Lektury, które pomagają przeciwstawić się potędze Big Tech [New York Times]

Sztuczna inteligencja nie jest jedynie produktem rynkowym ani osiągnięciem naukowym, twierdzi Tressie McMillan Cottom, felietonistka działu opinii The New York Times. Jest również teorią polityczną i podstawą nowego systemu, w którym regresywna polityka łączy się z niekontrolowaną potęgą gospodarczą, ukrywaną pod hasłami technologicznej innowacji. Jeżeli chcemy zrozumieć ten proces, musimy zacząć zadawać właściwe pytania o technologię, pieniądze, władzę i nasze polityczne zobowiązania.
Przeciwko hegemonii AI
.W USA coraz częściej wybuchają protesty przed centrami danych, w różnych częściach Stanów Zjednoczonych, a które dotykają istoty największych problemów politycznych naszych czasów. Sztuczna inteligencja nie jest bowiem wyłącznie produktem oferowanym na rynku ani kolejnym osiągnięciem naukowym. Jest teorią polityczną. I pochłania naszą demokrację, twierdzi amerykańska felietonistka. Wyzwanie, jakie stawia przed sprawnie funkcjonującym systemem demokratycznym, jest ogromne. Demokraci nie mogą po prostu „wygrać wyborów środka kadencji”, a następnie powrócić do rzeczywistości sprzed momentu, w którym Donald Trump wraz ze swoją armią technologicznych magnatów wywrócili dotychczasowy sposób życia.
Można rozmawiać o reformie Sądu Najwyższego, likwidacji obstrukcji parlamentarnej, zapisaniu w konstytucji prawa kobiet do decydowania o sobie czy ograniczeniu wpływu pieniędzy na wybory. Żadne z tych działań nie będzie jednak miało wystarczającego znaczenia, jeżeli nie zmieni się praw i norm regulujących to, co autorka nazywa polityką danych.
Czym jest polityka danych?
.Spekulacje i medialny szum wokół sztucznej inteligencji przesłaniają fakt, że technologia ta nie sprowadza się do wielkich modeli językowych, agentów AI czy centrów danych. Jest ona fundamentem rozbudowanej struktury, która łączy regresywną politykę z niekontrolowaną potęgą gospodarczą, przedstawiając ten proces jako naturalną konsekwencję innowacji technologicznych. Najprościej mówiąc, w systemie znajduje się zbyt dużo pieniędzy – a pochodzenia części z nich nie sposób prześledzić – które zapewniają niewielkiej grupie niewybieranych demokratycznie osób zbyt wielką władzę nad społeczeństwem. To właśnie jest polityka danych.
Polityka danych stanowi odpowiedź amerykańskiej prawicy na pytanie o to, co nastąpi po Donaldzie Trumpie. Odpowiedzią tą jest jeszcze więcej trumpizmu, tyle że bez człowieka, który dla osobistych korzyści rozdał narodowy majątek. Jaka powinna być odpowiedź lewicy? Aby spróbować ją odnaleźć, amerykańska felietonistka proponuje listę lektur na koniec lata, potrzebnych by zrozumieć sytuację, w której znalazła się amerykańska demokracja.
Książki pomagające zrozumieć politykę danych
.Inspiracją była lista zaproponowana przez literaturoznawcę Matta Seybolda. Nie jest ona ostateczna ani wyczerpująca, każda ze znajdujących się na niej książek próbuje jednak wyjaśnić, w jaki sposób technologia, polityka, pieniądze i władza przekształcają nasz świat, przekonuje felietonistka NYT. Celem nie jest znalezienie prostych odpowiedzi na ogromne wyzwanie polityczne, ale postawienie trafniejszych pytań o nasze polityczne zobowiązania.
Pierwsze trzy książki opowiadają o prezesach technologicznych korporacji, którzy kształtują politykę danych na całym świecie. Publikacje poświęcone Samowi Altmanowi, Jensenowi Huangowi i Elonowi Muskowi pozwalają zobaczyć, że globalny wyścig zbrojeń w dziedzinie sztucznej inteligencji nie dotyczy wyłącznie mikroprocesorów i centrów danych ale jego stawką jest przekształcenie kultury oraz kapitału.
- Karen Hao, „Empire of AI: Dreams and Nightmares in Sam Altman’s OpenAI”;
- Stephen Witt, „The Thinking Machine: Jensen Huang, Nvidia, and the World’s Most Coveted Microchip”;
- Quinn Slobodian i Ben Tarnoff, „Muskism: A Guide for the Perplexed”.
Jak korporacje technologiczne zmieniają kapitalizm?
.Nie chodzi oczywiście wyłącznie o kilku wpływowych mężczyzn. Równie ważne jest zrozumienie sposobu, w jaki kierowane przez nich korporacje przepisują reguły kapitalizmu, zmieniając je niemal nie do poznania. Temu zagadnieniu poświęcona jest kolejna grupa książek:
- Gil Duran, „The Nerd Reich: Silicon Valley Fascism and the War on Democracy” – premiera 18 sierpnia;
- Yanis Varoufakis, „Technofeudalism: What Killed Capitalism”;
- Astra Taylor i Naomi Klein, „End Times Fascism: And the Fight for the Living World” – premiera 15 września.
Książki te twierdzi autorka, warto czytać równolegle z innymi dokumentami, między innymi z rozporządzeniami wykonawczymi administracji Donalda Trumpa dotyczącymi sztucznej inteligencji, szeroko rozpowszechnianymi opracowaniami przygotowywanymi przez architektów politycznych ambicji Doliny Krzemowej oraz niedawnym wystąpieniem papieża.
Dokumenty potrzebne do zrozumienia polityki AI
.Do proponowanej listy lektur należy zatem dołączyć:
- rozporządzenia wykonawcze nr 14409 i 14365, należące do najbardziej bezpośrednich prób kształtowania polityki dotyczącej sztucznej inteligencji przez administrację Donalda Trumpa;
- „AI Action Plan” administracji Trumpa oraz jej „National Policy Framework”, które potwierdzają i rozwijają wiele polemicznych wątków obecnych w wymienionych książkach;
- analizy i eseje publikowane przez Anthropic, Andreessen Horowitz, OpenAI oraz Metę, pozwalające przyjrzeć się temu, w jaki sposób o sztucznej inteligencji myślą najważniejsze amerykańskie przedsiębiorstwa technologiczne i fundusze venture capital;
- szeroko dyskutowaną encyklikę papieża Leona XIV Magnifica Humanitas poświęconą sztucznej inteligencji.
W nadchodzących miesiącach autorska zapowiada, że będzie rozmawiać z niektórymi autorami znajdujących się na tej liście książek chcąc zapytać ich o idee, które nimi najmocniej wstrząsnęły – i które powinny wstrząsnąć również resztą z nas. Cykl tych nazwany zostanie „Reading Ahead”.
Jarosław Kowalski




