AI CEO coraz bliżej? Sam Altman wskazuje problem odpowiedzialności

Sam Altman jeszcze w 2025 r. mówił, że OpenAI powinno zostać pierwszą dużą firmą kierowaną przez AI CEO. W lipcu 2026 r. podkreślał już, że ludzie chcą wiedzieć, kto faktycznie podejmuje decyzje i kogo można rozliczyć z błędów. Sztuczna inteligencja coraz głębiej wchodzi w zarządzanie, lecz „wirtualny prezes” i formalny szef spółki to nadal dwie różne rzeczy.
Sam Altman ostrożniej o AI CEO
.W rozmowie „Conversations with Tyler”, opublikowanej w listopadzie 2025 r., Altman stwierdził, że byłoby dla niego powodem do wstydu, gdyby OpenAI nie zostało pierwszą dużą firmą zarządzaną przez AI CEO. Zakładał, że w ciągu kilku lat pojedynczy dział firmy może być w większości kierowany przez systemy AI, a on sam mógłby pozostać przy roli publicznej twarzy organizacji.
28 lipca 2026 r. w podcaście „Invest Like The Best” przesunął jednak akcent z możliwości technicznych na odpowiedzialność. Jego zdaniem ludzie nadal chcą wiedzieć, jaka osoba odpowiada za decyzje przedsiębiorstwa i kto ponosi odpowiedzialność za złe decyzje. To ważne rozróżnienie w dyskusji o wykorzystywaniu AI jako części działania firmy: system może przejmować coraz więcej zadań decyzyjnych, nie stając się automatycznie podmiotem odpowiedzialnym.
Podobny kierunek widać w Meta. „Wall Street Journal” podał w marcu 2026 r., powołując się na osobę zaznajomioną z projektem, że Mark Zuckerberg buduje osobistego „CEO agenta”, który pomaga mu szybciej docierać do informacji. To narzędzie wspierające szefa, a nie potwierdzony plan zastąpienia go przez AI.
„AI CEO” na wizytówce nie oznacza formalnego prezesa
.NetDragon w 2022 r. mianował cyfrową postać Tang Yu „rotacyjną CEO” swojej spółki zależnej Fujian NetDragon Websoft. Nie oznaczało to jednak zastąpienia prezesa giełdowego NetDragon Websoft Holdings: oficjalna strona grupy nadal wskazuje Liu Luyuana jako Chief Executive Officer.
Polski Dictador określa z kolei humanoidalną Mikę jako AI CEO. Trzeba jednak odróżnić marketingowy tytuł od funkcji w organach spółki. Artykuł 18 §1 Kodeksu spółek handlowych stanowi, że członkiem zarządu może być wyłącznie osoba fizyczna mająca pełną zdolność do czynności prawnych. System AI nie może więc sam zająć miejsca członka zarządu polskiej spółki handlowej.
Odwrócony Mechaniczny Turek
.Sverre Spoelstra i Nick Butler opisują ten scenariusz jako „odwrócenie Mechanicznego Turka”. W XVIII wieku automat szachowy Wolfganga von Kempelena udawał samodzielną maszynę, choć w środku ukrywał się człowiek. W nowej wersji człowiek pozostaje widoczną twarzą firmy, podczas gdy coraz większa część analizy i decyzji odbywa się za pomocą algorytmów.
Badania nie pokazują jednak prostej reguły, że pracownicy zawsze wybiorą człowieka albo zawsze algorytm. W badaniu opublikowanym w „AI and Ethics” decyzje moralne algorytmicznego lidera oceniano jako mniej sprawiedliwe, wiarygodne i uprawnione niż decyzje człowieka. Z kolei badanie opublikowane w lipcu 2026 r. w „Scientific Reports” wykazało u uczestników z Chin większą gotowość zgłaszania sugestii algorytmicznemu liderowi w zadaniach poznawczych; efekt znikał przy zadaniach emocjonalnych. Pokazuje to, dlaczego łączenie AI i pracy ludzi pozostaje dla firm wyzwaniem.
Najbardziej realny scenariusz nie musi więc oznaczać AI siedzącej formalnie na fotelu prezesa. Bardziej prawdopodobne jest stopniowe przekazywanie algorytmom części funkcji zarządczych, przy pozostawieniu człowiekowi reprezentacji, nadzoru i kompetencji, w których nadal zachowuje przewagę nad AI.
Szymon Ślubowski



