Cyberataki na systemy wodociągowe USA. Ślady prowadzą do Iranu

Firmy wodociągowo-kanalizacyjne z co najmniej siedmiu amerykańskich stanów zgłosiły do FBI, że padły ofiarą cyberataków – podał 4 sierpnia 2026 r. serwis Hill. Media informowały, że za atakami mogli stać hakerzy powiązani z Iranem, ale prezydent USA Donald Trump odrzucił taką sugestię.
Cyberataki na systemy wodociągowe USA
Ponad 30 systemów wodociągowych padło ofiarą cyberataków w Minnesocie – poinformowały władze. Zapewniono, że nie wpłynęło to na jakość wody. Za ataki mogli odpowiadać hakerzy powiązani z Iranem – przekazały amerykańskie media, powołując się na urzędników.
Zgłoszenia do FBI w sprawie ataków wpłynęły też z sześciu innych stanów, w tym z Michigan, gdzie ofiarą działań hakerów padło dziewięć systemów wodociągowych. „FBI oraz nasi partnerzy z innych agencji są w pełni zaangażowani w ochronę infrastruktury krytycznej i pozostajemy dobrze przygotowani do przeciwdziałania cyberzagrożeniom wszelkiego rodzaju” — zapewniła FBI oświadczeniu. Nie podano, kto stoi za tymi atakami.
Ślady prowadzą do Iranu
Jednak, jak podał Hill, FBI oraz Agencja ds. Cyberbezpieczeństwa i Bezpieczeństwa Infrastruktury ostrzegły, że w przeszłości irańscy hakerzy atakowali systemy wodociągowe oraz inną infrastrukturę krytyczną.
W dniu 31 lipca 2026 r. prezydent USA Donald Trump przyznał, że nie uważa, by za atakami w Minnesocie stał Iran. Ocenił, że odpowiada za to demokratyczny gubernator Minnesoty Tim Walz i zarzucił władzom tego stanu niekompetencję. „Donald Trump dokładnie wie, kto odpowiada za ten atak i wie, że inne stany też zostały zaatakowane. Tak wygląda współczesna wojna. Pokazuje to, że nie istnieje plan na wygraną wojnę z Iranem” – ocenił Tim Walz.
PAP/Natalia Dziurdzińska/MJ




