Boty wyprzedziły ludzi w ruchu internetowym. AI jeszcze zwiększy ich przewagę

Teoria martwego internetu głosi, że aktywność ludzi w sieci jest wypierana przez boty i automatycznie tworzone treści. Raport Thales oparty na danych za 2025 r. przypisuje botom 53 proc. ruchu objętego analizą, a Cloudflare odnotował w czerwcu 2026 r. około 57,5 proc. żądań stron HTML pochodzących od automatów. Dane nie potwierdzają spiskowej części teorii, lecz wskazują, że rozwój sztucznej inteligencji może dalej zwiększać udział ruchu maszynowego.
Teoria martwego internetu łączy fakty ze spekulacją
.Teoria zaczęła krążyć w niszowych społecznościach internetowych pod koniec drugiej dekady XXI w. Jej zwolennicy twierdzili, że sieć „umarła” około 2016 r. Treści i interakcje ludzi miały zostać zastąpione przez boty, a państwa lub korporacje miały koordynować ten proces, aby wpływać na społeczeństwo.
Na takie spiskowe przedsięwzięcie nie ma wiarygodnych dowodów. Mierzalne jest natomiast węższe zjawisko. Znaczną część operacji w sieci wykonują automaty. Mimi Mihăilescu na łamach „The Loop” zwraca uwagę na pętlę, w której boty podbijają zaangażowanie pod syntetycznymi postami, a algorytmy zwiększają ich widoczność. Może to tworzyć pozór społecznego poparcia i pogłębiać zjawisko opisane w tekście o tym, jak sztuczna inteligencja zmienia politykę przez zmianę zaufania.
Boty generują 53 proc. ruchu, ale nie 53 proc. treści
.Według „2026 Thales Bad Bot Report” boty stanowiły 53 proc. ruchu zarejestrowanego w danych za 2025 r.; 40 proc. całego ruchu zaklasyfikowano jako „złe boty”, a ludziom przypisano 47 proc. Z kolei czerwcowy odczyt Cloudflare, opisany przez „Fortune”, wskazywał około 57,5 proc. żądań HTTP do stron HTML.
Liczby nie są bezpośrednio porównywalne. Firmy obserwują własne sieci i używają różnych metod. Nie mierzą udziału treści napisanych przez AI, liczby sztucznych kont, czasu użytkowników ani całego transferu danych. Do botów zaliczają się między innymi roboty wyszukiwarek, narzędzia monitorujące, scrapery, automaty atakujące serwisy i agenci AI. Pojedynczy automat może wysłać znacznie więcej żądań niż człowiek. Dane nie dowodzą więc, że połowę artykułów lub komentarzy stworzyła AI, ale pokazują zmianę internetu opartego na kliknięciu.
AI może jeszcze zwiększyć udział automatycznego ruchu
.Najmocniejszą przesłanką dalszego wzrostu jest tempo automatyzacji. HUMAN Security przeanalizował ponad biliard interakcji zarejestrowanych u swoich klientów w 2025 r. W tym zbiorze ruch automatyczny wzrósł o 23,51 proc. rok do roku, a ludzki o 3,10 proc. Od stycznia do grudnia miesięczny wolumen ruchu związanego z AI zwiększył się o 187 proc.
Ruch agentów AI i przeglądarek z funkcjami agentowymi wzrósł aż o 7851 proc. rok do roku, lecz startował z bardzo niskiego poziomu. W grudniu stanowił 1,7 proc. obserwowanego ruchu generowanego przez systemy AI. Agenci mogą samodzielnie odwiedzać strony, wypełniać formularze i inicjować transakcje, a modele generatywne obniżają koszt masowej produkcji treści i operacji dezinformacyjnych.
Dalszy wzrost udziału botów jest zatem możliwy, ale jego przyszłego poziomu nie da się dziś wiarygodnie określić. Dane nie dowodzą, że internet jest „martwy”; pokazują jednak, że coraz częściej jest czytany i obsługiwany przez maszyny.
Szymon Ślubowski



