Zdjęcie okładkowe wpisu Margot ROUSSEAU: Kubrick, maski i zwyczajny świat. Dlaczego dziś inaczej oglądamy „Eyes Wide Shut”

Kubrick, maski i zwyczajny świat. Dlaczego dziś inaczej oglądamy „Eyes Wide Shut”

Ponowne obejrzenie dziś filmu Eyes Wide Shut wywołuje osobliwe wrażenie. Film Stanleya Kubricka się nie zmienił: te same ciche korytarze, te same bożonarodzeniowe światła, ta sama nocna wędrówka człowieka konfrontowanego z własnymi złudzeniami. A jednak świat wokół niego jakby się przesunął. Po kolejnych ujawnieniach dotyczących sprawy Epsteina i fragmentach świata władzy, które dzięki nim na chwilę stały się widoczne, ostatnie dzieło Kubricka przestaje wyglądać jak dziwny sen. Coraz bardziej przypomina chłodną medytację nad kruchą granicą między ludzką słabością a światem, w którym moralność po prostu znika.