Ahmed al-Szara. Nowy przywódca Syrii obchodzi rocznice zwycięstwa

Syria obchodzi rocznicę upadku reżimu Baszara al-Asada, który po kilkutygodniowej błyskawicznej ofensywie antyrządowych bojowników islamskich uciekł do Rosji 8 grudnia 2024 r. Przywódcą rebeliantów był obecny tymczasowy prezydent Syrii Ahmed al-Szara.

Setki osób zginęły w aktach przemocy na tle wyznaniowym

.Z północy na południe i ze wschodu na zachód, jeśli Bóg pozwoli, odbudujemy silną Syrię, której struktura będzie odpowiadać jej teraźniejszości i przeszłości – powiedział Ahmed al-Szara na porannej modlitwie w meczecie Umajjadów w Damaszku.

Prezydent, który był ubrany w taki sam mundur wojskowy, jaki nosił podczas zwycięskiej kampanii rebeliantów, obiecał zbudować sprawiedliwą i silną Syrię.

W ciągu ubiegłych 12 miesięcy al-Szara wprowadził zmiany przekształcające stosunki zagraniczne Syrii. Nawiązał relacje ze Stanami Zjednoczonymi, zyskał poparcie państw Zatoki Perskiej i Turcji. Zdystansował się od dawnych protektorów Asada – Iranu i Rosji. Doprowadził do zniesienia większość sankcji nałożonych na poprzednie władze przez kraje Zachodu i obiecał zastąpić brutalne państwo policyjne inkluzywnym i sprawiedliwym porządkiem.

Jednak w ubiegłym roku setki osób zginęły w aktach przemocy na tle wyznaniowym, które doprowadziły do nowych przesiedleń i podsyciły nieufność syryjskich mniejszości, głównie druzów i alawitów, do władz, które dążą do ponownego podporządkowania całej Syrii władzy centralnej w Damaszku – podkreśliła agencja Reutera.

Administracja kurdyjska, która rządzi północno-wschodnią Syrią, pogratulowała Syryjczykom z okazji rocznicy, ale też zakazała organizowania zgromadzeń ze względów bezpieczeństwa, powołując się na wzmożoną aktywność „komórek terrorystycznych.

Ahmed al-Sz próbuje utrzymać kontrole

.Kurdowie dążą do ochrony swej autonomii regionalnej, podczas gdy na południu Syrii część druzów, grupy wyznającej mniejszościową eklektyczną religię, domaga się niepodległości dla południowej prowincji Suwejda. Na tych obszarach w lipcu w starciach z siłami rządowymi zginęły setki osób.

Pomimo tych aktów przemocy al-Szara powiedział w ostatni weekend, że „Syria przeżywa dziś najlepsze czasy”. Zapowiedział pociągnięcie winnych przemocy do odpowiedzialności. Uprzedził też, że okres przejściowy będzie trwał kolejne cztery lata. W tym okresie mają zostać zbudowane instytucje, stworzone regulacje prawne. Powstać ma również nowa konstytucja, która zostanie wyniesiona na referendum. Następnie w kraju mają odbyć się wybory.

Rodzina Asadów, należąca do syryjskiej mniejszości alawickiej, rządziła Syrią przez 54 lata – przypomniał Reuters. Rozpoczęta w 2011 r. wojna domowa w Syrii pochłonęła setki tysięcy ofiar. Miliony musiały opuścić domy, ok. 5 mln uciekło do sąsiednich państw. ONZ przekazała, że ok. 1,2 mln uchodźców i 1,9 mln osób wewnętrznie przesiedlonych wróciło po obaleniu Asada do domów. Jednak potrzeby humanitarne w zrujnowanej Syrii są ogromne, a pomocy potrzebuje kilkanaście milionów ludzi.

Putin i Asad – ostateczna rozgrywka

.Syryjski reżim upadł błyskawicznie. Zaskakujące? Bynajmniej – twierdzi Edward LUCAS.

Dyktatury sprawiają wrażenie stabilnych. Aż nagle coś się zmienia. W ten lakoniczny sposób ocenił upadek dyktatury Asada w Syrii Jonatan Vseviov, jeden z najwyższych rangą estońskich dyplomatów. W jego słowach kryje się sugestia, że władza Władimira Putina może być równie krucha. Tak się zresztą wydawało, kiedy 18 miesięcy temu pstrokaci buntownicy Jewgienija Prigożyna maszerowali na Moskwę. Lecz gdy pucz szefa grupy Wagnera spełzł na niczym, rozpłynęły się też głoszone z przekonaniem prognozy o upadku Putina. Teraz zakładamy, że żelazny uścisk rosyjskiego przywódcy i jego osobista paranoja sprawiają, że nie ma żadnego potencjalnego następcy, który mógłby w tym dogodnym momencie wykazać się politycznym i instytucjonalnym rozmachem potrzebnym do rzucenia wyzwania dyktatorowi.

Być może tak jest. Ale życie jest pełne niespodzianek. Bywa, że to, co z perspektywy czasu wydaje się oczywiste, jawi się jako nieprawdopodobne, dopóki się nie wydarzy. To, że nikt danego scenariusza nie przewidział, nie oznacza, że jest on niemożliwy lub nawet mało prawdopodobny. Lenin był, delikatnie mówiąc, zewnętrznym kandydatem na przywódcę Rosji. Podobnie zresztą było z Putinem. Najbezpieczniejszą prognozą w zamkniętym, wysoce zestresowanym społeczeństwie jest to, że jutro będzie takie jak dziś. Ale zmiana, jeśli zachodzi, zwykle jest nagła.

Jednym z powodów przekonania o niezmienności jest konsensus wynikający ze strachu. Weźmy powszechnie panującą świadomość, że sondaże opinii publicznej w Rosji wykazują przytłaczające poparcie dla Putina. Sparafrazujmy to: „Rosjanie w większości okazują publiczne i prywatne posłuszeństwo reżimowi”. Kiedy strach słabnie, konsensus się zmienia. Uważam, że gdyby Putin został obalony w wyniku puczu, większość Rosjan opowiedziałaby się za procesem sądowym i uwięzieniem byłego przywódcy. Nie oznacza to, że będą potępiać jego zbrodnie w kraju i za granicą. Ale kiedy zmienia się wiatr, zmienia się też ustawienie wiatrowskazu.

Endemiczna tajemnica reżimów totalitarnych utrudnia wgląd z zewnątrz. Nikt spoza najściślejszych kręgów władzy w Moskwie nie zna na przykład stanu zdrowia psychicznego i fizycznego Putina. Z jednej strony krążą plotki, że rosyjski przywódca jest martwy, szalony lub w śpiączce, a z drugiej, że jest niemal nieśmiertelny dzięki ścisłej diecie bezcukrowej zawierającej jaja przepiórcze, buraki i chrzan. Można wybrać, w co wierzyć.

Natomiast rzeczywiście wiemy, że Putin ma obsesję na punkcie upadku innych dyktatorów. Nie mógł znieść widoku rozczochranego i błagającego o litość irackiego dyktatora Saddama Husajna, kiedy w 2001 r. został on schwytany przez wojska amerykańskie. Szczególnie poruszyło go też zabójstwo przez tortury libijskiego przywódcy Muammara Kaddafiego w 2011 r. W istocie inwazja na Ukrainę mogła przynajmniej częściowo wynikać z jego obłąkanych obaw przed podobnym powstaniem w Rosji. Można więc śmiało założyć, że Putin jest zmartwiony losem swojego syryjskiego protegowanego Baszara al-Asada.

Jak powiedział mi John Gerson, wybitny profesor wizytujący w King’s College w Londynie, Putin będzie teraz budził się co rano targany obawami, że gmach jego władzy również może zmienić się z betonowego w słomiany. Z powodu niezwykle kosztownych działań wojennych w Ukrainie nie mógł pomóc oblężonemu reżimowi syryjskiemu. W rezultacie Rosja może stracić swoje jedyne bazy wojskowe w basenie Morza Śródziemnego. Byłaby to strategiczna porażka i międzynarodowe upokorzenie. Putin musi więc ciężko pracować, aby zapobiec nadszarpnięciu swojej reputacji.

Tekst dostępny na łamach Wszystko co Najważniejsze: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/edward-lucas-putin-i-asad-ostateczna-rozgrywka/

PAP/MB

Materiał chroniony prawem autorskim. Dalsze rozpowszechnianie wyłącznie za zgodą wydawcy. 8 grudnia 2025