma swoje znaczenie i symbolikę, zaś kontrastowy akcent eksponuje główną scenę obrazu.