Anna BIAŁOSZEWSKA: Chagall. Pieśń nad pieśniami.

TSF Jazz Radio

Chagall. Pieśń nad pieśniami

Anna BIAŁOSZEWSKA

Prawniczka. Zakochana w lotnictwie i Warszawie.

Ryc. Fabien Clairefond

zobacz inne teksty autora

„Bo mocna jak śmierć jest miłość […], żar jej jest żarem ognia, jej płomienie to płomienie Pana. Wody głębokie nie potrafią ugasić miłości, nie zatopią jej rzeki. Gdyby ktoś chciał zdobyć miłość za całe swe bogactwo, wystawi się tylko na wzgardę” (Pnp 8,6-7)

.Pieśń nad pieśniami to poemat, który od lat pozostaje przedmiotem wielu dyskusji biblistów, i który nawet część uczonych chciała usunąć spośród ksiąg świętych. Jest też utworem niezwykłym, bo opisującym kobietę, która dialoguje ze swymi braćmi i narzeczonym, kobietę zakochaną, która dokonała wyboru ukochanego i przypieczętuje ten wybór małżeństwem. Interpretatorzy widzą w Pieśni nad pieśniami alegorię miłości, jaką Bóg okazuje człowiekowi, który tę miłość odbiera w darze i czyni ją duszą swojej ludzkiej miłości.

Właśnie cykl Pieśń nad pieśniami wyróżnia się pośród malowideł Chagalla zgromadzonych w jego muzeum w Nicei. Obrazy zostały umieszczone w specjalnie do tego celu zaprojektowanym pokoju zaś nad ich prezentacją czuwał osobiście autor.

„Od młodości fascynowała mnie Biblia. Zawsze mi się wydawało i nadal wydaje, że jest największym źródłem poezji wszystkich czasów. Biblia jest jak rezonans natury i tę tajemnicę próbowałem przekazać… Lecz ja Biblii nie czytałem, ja ją śniłem” powiedział kiedyś Chagall. I rzeczywiście – oglądając jego obrazy z cyklu “Pieśń nad pieśniami” mamy wrażenie snu, barwnego,  intensywnego, przesyconego zmysłowością a jednocześnie wzniosłego, jakby na granicy pomiędzy erotyką a poezją, sacrum i profanum. Tak jak w snach, wszystko tu jest możliwe, zatem postacie unoszą się w powietrzu, nakładają się na siebie, perspektywa szaleje…

DSCF3159

Pieśń nad pieśniami I “Niech mnie ucałuje pocałunkami swych ust! Bo miłość twa przedniejsza od wina.”

Chagall nie oddawał w swoich dziełach literalnego brzmienia “Pieśni nad pieśniami”, ale obrazowo przedstawiał trzy aspekty tego utworu: muzyczny, zmysłowy i transcendentny.

Pieśń nad pieśniami II "Mój miły jest mi woreczkiem mirry wśród piersi mych położonym."

Pieśń nad pieśniami II “Mój miły jest mi woreczkiem mirry wśród piersi mych położonym.”

Odcienie czerwieni i różu to nie tylko symbol miłości zmysłowej ale to także krew, która zostanie przelana gdy Dawid, aby zdobyć Batszebę, wyśle jej męża do walki, gdzie zginie.

DSCF3152

Pieśń nad pieśniami III “Nim wiatr wieczorny powieje i znikną cienie, pójdę ku górze mirry, ku pagórkowi kadzidła.”

To obraz, który jest określany jako biografia malarza. Być może także dlatego że miasta, których zarys widać pośrodku to Saint – Paul – de – Vence, gdzie w 1966 r. Chagall osiadł i spędził ostatnie lata życia, zaś jego odbiciem jest Witebsk, gdzie się urodził. Artysta nigdy nie wrócił do Witebska, po jego opuszczeniu w 1910 r. Do Rosji Chagall przyjechał potem tylko jeden, jedyny raz w 1973 r. ale Witebska nie odwiedził, wiedząc że to nie jest już to samo miasto, które pamiętał z dzieciństwa. Jednakże swój własny Witebsk miał zawsze w sercu i malował na swych obrazach.

 

DSCF3156

Pieśń nad pieśniami IV “Ja śpię, lecz serce me czuwa: Cicho! Oto miły mój puka! «Otwórz mi, siostro moja, przyjaciółko moja, gołąbko moja, ty moja nieskalana, bo pełna rosy ma głowa i kędziory me – kropli nocy».

To najczęściej opisywany z cyklu obrazów” Pieśni nad pieśniami” i najbardziej znany. David i Batszeba unoszą się na białym koniu nad Jerozolimą. Koń symbolizuje zarówno pożądanie i miłość fizyczną ale także nawiązuje do mitologicznego Pegaza, który jest alegorią natchnienia poetyckiego. Para wygląda jakby kometa przelatywała przez obraz. W tle widać charakterystyczne dla Jerozolimy budynki – w tym wieżę Dawida – Chagall odwiedził Izrael w 1957 r.

DSCF3145

Pieśń nad pieśniami V “Jak piękne są twe stopy w sandałach, księżniczko! Linia twych bioder jak kolia, dzieło rąk mistrza.”

W obrazach Chagalla bardzo charakterystyczne są skrzydlate i nieuskrzydlone postaci, unoszące się swobodnie ponad ziemią. Latają anioły, ludzie i zwierzęta. Jako inspirację do takiego ujęcia poczytuje się powiedzenie, które w dosłownym tłumaczeniu z jidysz brzmi „fruwać po niebie”, czyli „dać się ponieść fantazji”. Chociaż sam malarz powiadał: ”To nieprawda, że moja sztuka jest fantastyczna. Jestem realistą, kocham ziemię!”

 

 

DSC_0047_7

Dedykacja Marca Chagalla

Wejście do sali otwiera dedykacja dla drugiej żony artysty Valentiny Brodskiej, zwanej przez niego Vavą. Rzeczywiście wniosła ona ogromną radość i żywotność w życie artysty, który głęboko przeżył śmierć swojej pierwszej miłości i żony Belli Rosenfeld. Chagall kochał Bellę do tego stopnia, że po jej śmierci zarzucił na pewien czas malowanie, stwierdzając: wszystko stało się ciemnością. Postacie obu kobiet przewijają się przez obrazy Chagalla. Obie dały mu miłość i wiarę w jego talent, co zaowocowało wspaniałymi obrazami, które możemy podziwiać także w Muzeum Chagalla w Nicei.

Anna Białoszewska

Pierwszy raz na Wszystko Co Najważniejsze?

Aby nie ominąć istotnych tekstów, raz w tygodniu w niedzielę rano wysyłamy newsletter. Zapraszamy do zapisania się:

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Magazyn idei "Wszystko Co Najważniejsze" oczekuje na Państwa w EMPIKach w całym kraju, w Księgarni Polskiej w Paryżu na Saint-Germain, naprawdę dobrych księgarniach w Polsce i ośrodkach polonijnych, a także w miejscach najważniejszych debat, dyskusji, kongresów i miejscach wykuwania idei.

Aktualne oraz wcześniejsze wydania dostępne są także wysyłkowo.

zamawiam