Czołgi koreańskie K2 spolonizowane. Co to oznacza?

W tym tygodniu między Polską Grupą Zbrojeniową, a koreańskimi firmami trwały już rozmowy o wykonawczym charakterze umowy z 1 sierpnia 2025 r. dot. czołgów K2 dla Polski, o zasadach ich polonizacji – powiedział 27 września w Katowicach wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz. Czołgi koreańskie K2 zostaną tym samym w nieodległej przyszłości spolonizowane.
Czołgi koreańskie K2 spolonizowane
.Na briefingu przed VII wojewódzkim zjazdem delegatów PSL w woj. śląskim wicepremier nawiązał do przypadającego w sobotę święta Wojsk Obrony Terytorialnej, ustanowionego w rocznicę powstania Polskiego Państwa Podziemnego. Podkreślił, że tamto doświadczenie jest lekcją bardzo trudnych czasów, że Polacy potrafią pracować, kiedy muszą współpracować. – A chciałbym, żebyśmy współpracowali, kiedy możemy współpracować. Dzisiaj możemy współpracować, a bezpieczeństwo jest tym wspólnym mianownikiem, na którym tę współpracę trzeba opierać – uznał.
Nawiązał do podpisanej 1 sierpnia w gliwickim Bumarze-Łabędy umowy wykonawczej na pozyskanie dla Polski kolejnych 180 czołgów K2, w tym 64 pierwszych czołgów w konfiguracji K2PL. 61 z tych czołgów ma zostać wyprodukowanych w Gliwicach – z polskimi komponentami. – W tym tygodniu między PGZ-em, a koreańskimi firmami trwały już rozmowy o wykonawczym charakterze tej umowy, o zasadach polonizacji, o transferze technologii. To jest wielka szansa dla Bumaru Łabędy, nie tylko na naprawianie, na modernizację czołgu, ale tak naprawdę na budowanie swojego potencjału – wskazał szef MON.
– Nasz rząd po 20 latach przywraca produkcję czołgów w Polsce. Jest to znaczący krok w uniezależnieniu się, w posiadaniu własnych zdolności – zaakcentował. Przypomniał następnie o podpisanej w czwartek w zakładach Rosomak w Siemianowicach Śląskich umowie ramowej na dostawę dla Wojska Polskiego 1266 pojazdów terenowych Legwan, budowanych na podwoziu południowokoreańskiej marki Kia. Wskazał, że Legwany służą już m.in. na granicy polsko-białoruskiej w ochronie przed nielegalną migracją.
Transporter opancerzony Rosomak doczeka się nowych wersji
.Szef MON dodał, że w Siemianowicach Śląskich powstają kolejne wersje kołowego transportera opancerzonego Rosomak, który – jak zaznaczył – będzie dalej rozwijany, co powinno służyć rozwojowi siemianowickiego zakładu. Władysław Kosiniak-Kamysz wspomniał następnie o firmie Maskpol z grupy PGZ, działającej w rejonie Częstochowy, a także decyzji, którą podjął jako szef MON na mocy ustawy o bezpieczeństwie państwa, zgłaszając akces do przejęcia Huty Częstochowa.
– To Minister Obrony Narodowej wystąpił jako ten organ państwa, który ratuje w tym wypadku własność państwową, ale też gwarantuje niezależność i produkcję na rzecz bezpieczeństwa państwa polskiego. Jestem z tego bardzo dumny, bo to jest zobowiązanie, które czyniliśmy, że będziemy chronić polski przemysł, będziemy go repolonizować tam, gdzie trzeba i nie narażać na szwank, na sprzedaż, gdzie jest to niepotrzebne, jak w tym wypadku – zaznaczył.
– Przecież to mogło wpaść w bardzo niepowołane ręce, gdyby Huta Częstochowa została sprzedana. Ten proces trwa, ten akces ze strony MON jest podtrzymany. Wiem, że kolejne rozstrzygnięcia sądu będą następować już w najbliższym czasie. Mamy zarezerwowane na to środki w tym budżecie i w przyszłorocznym budżecie – zasygnalizował wicepremier.
Przemysł zbrojeniowy kołem zamachowym polskiej gospodarki?
.Wyjaśnił, że wymienia te wszystkie inicjatywy dot. przemysłu zbrojeniowego w woj. śląskim, ponieważ – jak ocenił – to ten sektor musi być kołem zamachowym gospodarki Śląska i Polski. – Wygraliśmy w Unii Europejskiej największą część programu SAFE, 43,7 mld euro, prawie jedna trzecia pieniędzy europejskich po raz pierwszy w historii przekazywanych na zbrojenia trafia do Polski – przypomniał. Zaznaczył, że już dzisiaj woj. śląskie – według niedawnego raportu Deloitte – generuje 113 mld zł w ramach działalności przemysłu zbrojeniowego. – To nie są firmy tylko państwowe, to podwykonawcy, firmy prywatne, nowoczesne technologie, technologie dronowe, start-upy – zastrzegł.
Ocenił, że Katowice, Śląsk, Zagłębie, Podbeskidzie, region częstochowski: woj. śląskie jako całość, ma szansę stać się centrum przemysłu zbrojeniowego i centrum bezpieczeństwa państwa polskiego. – To tutaj musi być najwięcej tego typu przedsiębiorstw zlokalizowanych. To jest też strategia na zmiany, które następują, związane z górnictwem. Zmniejsza się wydobycie, jest proces transformacji napisany dla woj. śląskiego. W to miejsce musi wejść inny ciężki przemysł. Takim ciężkim przemysłem na nasze czasy (…) musi stać się (…) przemysł zbrojeniowy – uznał w Katowicach Władysław Kosiniak-Kamysz.
Polska z największą armią UE
.Na temat tego, iż jeśli Polska spełni ambitne plany modernizacji i zwiększenia siły własnej armii, to będzie dysponowała największą armią lądową w całej Unii Europejskiej, na łamach “Wszystko co Najważniejsze” pisze Alexandre MASSAUX w tekście “Największa siła militarna Unii Europejskiej“.
“Warszawa uchwaliła nowe prawo obronne w 2022 roku. Jak podaje polski rząd, polska armia liczy obecnie ok. 111,5 tys. żołnierzy zawodowych i 32 tys. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. Na mocy nowych przepisów polska armia zostanie docelowo zwiększona do ok. 300 tys. żołnierzy – 250 tys. żołnierzy zawodowych i 50 tys. żołnierzy wojsk obrony terytorialnej. Jeśli te liczby zostaną osiągnięte, polska armia przewyższy 200-tysięczną armię francuską, która jest obecnie największą armią w UE”.
”Dzięki stale rosnącemu budżetowi obronnemu, zwiększonemu zaangażowaniu w misje UE i NATO, korzystnym czynnikom geopolitycznym oraz dużemu potencjałowi rekrutacyjnemu Polska ma dobrą pozycję, aby nadal wzmacniać swoje siły zbrojne. Świadczą o tym zresztą ostatnie zakupy. W ostatnich latach Polska dokonała szeregu poważnych zakupów broni w celu modernizacji i wzmocnienia swoich sił zbrojnych. W 2016 roku zamówiła w niemieckiej firmie Krauss-Maffei Wegmann 100 czołgów najnowszej generacji Leopard 2A5. Z kolei od polskiej firmy WZM zakupiła transportery opancerzone Rosomak, które służą do transportu oddziałów i wsparcia logistycznego na polu walki. W 2018 roku Polska zawarła umowę z amerykańską firmą Raytheon na zakup systemu Patriot, najnowocześniejszego systemu obrony przeciwlotniczej”.
.”Zakup ten był jednym z największych zakupów obronnych w historii Polski i został wyceniony na 4,75 mld dolarów. Polska kupiła także samoloty myśliwskie F-35 od amerykańskiej firmy Lockheed Martin – zamówiła 32 myśliwce z tej serii, które zastąpią wysłużone myśliwce MiG-29 i Su-22. Zamówiono również wojskowe drony, w tym drony MQ-9 Reaper produkowane przez amerykańską firmę General Atomics. Od 2022 roku zakupy te znacznie przyspieszają. W Korei Południowej Polska kupiła 288 systemów wielokrotnych wyrzutni rakietowych K239 Chunmoo i 1000 czołgów K2 od Hyundai Rotem. W USA Warszawa zamówiła 116 nowych czołgów Abrams. Dla porównania – Francja, Niemcy i Wielka Brytania mają obecnie podobno po 200 czołgów” – pisze Alexandre MASSAUX.
LINK DO TEKSTU: https://wszystkoconajwazniejsze.pl/alexandre-massaux-najwieksza-sila-militarna-unii-europejskiej/
PAP/MJ




