
Bieg Katorżnika. I po co mi to było?
Bieg na pierwszy rzut oka wygląda jak notoryczne brnięcie w błocie, które wielu może odstręczyć już na samym początku. Jednak jeśli już ktoś się przełamie i niestraszny mu rzeczny szlam, to okazuje się, że przejście, przeczołganie się, przebiegnięcie wyznaczonej trasy do końca jest znakomitym sposobem kształtowania charakteru.